Mocne słowa i burzliwe dyskusje. Za nami pierwsza konferencja samorządowa "Czas na regiON". O czym dyskutowano w Toruniu?

Sara Watrak
Sara Watrak
W Toruniu zakończyła się pierwsza samorządowa konferencja "Czas na regiON" organizowana przez Polska Press Grupę. Za nami dwa dni pełne emocjonujących debat i potrzebnych dyskusji.

Czy Polska otrzyma środki z Unii Europejskiej?

Drugi dzień konferencji "Czas na regiON" rozpoczął panel o Funduszach Europejskich, a w szczególności nowej perspektywie unijnej, z wdrożeniem której Polska ma już dwuletnie opóźnienie. Temperatura dyskusji była bardzo wysoka. Rząd twierdzi, że jesteśmy na ostatniej prostej, jeśli chodzi o proces przygotowania. - Wszystkie programy regionalne będą przyjęte do końca roku – mówiła Agnieszka Kapciak, zastępca dyrektora Departamentu Strategii Ministerstwa Funduszy i Polityki Regionalnej.
Jednocześnie w tej chwili nie mamy 100-procentowej pewności, że pieniądze unijne do nas trafią. A jeśli już tak się stanie, dwuletnie opóźnienie wiąże się ze sporymi problemami.

- Środki może i będą, pytanie: ile? Czy nas będzie stać, by z nich skorzystać? - pytał Mieczysław Kieca, prezydent Wodzisławia Śląskiego, który obawia się, że gminy nie uzbierają wkładu własnego. - Z reguły jestem optymistą, ale w przypadku Funduszy Europejskich nauczyłem się twardo stąpać po ziemi – przyznał.

Andrzej Pollak, wiceprzewodniczący Związku Gmin Pomorskich i wójt gminy Nowa Karczma wspominał o dwóch zagrożeniach, które czyhają na samorządy w związku z nową perspektywą unijną. Pierwszy to fakt, że programów nie uda się wdrożyć do grudnia i wówczas samorządy stracą mnóstwo pieniędzy. Drugi to dochody samorządów. - Wzrosty cen energii, paliwa spowodowały, że te budżety na 2023 rok się nie dopinają.

Kłopot stanowi także to, w co powinniśmy inwestować. Zdaniem Rafała Pietrucienia, dyrektora Departamentu Funduszy Europejskich w Urzędzie Marszałkowskim w Toruniu m.in. w drogi, które są mało dofinansowane, dlatego pieniędzy na nie szuka się w środkach unijnych.

W opinii wójta Pollaka należy myśleć o utrzymaniu ewentualnych inwestycji. - Łatwo jest zbudować kolejny teatr, kino, ale trzeba jeszcze patrzeć na koszty utrzymania – mówił. Jego zdaniem ważne są inwestycje w termomodernizację i odnawialne źródła energii.

Zgadza się z nim Agnieszka Kapciak.

- Musimy inwestować w to, co przyniesie najwięcej oszczędności. Nie jest sztuką realizować kolejne inwestycje, które będą generować kolejne koszty. Trzeba realizować te, które będą w przyszłości te koszty ograniczać – mówiła.

Jednocześnie przyznała, że potrzeby dotyczące infrastruktury podstawowej np. dróg, zawsze będą.

O zieleni i promocji gminy

To była "treściwa, krwista i obdarzona humorem debata", jak opisał ją moderator Cezary Wojtczak. Po panelu głównym rozpoczęły się kolejne, mniejsze, choć nie mniej ciekawe.

Dyskutowano o efektywnej promocji gospodarczej gminy czy ustawie o elektromobilności. Anna Borys, naczelniczka Wydziału Promocji i Zieleni Miejskiej Urzędu Miasta w Rumi i Łukasz Pawlik, zastępca dyrektora Zarządu Zieleni Miejskiej w Krakowie podzielili się z uczestnikami konferencji wskazówkami dotyczącymi zieleni w gminie. - Nie bójmy się nowych rozwiązań – apelowała Anna Borys. Polecała sadzenie dużych drzew zamiast małych bylin i rezygnację z nasadzeń sezonowych w gruncie. W Rumi stawia się na edukację.

- To zabiera czas, ale wierzę, że z czasem telefonów: "Dlaczego drzewa gubią liście?” będzie mniej – mówiła prelegentka.

Paneliści podkreślali rolę współpracy z mieszkańcami. - Konsultacje społeczne, rozmowy, spacery, bezpośredni kontakt- wyliczał Łukasz Pawlik. Czasami zastąpienie jednego miejsca parkingowego nasadzeniami może sporo zmienić.

W czwartek w Hotelu Filmar sporo mówiono też o Polskim Ładzie i efektywnym gospodarowaniu odpadami komunalnymi. Poza tym prelegenci próbowali wskazać 10 najczęściej popełnianych błędów przez samorządy w komunikacji i promocji. To jedna z tych dyskusji, po której dało się słyszeć wśród publiczności "Za krótko! Szkoda, że nie mieliśmy trzy razy więcej czasu".

- Promocja powinna wspierać rozwój. To nie jest kwiatek do kożucha. To stała rzecz, którą powinniśmy robić dzień po dniu – przekonywał Adam Mikołajczyk, prezes zarządu Fundacji Best Place.

Gminom zdarza się mówić do wszystkich, czyli w praktyce do nikogo albo prowadzić monolog, zamiast dialogu (billboard nie zawsze wystarcza!).

- Może warto zacząć od tego, by to mieszkańcy byli zadowoleni ze swojego miasta? - proponował Robert Stępowski, ekspert ds. marketingu terytorialnego i politycznego.

W końcu to mieszkańcy są najlepszymi ambasadorami swojego miasta.

Podczas konferencji samorządowej trudno uciec od polityki

Drugi dzień, a jednocześnie całą konferencję zakończyła burzliwa debata. Według tytułu, powinna dotyczyć trendów społecznych, ekonomicznych, technologicznych i ekologicznych, które będą wpływać na przyszłość gmin. Tymczasem podczas dyskusji przewinęły się tematy dotyczące współpracy (a może jej braku?) biznesu i świata nauki oraz problemów z komercjalizacją badań, depopulacji i odpływu ludzi z województwa kujawsko-pomorskiego, a także palenia "byle czym" i smogu, który w obecnym kryzysie energetycznym może powrócić do nas ze zdwojoną siłą. W pewnym momencie dyskusja zeszła na grunt polityczny i obecność Polski w Unii Europejskiej.

- Polska w tych trudnych czasach nie poradzi sobie bez środków europejskich. Im później one do nas dotrą, tym trudniej będzie je wydać – przekonywał Zbigniew Ostrowski, wicemarszałek województwa kujawsko-pomorskiego.

- Ekipa rządząca, która neguje UE, pewne drzwi sobie zamyka – dodał wiceprezydent Torunia Paweł Gulewski. Nawet wojewoda Józef Ramlau przyznał, że Unia Europejska powoduje przyspieszony rozwój, ale jednocześnie dodał, że "nikt tak dobrze nie zadba o nasze interesy jak my sami".

Dyskusja ta mogłaby trwać godzinami – jak wiele tych, które odbyły się 19 i 20 października w Hotelu Filmar. Być może okazja do kolejnych debat nadarzy się szybciej niż myślimy.

Prowadząca konferencję Alicja Polewska pożegnała się z uczestnikami słowami: "Do zobaczenia podczas drugiej konferencji". Tematów do kolejnych dyskusji – w tych trudnych czasach naznaczonych pandemią, wojną za wschodnią granicą i kryzysem energetycznym – na pewno samorządowcom nie zabraknie.

Tym z Państwa, którzy byli z nami serdecznie dziękujemy za udział.

Zapraszamy do obejrzenia fotorelacji.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

kup najtaniej

Watchmark

Watchmark Smartone Czarny

369,99 zł

kup najtaniej

TicWatch

TICWATCH E3 Czarny

637,52 zł

kup najtaniej

Amazfit

Amazfit GTS 2 Czarny

380,00 zł

kup najtaniej

Garmin

Garmin Enduro Tytanowo-szary (0100240801)

2 999,00 zł

kup najtaniej

Cubot

CUBOT C3 Czarny

147,78 zł
Materiały promocyjne partnera

Materiał oryginalny: Mocne słowa i burzliwe dyskusje. Za nami pierwsza konferencja samorządowa "Czas na regiON". O czym dyskutowano w Toruniu? - Nowości Dziennik Toruński

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński