MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mieszkańcy walczą o budowę chodników na szczecińskich Gumieńcach. "To dla nas bardzo ważne"

Łukasz Czerwiński
Łukasz Czerwiński
- Chodnika nie ma, a mieszkańcy muszą chodzić po ulicy - żali się pani Halina, którą spotykamy podczas powrotu do domu. Wieloletnia walka nie przyniosła do tej pory efektów, lecz mieszkańcy Gumieniec się nie poddają.

Skręcając z ulicy Południowej w ulicę Lednicką, można odnieść wrażenie, że czas cofnął się o kilkadziesiąt lat. Naszym oczom ukazuje się brukowana ulica i wydeptane pobocze bez chodnika. Mieszkańcy ulic Lednickiej, Chlebowej, Żytniej, Łanowej, Oraczy i Żeńców czują się zapomniani przez świat i postawili w tym miejscu wymowną tabliczkę z retorycznym pytaniem do władz Szczecina: "Czy to jest chodnik dla pieszych w XXI wieku?". Radna osiedla Gumieńce i miasta Szczecin deklaruje, że o problemie nikt nie zapomniał.

- Sprawa jest nam dobrze znana i wielokrotnie poruszana. Ten temat ciągnie się od bardzo wielu lat. Nie jest to jedyne miejsce na Gumieńcach, gdzie brakuje chodnika. Problem jest oczywiście natury budżetowej - odpowiada Dominika Jackowski.

ZOBACZ TEŻ:

Potrzebny jest chodnik i jezdnia

Czas w tym miejscu się zatrzymał, a drogi takiej jakości nie przynoszą chluby miastu, nawet jeśli nie są to główne ciągi komunikacyjne. Pani Halina wskazuje, że największy problem z poruszaniem pojawia się zimą i po intensywnych opadach.

- Mieszkańcy muszą chodzić po ulicy lub poboczem. Jest to szczególnie trudne, kiedy ulica jest zaśnieżona i oblodzona lub po prostu zalana po opadach – mówi mieszkanka osiedla.

Mieszkańcy mają problemy z przejechaniem wózkiem dziecięcym, nie wspominając już o osobach starszych i niepełnosprawnych. Chodnik to jednak tylko część potrzebnych inwestycji.

- Chodnik bardzo by się przydał, ale także remont brukowanej ulicy – sygnalizuje pani Katarzyna.

Drugą i najważniejszą kwestią jest bezpieczeństwo mieszkańców, którzy poruszając się po ulicy są narażeni na potrącenie przez samochód, a jak sami mówią, kierowcy nie jeżdżą tu ostrożnie.

- Tutaj, na tym asfaltowym kawałku drogi, często bawią się dzieci, jeżdżą na rowerach i hulajnogach. Tutejsi uważają, ale wielu kierowców porusza się bardzo szybko - opowiada pan Roman.

Szanse na budowę są znikome

Choć mieszkańcy się nie poddają, to radna Dominika Jackowski nie ukrywa, że trudno będzie znaleźć środki finansowe na uruchomienie tej inwestycji.

- Szczerze mówiąc wątpię, że w przyszłorocznym budżecie znajdą się środki na budowę chodnika, ponieważ sytuacja ekonomiczna jest po prostu fatalna. Na dzień dzisiejszy nie wiemy jakie będą wpływy do budżetu miasta, rząd dokonuje zmian podatkowych i nie jesteśmy w stanie niczego prognozować - tłumaczy.

Jeden z mieszkańców zaproponował rozwiązanie o mniejszym nakładzie finansowym, które poprawiłoby chociaż kwestie bezpieczeństwa. Jeśli nie ma środków na remont, to może postawić znaki i stworzyć strefę zamieszkania?

- Rozwiązanie wydaje się proste, ale należałoby tam wprowadzić stałą organizację ruchu, czyli m.in. wymalować miejsca postojowe, postawić oznakowanie poziome i pionowe, a także zaprojektować tą organizacje. To też są koszty, choć oczywiście mniejsze od budowy chodnika. Nie jestem jednak pewna, czy mieszkańcy byliby zadowoleni z nowej organizacji ruchu i utraty elastyczności w parkowaniu - odpowiada Dominika Jackowski.

Kąpielisko Dziewoklicz oblegane przez mieszkańców. Zobaczcie, jak odpoczywali

Na kąpielisku Dziewoklicz tłumy mieszkańców! W mieście upał,...

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Od jutra strefa buforowa na granicy z Białorusią

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński