Mieszkańcy Gumieniec w Szczecinie po potrąceniu na przejściu: chcemy być bezpieczni

Marek Jaszczyński
Marek Jaszczyński
Potrącenie pieszego na ul. Ku Słońcu w Szczecinie miało miejsce w poniedziałek 6 grudnia. Poszkodowany trafił w ciężkim stanie do szpitala
Potrącenie pieszego na ul. Ku Słońcu w Szczecinie miało miejsce w poniedziałek 6 grudnia. Poszkodowany trafił w ciężkim stanie do szpitala Mirosław K
Udostępnij:
Sygnalizacja? A może aktywne przejście dla pieszych? Mieszkańcy liczą na poprawę bezpieczeństwa po potrąceniu pieszego na ulicy Ku Słońcu.

- Ile jeszcze osób musi stracić zdrowie lub życie na tym przejściu dla pieszych, aby w końcu było tam bezpiecznie? - mówi Stanisław Kaup, czytelnik "Głosu". - Od dzieciństwa mieszkam kilkadziesiąt metrów od tego feralnego skrzyżowania. Łączą się tu dwie osiedlowe ulice Źródlana i Różana oraz dwupasmowa droga krajowa nr 10 Ku Słońcu. Niejednokrotnie byłem świadkiem, jak pieszy w ostatnim momencie uniknął potrącenia przez samochód. Za każdym razem, gdy moja rodzina lub sąsiedzi przechodzą przez pasy w tym właśnie miejscu boję się, czy nie rozjedzie ich auto.

Do wypadku doszło w miniony poniedziałek, po południu. Było już ciemno

- Poszkodowany to mężczyzna w wieku ok. 60 lat, z urazem głowy, doszło u niego do zatrzymania akcji serca. Był reanimowany, został w ciężkim stanie przetransportowany do szpitala - mówi Paulina Heigel z Wojewódzkiej Stacji Pogotowia Ratunkowego w Szczecinie.

Zdarzenie poruszyło lokalną społeczność. Pojawiły się pomysły na poprawę bezpieczeństwa. To obok montażu sygnalizacji wzbudzanej przez pieszego także aktywne przejście dla pieszych. Co to takiego? Aktywne przejście składa się z oświetlenia uruchamianego w momencie zbliżenia pieszego do przejścia, stale świecących kocich oczek (osiem aktywnych, punktowych elementów odblaskowych) i maty antypoślizgowej, która skraca drogę hamowania.

- Działania w postaci zwężenia jezdni, zakazu wyprzedzania, ograniczenie prędkości do 40 km/h i doświetlenie „zebry” zdają się na nic, gdy kierowcy po prostu nie zwalniają i nie uważają. W ostatnich latach wiem, że na tym odcinku drogi dochodziło do wielu wypadków z udziałem pieszych, sam byłem świadkiem takich zdarzeń. Dlatego właśnie Miasto musi podjąć działanie, nim dojdzie do kolejnej tragedii - uważa Stanisław Kaup.

Nasz czytelnik zwrócił się z wnioskiem do Komendanta Miejskiej Policji w Szczecinie o udostępnienie informacji publicznej o statystykach ilości wypadków na tym skrzyżowaniu oraz przejściu kilkaset metrów dalej przy ulicy Kwiatowej, w celu uświadomienia, jak często na tej drodze dochodzi do potrąceń pieszych.

- Wystąpiłem również z zapytaniem do Prezydenta Miasta Szczecin i Zarządu Dróg i Transportu Miejskiego, jakie planowane są działania mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa pieszych na skrzyżowaniu ulic Ku Słońcu, Źródlanej, Różanej oraz zawnioskowałem o przygotowanie planu na uspokojenie ruchu samochodowego w obrębie tego przejścia, tak aby nigdy więcej nie wydarzyła się tu tragedia - informuje pan Stanisław.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Witold Waszczykowski o stałej obecności armii USA w Polsce

Wideo

Komentarze 3

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
Może też jako piesi zaczniemy się rozglądać zanim wejdziemy na przejście, zamiast korzystać bezmyślnie z nowych przepisów.
p
pit
Tam są notoryczne wyprzedzania przed przejsciem jak i na przejsciu,a na następnym przejsciu które jest 100 m dalej jest jeszcze gorzej.
G
Gość
Kilkanaście metrów przed przejściem stoją znaki z ograniczeniem do 40km/h. Kiedy zwalniam, większość tego co jedzie za mną wyprzedza mnie, ale tylko wtedy gdy na wewnętrznym pasie nie ma "rajdowców", jadących na oko 70-80km/h. Sprawę można rozwiązać na wiele sposobów - np. fotoradar, stoi trochę dalej (pytanie czy działa w ogóle) - na basenie górniczym się sprawdza takie rozwiązanie, światła itd. Ale wciąż to wszystko nie rozwiązuje podstawowego problemu - my jako naród lubimy się spieszyć, zostaliśmy przez lata zaprogramowni do pośpiechu, tylko nielicznym z nas nie zależy na zaoszczędzeniu 2-3 minut, kiedy i tak jesteśmy spóźnieni pół godziny.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie