MŚ 2018. Lubański: Zieliński i Linetty muszą poczekać, Milik w końcu zacznie strzelać

Hubert Zdankiewicz
Dania to zespół o potencjale porównywalnym do naszego – uważa były reprezentant Polski Włodzimierz Lubański. Dodaje, że nie mamy obecnie w drugiej linii alternatywy dla Grzegorza Krychowiaka, nawet jeśli ten jest w słabszej formie.

W eliminacjach wielkich imprez najważniejsze jest, żeby nie tracić punktów w domu – mówi przed meczami z Danią (8 października) i Armenią (11 października, oba na PGE Narodowym w Warszawie), były wielokrotny reprezentant Polski, dziś telewizyjny ekspert Włodzimierz Lubański. – Nie ulega dla mnie również wątpliwości, że Polska jest faworytem obu tych spotkań. Trzeba po prostu je wygrać – dodaje.

Eliminacje do mistrzostw świata w 2018 r. biało-czerwoni zaczęli od wyjazdowego remisu 2:2 z Kazachstanem. Trochę pechowego, bo w Astanie prowadzili do przerwy 2:0, po bramkach Bartosza Kapustki i Roberta Lewandowskiego z rzutu karnego. W drugiej połowie sytuacja wymknęła im się jednak spod kontroli i po błędach polskiej obrony gospodarzom udało się wyrównać.

– Głowa do góry, to dopiero początek, a nie koniec – rzucił do dziennikarzy po meczu selekcjoner Adam Nawałka, ale nie da się ukryć, że po tamtym remisie presja ciążąca na jego piłkarzach wzrosła. Na kolejną stratę punktów nie mogą sobie pozwolić.

– Ten remis to kolejny dowód na to, że w Europie nie ma już słabych drużyn, nie licząc może Gibraltaru – podkreśla Lubański. Na dowód przytacza również wynik drugiego meczu w naszej grupie. Dania pokonała w nim Armenię, ale tylko 1:0 (mogła wyżej, ale Christian Eriksen nie wykorzystał rzutu karnego). – Nie tylko zresztą w eliminacjach, spójrzmy na to, co dzieje się w europejskich pucharach, w Lidze Europy czy Lidze Mistrzów. Oczywiście teoretycznie takie zespoły jak Kazachstan czy Armenia powinny być w zasięgu naszej reprezentacji – dodaje były reprezentant Polski, którego zdaniem nasz najbliższy rywal (Dania) to zespół o potencjale podobnym do naszego.

Różnica jest tylko taka, że to ekipa Nawałki ma w swoich szeregach więcej indywidualności, jak Robert Lewandowski, Kamil Glik czy Grzegorz Krychowiak, którego problemy w klubie martwią nie tylko Lubańskiego. Lider naszej drugiej linii zamienił tego lata hiszpańską Sevillę na francuskie Paris Saint-Germain i na razie ma problemy z odnalezieniem się w nowym otoczeniu.

– Niedobrze, że nie gra regularnie, bo drugiego takiego pomocnika nie mamy. Taką jednak podjął decyzję i musiał zdawać sobie sprawę, że w Paryżu zastanie bardzo dużą konkurencję na swojej pozycji. Nie ma wyboru, musi być cierpliwy i powalczyć o miejsce w składzie – mówi Lubański.

Dodaje, że mimo tych problemów Krychowiak nadal powinien być podstawowym piłkarzem w reprezentacji. Dobre recenzje, jakie zbierają ostatnio w klubach Piotr Zieliński (Napoli) i Karol Linetty (Sampdoria), sprawiły, że zdaniem niektórych w meczach z Danią i Armenią Nawałka powinien postawić właśnie na tę dwójkę w środku pola. Lubański uważa jednak, że to kiepski pomysł.

– Dobre występy w klubie nie świadczą o tym, że ci dwaj będą równie dobrze prezentować się na poziomie reprezentacyjnym.
A tym bardziej, że będą w stanie zastąpić Krychowiaka, bo nie będą – podkreśla.

Dobra wiadomość dla Nawałki jest taka, że do zdrowia, formy (i kadry) wrócił Krzysztof Mączyński. Etatowy w poprzednich eliminacjach i podczas Euro 2016 partner Krychowiaka w środku pola należał na najlepszych zawodników na boisku w ostatnich meczach Wisły Kraków z Jagiellonią Białystok, Piastem Gliwice, Legią Warszawa i Chojniczanką Chojnice. W tym ostatnim strzelił nawet gola.

– Mam zaufanie do Adama Nawałki. Pod względem selekcji on nie popełniał do tej pory błędów – podkreśla Lubański, którego zdaniem nie powinniśmy się raczej spodziewać rewolucji w składzie.

Były reprezentacyjny napastnik apeluje również o cierpliwość dla Arkadiusza Milika, który od pewnego czasu ma duży problem ze skutecznością w reprezentacji. Tak było chociażby w meczu z Kazachstanem, w którym zmarnował dwie znakomite okazje.

– Ja tam wolę zawodnika, który ma sytuacje bramkowe, niż tego, który w ogóle do nich nie dochodzi. To się zdarza, kiedyś liczyliśmy minuty bez gola w kadrze Lewandowskiemu, teraz problemy ma Milik. Arek potwierdził jednak, że potrafi grać na poziomie europejskim, więc moim zdaniem to tylko kwestia czasu, żeby znów zaczął trafiać do siatki – kończy.

Najnowsze informacje dot. koronawirusa

Wideo

Materiał oryginalny: MŚ 2018. Lubański: Zieliński i Linetty muszą poczekać, Milik w końcu zacznie strzelać - Polska Times

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Podaj powód zgłoszenia

k
kibic z W-wy

Problemy to mają taki Gomez (ostatnio lider strzelców ligi tureckiej) i Draxler, lecz w klubie (z Kubą nota bene - ale zbierającym dobre rezenzje, w odróżnieniu od lewego skrzydła Wolfsburga). U naszych na odwrót, choć i Lewandowski i Milik od paru meczów nie strzelili bramek, a ich zespoły potraciły punkty; z tego ostatniego wniosek, że duet Milik-Zieliński jednocześnie na boisku nie sprawdza się niestety na 100%.
Z Danią będziemy mieli dziury w obronie (brak drugiego stopera do pary z Glikiem) i oczywiście w pomocy, gdzie reżysera gry nie mamy od czasów Deyny a później Bońka, przez co gramy jedynie skrzydłami (Grosicki, Błaszczykowski - obydwaj nie wytrzymają pełnych 90 minut na wysokich obrotach), a brakuje nam długich prostopadłych podań ze środka pola przez 2 - 3 linie przeciwnika do naszych napastników.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3