Młodociani złodzieje. Kradną już nawet 11-latki

Mariusz Parkitny mariusz.parkitny@gs24.pl
Fot. Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Choć złodzieje potrafią być bardzo wybredni, liczba włamań i kradzieży rośnie w zastraszającym tempie. Połowa z nich to sprawka nieletnich.

Lista 15 najczęściej kradzionych rzeczy:

Lista 15 najczęściej kradzionych rzeczy:

1. biżuteria
2. rowery
3. gotówka
4. komputery
5. telewizory
6. odtwarzacze DVD
7. alkohol
8. aparaty fotograficzne
9. elektronarzędzia
10. kosmetyki firmowe
11. perfumy
12. kamery
13. numizmaty
14. odtwarzacze mp3
15. odzież markowa

W ubiegłym roku w Szczecinie doszło do 2257 włamań i kradzieży. Do września tego roku - już 2717. Fatalnie jest też z wykrywalnością. W tym roku ustalono sprawców jedynie 830 przestępstw. Podobnie jest w województwie. Rok temu zanotowano 5724 takie przestępstwa. Do września 2009 r. - już 6321. Wykryto jedną trzecią.

Część sprawców kradnie co im podejdzie pod rękę. Inni są bardziej wybredni. Wczoraj z hotelu w centrum Szczecina skradziono potężne kotary. Firma ubezpieczeniowa Hestia stworzyła ranking najczęściej kradzionych rzeczy. Wyniki są zaskakujące. Najczęściej łupem złodziei pada biżuteria: złote pierścionki, łańcuszki, sygnety. Na drugim miejscu są rowery. Szczególnie te, które trzymamy na balkonach i w piwnicach. Na trzecim miejscu są pieniądze. Złodzieje kradną też alkohole. Głównie whisky. Co ciekawe wybierają zamknięte, nie napoczęte butelki. Jeśli kradną ubrania, to starają się wybierać markowe. Wśród nich najczęściej swetry, płaszcze i sukienki. Przestępcy nie gardzą też elektronarzędziami. Tu dominują głównie wiertarki, wkrętaki i pilarki.
Zdaniem policji liczba kradzieży wzrasta, bo za przestępstwo biorą się coraz młodsi. Nawet 13, 14-latki.

Szczecin, ul. Wąska, kilka dni temu w nocy. Dyżurny policji otrzymuje informację, że ktoś próbuje włamać się do citroena. Wysyła patrol. Sprawcy uciekają, bo spłoszył ich alarm samochodowy. Patrol zaczyna poszukiwania. Na sąsiedniej ulicy dwóch nastolatków zaczyna uciekać widząc radiowóz. Szybko zostają zatrzymani. Jeden ma 19 lat. Drugi...14. Jeden trzymał reklamówkę z narzędzi, które miały służyć do włamań. Były tam też fanty mogące pochodzić z kradzieży. Okazało się, że w citroenie była wybita szyba. Zatrzymani przyznali się, że tej nocy próbowali okraść dwa samochody. 14-latkiem zajął się sąd rodzinny.
Policja potwierdza, że wśród włamywaczy i złodziei jest coraz więcej nieletnich.

- To często uciekinierzy z domu lub ośrodków wychowawczych. Obserwujemy, że przestępstw popełnia coraz więcej z nich. Z takiej działalności zrobili sobie źródło utrzymania - mówi sierż. Mirosława Rudzińska z zachodniopomorskiej policji.

Nieletni dobrze wiedzą, że w razie wpadki mogą liczyć na łagodniejsze traktowanie. Bo sądy rodzinne muszą kierować się przede wszystkim dobrem młodego przestępcy. Dlatego najcięższe kary - poprawczak - są stosowane w wyjątkowych przypadkach. Pozostałe kary są już dużo lżejsze: od upomnienia, poprzez zobowiązanie do określonego zachowania (np. naprawienia szkody) do umieszczenia w rodzinie zastępczej.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

c
chlap
W dniu 02.11.2009 o 07:41, m napisał:

Pieprzone sądy. Może wreszcie zaczną się kierować dobrem poszkodowanego, bo to poszkodowany a nie jakiś młodociany patolog wytwarza dochód narodowy i pensje sędziego. Ten kraj na łbie postawiony już do końca. I niech mi tu nie jęczy jakiś nawiedzeniec od młodocianych!


Robił źle, więc musi zostać ukarany. I to tak, aby już nigdy źle nie zrobił. To chyba proste. Dziwne, że dla wymiaru sprawiedliwości nie jest proste. Kiedyś tak nie było. Zło było złem. I było karane.
k
kie
Popieram m w tym kraju tylko patologia i cwaniactwo ma się dobrze.
b
babcia
no i wychodzi bezstresowe wychowanie i to ze dziecku nie mozna dac kary cielesnej,kiedys jednak dzieci sie baly rodzicow i nie koniecznie trzeba bylo stosowac kary cielesne,bo na samą mysl co na to rodzice to juz dziecku takie mysli uciekały,a dzis takie siusiumajtki sie stawiają i pyskują wszystkim nie tylko rodzicą, uzywają wulgarnych słów, i ich odpowiedz, to spróbuj to pójde na policje i zgłosze ze mnie bijesz, no i mamy młodocianą przestępczość
o
oburzony
ode mnie by dostali - OKO za OKo, ZĄB za ZĄB, patologia. Przedmówca ma rację!
m
m
Pieprzone sądy. Może wreszcie zaczną się kierować dobrem poszkodowanego, bo to poszkodowany a nie jakiś młodociany patolog wytwarza dochód narodowy i pensje sędziego. Ten kraj na łbie postawiony już do końca. I niech mi tu nie jęczy jakiś nawiedzeniec od młodocianych!
Przejdź na stronę główną Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie