Most Pionierów w Szczecinie. Przekroczył dozwoloną prędkość o 90 km/h

Marek ŁagockiZaktualizowano 
Wczoraj przed południem kierujący mercedesem na Moście Pionierów osiągnął prędkość 160 km/h na dozwolonej 70- tce.
Wczoraj przed południem kierujący mercedesem na Moście Pionierów osiągnął prędkość 160 km/h na dozwolonej 70- tce. Fot. Straż Miejska Szczecin
W ciągu siedmiu dni szczecińskie fotoradary straży miejskiej przyłapały aż siedmiu kierowców jadących z bardzo dużą prędkością. Największą brawurą i brakiem wyobraźni wykazał się kierujący mercedesem, który wczoraj przekroczył dozwoloną prędkość o 90 km/h.

Po ostatnich artykułach dotyczących przyłapania przez szczecińskie fotoradary kierowców, którzy jeżdżą z zabójczymi prędkościami nasi internauci wywołali wielką wojnę komentując teksty.

Twierdzili, że fotoradary stawiane przez straż miejską nie zwiększają bezpieczeństwa, a są tylko po to, aby można było na nich zarobić. Niestety nie możemy się zgodzić z internautami. Fotoradary stawiane są w miejscach newralgicznych. Często kierowcy bez wyobraźni przyciskają pedał gazu na prostych odcinkach drogi, co powoduje rozwinięcie bardzo dużej, zabójczej prędkości przekraczającej dopuszczalną.

- Fotoradary straży miejskiej są stawiane po to, aby zwiększyć bezpieczeństwo na drogach- relacjonuje Joanna Wojtach ze szczecińskiej straży miejskiej. - Na wielu ulicach miasta kierowcy jeżdżą rażąco przekraczając dopuszczalną prędkość. We wtorek kierujący mercedesem jechał na Moście Pionierów 160 km/h na dozwolonej 70- tce. Kierowcy grozi mandat w wysokości 500 złotych i 10 punktów karnych.

Według strażników tabliczki informacyjne " Uwaga kontrola radarowa" postawione kilkadziesiąt lub kilkaset metrów przed zainstalowanym radarem zmuszają kierowców do zdjęcia nogi z gazu.

Rekordziści ostatniego tygodnia
- 14 Lipca na Szosie Stargardzkiej Renault, BMW, Audi osiągnęły prędkość blisko 110km/h na dozwolonej 50-tce
- 14 Lipca BMW na Moście Pionierów osiągnęło prędkość 125 km/h przy dozwolonej 70- tce.
- 16 Lipca Nissan na 26 Kwietnia osiągnął blisko 94 km/h na dozwolonej 50-tce.
- 19 Lipca Honda na al. Wojska Polskiego osiągnęła prędkość 100 km/h przy dozwolonej 50- tce.
- 20 Lipca Mercedes na Moście Pionierów osiągnął gigantyczną prędkość 160 km/h na dozwolonej 70- tce

Czytaj e-wydanie »

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 38

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

p
pies
Nie czytałem reszty komentarzy. Gigatyczna predkość to nie 160. Minimalnie powyżej standardowej prędkości przelotowej przez Polskę 70% kierowców. Pozostałe 30% ma auta stare lub słabe lub chce zużywać jak najmniej paliwa lub nie widzą i się boją jechać szybciej.

Powtórzę po raz milairdowy. Mam nowe auto z najbardziej optymalnym silnikiem 2.0 diesel. Prędkość 160 jest ledwo co odczuwalna. Rzadzko jeżdze szybciej niż 160, ale zapewniam, dla mnie i wszytkich pasażerów taka prędkość jest spokojna.

Problem pojawia się gdy ludzie jeżdzą przy takich prędkościach jak szaleni. Gwałtowne manewry, wyprzedzanie na wariata + najbardziej niebezpieczne palanty, które wyprzedzają bez upewnienia czy jedzie ktoś z tyły - często nawet bez sygnalizacji kierunkowskazami. Ten ostatni element to problem, którym powinna się zainteresować policja i straż miejsca - nagminne nie używanie kierunkowskazów przy wyprzedzaniu i nawet skręcaniu. Przez ten fakt miałem najwięcej ostrych hamowań i uników od zderzenia. Zarówno przy prędkościach 50 jak i "gigantycznych" tj 160.

Takich jak ty powinno się bezwzględnie eliminować z dróg i karać jak najsurowiej. Jesteś znacznie gorszy od młodzieńca, który incydentalnie przekroczy gdzieś tam prędkość, ponieważ nie tylko z premedytacją łamiesz prawo ale dokładając do tego jakąś schizofreniczną teorię próbujesz uzurpować sobie prerogatywy prawodawcy.
A w czymże to gorsze od twojej zabójczej w naszych warunkach drogowych prędkości są gwałtowne manewry, wyprzedzanie na wariata etc? Czymże różnisz się od nich, że upoważnia cię to do pouczania innych?
Jesteś takim samym piratem i bandziorem drogowym jak oni. Dzicz drogowa jak widać różny ma wymiar.
Swoim NAJBARDZIEJ OPTYMALNYM(hahaha) nie masz się co chwalić impotencie, bo wielu prawdziwych kierowców ma silniki o większych mocach a mimo to jeżdżą przepisowo - nie dlatego, że szkoda im kasy na benę lub się boją ale dlatego, że mają szacunek dla innych ludzi oraz to, czego tobie brakuje najbardziej - rozum.

Oto mamy klasycznego "miszcza" z sieczką między uszami: "Dobrze jeździsz?"- "Nie! Ale za to szybko!"
2.0

Nie czytałem reszty komentarzy. Gigatyczna predkość to nie 160. Minimalnie powyżej standardowej prędkości przelotowej przez Polskę 70% kierowców. Pozostałe 30% ma auta stare lub słabe lub chce zużywać jak najmniej paliwa lub nie widzą i się boją jechać szybciej.

Powtórzę po raz milairdowy. Mam nowe auto z najbardziej optymalnym silnikiem 2.0 diesel. Prędkość 160 jest ledwo co odczuwalna. Rzadzko jeżdze szybciej niż 160, ale zapewniam, dla mnie i wszytkich pasażerów taka prędkość jest spokojna.

Problem pojawia się gdy ludzie jeżdzą przy takich prędkościach jak szaleni. Gwałtowne manewry, wyprzedzanie na wariata + najbardziej niebezpieczne palanty, które wyprzedzają bez upewnienia czy jedzie ktoś z tyły - często nawet bez sygnalizacji kierunkowskazami. Ten ostatni element to problem, którym powinna się zainteresować policja i straż miejsca - nagminne nie używanie kierunkowskazów przy wyprzedzaniu i nawet skręcaniu. Przez ten fakt miałem najwięcej ostrych hamowań i uników od zderzenia. Zarówno przy prędkościach 50 jak i "gigantycznych" tj 160.

b
bredzio

Tak sobie czytam te posty wyżej i mam mieszane uczucia... Z jednej strony gość twierdzący, że 160 na godzine to jeszcze prędkość bezpieczna... Z drugiej strony wiele głosów rozsądku mówiących o absurdalnych nieraz ograniczeniach prędkości.
Oto co ja myślę:
1. Na autostradzie poznańskiej można spokojnie jechać 90km/h ale przy nawierzchni takiej jak jest ostatnio, czyli suchej jak pieprz. Jechałem tam w zeszłym tygodniu w burzę i nie dało się jechać więcej niż 50 podczas normalnego desczu lub "zwykłej" mokrej nawierzchni 70 jest optymalne. Problemem są pojazdy wolnobieżne, których z okazji remontów i koszenia poboczy w zeszły miesiącu było sporo. Problemem je szerokość drogi nie odpowiadająca natężeniu ruchu. Problemem jest bzdurne ograniczenie na moście na Regalicy do 50.
2. Przesyt ograniczeń i bzdurne ograniczenia. Na tej samej poznańskiej zaraz za mostem gryfitów jest zjazd na dziewoklicz. I na odcinku jakichś 300 m jest ograniczenie do 50 na godzinke. Samo w sobie ograniczenie ma sens bo są tam pasy i przystanek bez zatoki. Jednak jest pewno ale... Który kierowca widząc, że ograniczenie ma zasięg 300m zacznie zwalniać?
3. Niechlujne, niewidoczne, zapomniane albo zasłoniete. Znaki ograniczenia prędkości są tak bzdurnie ustawiane i zostawiane, że szlag kierowce trafia. Remonty dawno sfuszerowane i zakończone a znak bezsensownie zostaje. Przykładem trasa z Podjuch na Zdroje. Prawie na całym odcinku jest ograniczenie do 30 mimo, że od miesiąca ekipa remontowa jest zupełnie gdzie indziej. Szczytem głupoty było malowanie oznaczeń poziomych na nowym skrzyżowaniu na kijewo w godzinach najwiekszego ruchu! Bezmyślność drogowców i urzędników jest (niestety) jedną z przyczyn brawury kierowców.
4. Kierowcy... Niedouczeni, zbyt pewni siebie, nie mający elementarnej kultury o kulturze jazdy nie wspomne. W wielu momentach wręcz głupi!
Uprzedzając mądrych co zaczną krytykować tego posta, przedstawie się krótko jako kierowca:
Mam prawo jazdy od roku i nieco ponad 45 tyś km najechane. Popełniam błedy jak każdy ale nie spowodowałem żadnej kolizji. Nie wymuszam, staram sie wpuszczać innych gdzie można. Na autostradzie ustępuje pasa włączającym sie do ruchu. Ani jednego mandatu nie dostałem. Staram się jeździć płynnie. Nigdzie się nie spóźniam. Trzy razy sprawdzam trasę i alternatywne drogi dojazdu przed wyjazdem. Jak widzę kretyna wyprzedzającego na podwójnej to trąbie na niego i klne jak szewc.
Dalej się ucze jeździć.

k
kierowca sz-in

Ciekawe tylko jak był ustawiony ten fotoradar!? Ja go widzialem i stał niemalze na drodze czesc oparta o kraweznik a czesc "kółka" stała na ulicy!!!! Niech mi ktos powie czy to jest legalne. Gamonie i pedały ze strazy wiejskiej powinny troche pomyslec!!! Ktoś powinien sie za to zabrac... Albo ktoś wjezdzajac w taki fotoradar zabije siebie i innych...

t
tom
A ja uważam, że bezpieczne jest wyprzedzanie na dwóch ciągłych, przejeżdżanie na czerwonym, ściganie pieszych na pasach, jazda na jednym kole, jazda do 1,5 promila

1,5 promila to przesadziłeś, ale 1 jest ok
T
Trinity
A moze nalezałoby się zastanowić, że jeśli gość przejechał ten odcinek z prędkością 160km/h i nic się nie stało, to może te dozwolone 70km/h zamienić na np 90km/h - uważam,ze też taka prędkość jest jeszcze bezpieczna.
(...)
Wariatow na drogach nie brakuje - wyprzedzanie na dwóch ciagłych, czerwone światła, ściganie pieszych na pasach, szaleńcy na motorach - jest gdzie bezpieczeństwo poprawiac, ale na fotoradarze łatwiej kase zrobić.

Cytuję:"uważam,ze też taka prędkość jest jeszcze bezpieczna". Masz absolutną rację, popieram!

A ja uważam, że bezpieczne jest wyprzedzanie na dwóch ciągłych, przejeżdżanie na czerwonym, ściganie pieszych na pasach, jazda na jednym kole, jazda do 1,5 promila, wyprzedzanie na trzeciego i czwartego, w tym z prawej po pasie awaryjnym, zatrzymywanie się na zakręcie, itd itp.
t
tomasz777

160km/h na 3 pasmowej drodze to rzeczywiście "gigantyczna prędkość"

K
Konrad

A moze nalezałoby się zastanowić, że jeśli gość przejechał ten odcinek z prędkością 160km/h i nic się nie stało, to może te dozwolone 70km/h zamienić na np 90km/h - uważam,ze też taka prędkość jest jeszcze bezpieczna. W razie złych warunków na drodze redukować ją znakami świetlnymi do 70 lub 50km/h. W dużej mierze nieprzestrzeganie prędkości dozwolonej znakami bierze się z tego, że często ograniczenia są ustawiane bez sensu (ul Przestrzenna, Wojska Polskiego, Most Pionierów itp.)

Osobiscie wolał bym być tresowany (bo tak wymusza sie "kulturę jazdy w krajach cywilizowanych") wysokimi mandatami, jesli np przy szkole w czasie kiedy realnie dzieci mogą tam się znajdować, a nie w nocy, czy w wakacje powiedzmy przy 30km/h mam 55km/h. ;niż teraz na Wojska Polskiego wzdłuż jednostki wojskowej jadąc 75km/h gdy "stwarzam śmiertelne zagrożenie". Notabene jechałem tam ostatnio za radiowozem 115km/h (nie był na kogutach).

Inny przykład - policjant u którego dostałem mandat bluźnił na SM, bo na Ku Słońcu przed Castoramą jadąc w stronę komendy na Mierzynie 3 radiowozy zostały sfotografowane przez radar SM gdzie przekroczyły 40km/h przy przejściu dla pieszych. Najszybszy z nich miał 56km/h.
Wariatow na drogach nie brakuje - wyprzedzanie na dwóch ciagłych, czerwone światła, ściganie pieszych na pasach, szaleńcy na motorach - jest gdzie bezpieczeństwo poprawiac, ale na fotoradarze łatwiej kase zrobić.

d
driver

Widzę, że udało Ci się przesylabizować to, co napisałem, ale dalej nic nie kumasz?
Nie przejmuj się, nie jesteś jedyny.(Prawie 40% społeczeństwa nie rozumie prostego przekazu informacyjnego dziennika TV.)
Ale jest też nadzieja dla takich, jak Ty: nie nazbyt wysublimowaną metodą mandatów z fotoradarów nauczą Cię jeździć samochodem, nie przejmuj się. Małpę można wytresować, a co dopiero półgłówka...

G
Gość
A kto ci broni wyjechać 3 dni wcześniej?

Można miesiąc wcześniej, ale w normalnych krajach skraca się czas podróży, a u nas widać powrót do czasów furmanek. Genialną zapodałeś wypowiedź, naprawdę, na poziomie typowego urzędasa.
P
Paweł

Ciekawe kiedy staną na drogach przecinających osiedla czy samych osiedlówkach? Wystają w miejscach gdzie nikomu krzywdy nikt nie robi, 70km/h w tym miejscu to idiotyzm, powinno być dozwolone min 90km/h, nie ma powodu, aby było mniej. Są tyle samo warci co te drogówkowe ściemniacze, na autostradach, ekspresówkach po krzakach się kryją i nazywają to prewencją hehehe, ale na osiedlówkach, gdzie istnieje realne zagrożenie ani ich uświadczysz. Najlepsze, co się dzieje na krzyżówkach na Wiosennej/Struga oraz Gryfińska/Struga, wolna amerykanka, przejeżdżania na czerwonym, jazda pod prąd, zawracanie, zajeżdżanie drogi, zatrzymywanie się na środku skrzyżowania na zielonym bez powodu, kamery tam są i co z tego? Atrapy? Jak jakiś bandyta prawie zabił mojego kolegę taranując mu samochód na czerwonym, to do dziś go nie znaleźli, a kamery dziwnie jakoś nic nie zarejestrowały. Banda ściemniaczy lecąca na statystyki, bohaterzy.

?
Co to znaczy: "blisko 94 km/h"? Albo jechał te 94, albo jechał 93.
Radary są jak najbardziej w porządku, to ograniczenia są chore. Nie ma drogi na której można byłoby jechać tyle ile przewiduje kodeks bo na każdym kilometrze są ograniczenia powodujące że jadąc zgodnie z oznaczeniami na drodze z Zakopanego do Szczecina potrzeba na to trzech dni.

A kto ci broni wyjechać 3 dni wcześniej?
R
Rafal

Co to znaczy: "blisko 94 km/h"? Albo jechał te 94, albo jechał 93.
Radary są jak najbardziej w porządku, to ograniczenia są chore. Nie ma drogi na której można byłoby jechać tyle ile przewiduje kodeks bo na każdym kilometrze są ograniczenia powodujące że jadąc zgodnie z oznaczeniami na drodze z Zakopanego do Szczecina potrzeba na to trzech dni.

d
driver

Wyjaśnię mającym kłopot z myśleniem, na czym polega prewencyjna i edukacyjna rola fotoradarów, także tych chowanych w krzakach.
Otóż jest tak, że jeśli półgłówek za kierownicą raz i drugi zapłaci mandat za przekroczenie prędkości, a ma jeszcze resztki zdolności myślenia - to zacznie domyślać się związku przyczynowo-skutkowego między swoją jazdą a jej kosztami. Jeśli dostanie kolejne dwa - trzy mandaty za przekraczanie prędkości - zacznie dochodzić do wniosku, że trzeba albo przestrzegać przepisów RD albo ponosić niewspółmiernie wysokie koszty jazdy samochodem.
I to jest edukacja - bo deb***a NAUCZY jeździć przepisowo i prewencja - bo deb*** nie znając dnia ani godziny zacznie jeździć przepisowo wszędzie. A że to kosztuje? No cóż, przygłupy muszą się dokształcać, mądrzy jeżdżą jak należy i dlatego nie płacą.

Odpowiem jeszcze temu "miszczowi" co to musi gwałtownie hamować na widok radaru czy tabliczki informacyjnej o pomiarze, pałającemu świętym oburzeniem na stwarzanie przez kontrolujących zagrożenia wypadkiem. Jeśli sam kretynie nie rozumiesz, co sprowadza zagrożenie, to wyłożę Ci "łopatologicznie": gdybyś jechał z prędkością dozwoloną, to nie musiałbyś gwałtownie hamować; to właśnie Twoje zachowanie na jezdni stwarza zagrożenie.
Ja nie hamuję gwałtownie, ba - w ogóle nie hamuję - na widok fotoradaru czy tabliczki. Tylko żeby tak jeździć, to trzeba mieć sprawne szare komórki a nie gówno między uszami.

T
TATA
A TY ZASRAŃCU KUPIŁEŚ SUPER BRYKĘ ZA 20 TYSIĘCY ZŁ I TŁUCZESZ SIĘ PO DROGACH JAK STARY DZIADEK bo nie przyciśniesz więcej bo komputer już za dużo pokazał, a kredyt na samochód spłacać jakoś trzeba.haha.

Akurat auto kupiłem za 180 tys. a depnąć mogę w miejscu wyznaczonym synciu
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3