Może nie być winnego

maf, 11 stycznia 2005 r.
Prokuratura ma już opinię biegłego, który potwierdził, że podczas remontu dachu w gimnazjum nr 1 popełniono "błędy w sztuce". Mimo to, nie wiadomo jeszcze, czy ktoś za to odpowie.

Najpóźniej w tym miesiącu prokuratura zdecyduje czy, a jeśli tak, to komu postawić zarzuty w sprawie źle wyremontowanego dachu w Gimnazjum Publicznym nr 1.

Sprawa wyszła na jaw przed wakacjami minionego roku, gdy dach nowej hali sportowej gimnazjum nr 1 zaczął przeciekać. Okazało się, że zamiast dwóch warstw papy (jak nakazywał projekt), położono tylko jedną.

Miasto obciążyło winą inspektora nadzoru budowlanego inwestycji i złożyło w prokuraturze zawiadomienie o popełnieniu przez niego przestępstwa. Według miasta inspektor wiedział, że jest tylko jedna warstwa papy, ale pozwolił, aby miasto zapłaciło wykonawcy jak za dwie.

Inspektor do winy się nie przyznaje. Twierdzi, że informował miasto o tym, że na dachu jest tylko jedna warstwa papy. Twierdzi, że nie mógł dopilnować, aby położono drugą warstwę, bo został przez miasto zwolniony.

Prokuratura nie chce na razie powiedzieć czy, a jeśli tak, to komu postawi zarzuty. Nieoficjalnie mówi jednak, że w dokumentach dotyczących prac budowlanych są podpisy "jakichś dziwnych osób".

Najprawdopodobniej nie miały one bowiem pełnomocnictw, aby decydować o przebiegu prac budowlanych.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie