MPO bez nadzoru

Ynona Husaim-Sobecka, 16 września 2004 r.
MPO jest od dłuższego czasu negatywnym bohaterem kolejnych publikacji "Głosu”. Teraz, po kontroli urzędników okazało się, że dzieją się tam dziwne rzyczy. Dowodów na łamanie prawa szukają jeszcze ABW i prokuratura.
MPO jest od dłuższego czasu negatywnym bohaterem kolejnych publikacji "Głosu”. Teraz, po kontroli urzędników okazało się, że dzieją się tam dziwne rzyczy. Dowodów na łamanie prawa szukają jeszcze ABW i prokuratura. Andrzej Szkocki
Jeszcze nie są gotowe wszystkie dokumenty z kontroli przeprowadzonej w MPO przez Wydziału Audytu i Kontroli Urzędu Miejskiego, a już wystąpiła o nie Agencja Bezpieczeństwa Wenętrznego.

Jak mówi szefowa kontrolerów, Anna Konieczna, wynikami powinna zainteresować się także prokuratura. Dyrektor Wydziału Audytu i Kontroli Urzędu Miejskiego poinformowała wczoraj radnych, że istnieje uzasadnione podejrzenie popełnienia oszustwa w jednej z umów zawartych przez Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania. Po podpisaniu próbowano wnieść do niej jeszcze jakieś zmiany.

Kontrolę zlecił prezydent Szczecina. Na początku miała ograniczony zakres, jednak kolejne publikacje prasowe rozszerzały ją.

- MPO kupiło samochód z przebitymi numerami silnika i nie można go teraz zarejestrować - twierdzi radny Juliusz Słowacki. - Kupiono też zamiatarkę, która raz wyjechał na ulicę.

Kontrolerzy nic nie mogą powiedzieć na temat przebitych numerów, bo akurat tego nie sprawdzali. Wykazali jednak, że w pięciu przypadkach zakupy zrobiono bez przeprowadzenia procedury przetargowej. W kilku innych, brakuje niektórych dokumentów, nie ma np. protokołu.

- Jak nie ma protokołu, to może wcale przetargu nie było - zastanawiali się wczoraj radni.

Lista zarzutów liczy sobie 15 stron.

- ABW zapowiedziała, że wystąpi po wyniki naszej kontroli - oświadczyła Anna Konieczna.

Na polecenie prokuratury ABW bada już zakup ziemi w Leszczynie koło Rymania. MPO za ok. 4 hektary zapłaciło 3 mln zł. Zdaniem rzeczoznawców grunt był wart najwyżej 600 tys. zł.

Prezes MPO Mirosław Marciniak twierdzi, że wyniki kontroli nie są dla niego, tylko dla rady nadzorczej, która ocenia jego pracę. Jak dostanie zalecenia pokontrolne, być może się do nich ustosunkuje.

Radni uznali wczoraj, że nadzór właścicielski nad spółkami, w których udziały ma miasto, jest prawdopodobnie niewłaściwy. Dlatego też wystąpili do prezydenta Jurczyka z pytaniem, w jaki sposób jest on sprawowany oraz jak rozliczana jest praca przedstawicieli miasta w organach nadzorczych spółek.

Wszystkie osoby do rad nadzorczych mianuje Marian Jurczyk. Samorządowcy na wszelki wypadek poprosili też o wykaz posiedzeń rad nadzorczych i tematy jakimi się zajmowały.

Bez komisji

Samoobrona wystąpiła z wnioskiem do prezydenta i przewodniczącego Rady Miasta o utworzenie komisji śledczej, która zbada sytuację w spółkach komunalnych. Marian Jurczyk uznał, że nie będzie zajmował się tą sprawą. Przewodniczący Jan Stopyra odpowiedział, że jest przecież komisja rewizyjna, która ma wszystkie uprawnienia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie