Michał Kamiński: Tłum na marszu opozycji pokazał, że Polacy odrzucają podłą zmianę PiS

Dorota Kowalska
Michał Kamiński: Siedzę sobie w przedostatnim rzędzie w Sejmie, a tam siedzą mało istotni posłowie. Nie wiem, co się dzieje w Platformie
Michał Kamiński: Siedzę sobie w przedostatnim rzędzie w Sejmie, a tam siedzą mało istotni posłowie. Nie wiem, co się dzieje w Platformie Tomasz Bołt
Dzisiaj każdy patriota jest przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, bo nikt bardziej nie szkodzi Polsce niż ta partia - uważa Michał Kamiński, poseł Platformy Obywatelskiej.

Nie zdziwiły Pana te tłumy na sobotnim marszu Komitetu Obrony Demokracji i opozycji?
Te tłumy są dowodem na to, że jedność jest potrzebna, a Polacy odrzucają podłą zmianę proponowaną przez ekipę Jarosława Kaczyńskiego.

Co właściwie dają takie marsze?
One są manifestacją tego, że Polacy nie godzą się na politykę Prawa i Sprawiedliwości, która jest polityką wypisywania Polski z Unii Europejskiej, polityką klerykalizacji życia publicznego i zachwiania wszystkich najważniejszych standardów demokratycznych. Nie ma też zgody na to oszustwo, którego Polacy są świadkami. Ponieważ cały pomysł PiS na zwycięstwo wyborcze w 2015 r. polegał na oszukiwaniu Polaków. Wmówieniu im, że Prawo i Sprawiedliwość jest normalną partią polityczną, a każdy widzi, że tak nie jest. Spór między opozycją a PiS nie jest normalnym sporem między rządzącymi a partiami politycznymi, które są w opozycji. Bo on jest sporem, który dotyczy fundamentów, o których wspomniałem: państwa, demokracji, naszego miejsca w Europie.

Myśli Pan, że ludzie, którzy biorą udział w takich marszach, czują się bardziej zjednoczeni?
Myślę, że w ludzkiej naturze leży to, że jednoczy ich opresja. A dzisiaj coraz więcej Polaków czuje, że jest poddanych takiej właśnie politycznej opresji. Ona oczywiście nie jest na razie dyktatorska, w takim sensie, jaki znamy z historii, ale jest już na tyle odczuwalna, że Polacy potrzebują pozytywnego patriotyzmu i pozytywnej w nim jedności. Dzisiaj każdy patriota jest przeciwko Prawu i Sprawiedliwości, bo nikt bardziej nie szkodzi Polsce niż ta partia.

Tylko pojawiają się głosy, że te ciągłe marsze, demonstracje spowszednieją i przestaną przynosić jakikolwiek efekt.
Ale ludzie wierzący co niedziela chodzą do kościoła i to im nie powszechnieje. Jak człowiek kocha swoją żonę, to mówi jej codziennie, że ją kocha, ja na przykład tak robię, i też mi to nie powszednieje. Więc to, że będziemy nawet codziennie demonstrować w obronie naszej wolności, naszej demokracji i Polski, którą kochamy, nie sprawi, że stanie się to czymś powszednim, normalnym, niewartym odnotowania.

Dlaczego Platforma Obywatelska nie przystąpiła do koalicji „Wolność, Równość, Demokracja”?
Ja w Platformie mam niewiele do powiedzenia, a właściwie nie mam w niej nic do powiedzenia, więc to nie jest pytanie do mnie. Myślę, że to źle, bo dzisiaj każdy, kto będzie stawiał swoje osobiste ambicje ponad interes Polski, którym jest odsunięcie Prawa i Sprawiedliwości od władzy, tak naprawdę przegra. Dzisiaj Polska i polscy patrioci potrzebują jedności, schowania własnych ambicji do kieszeni i bycia razem.

Czyli uważa Pan, że Platforma Obywatelska powinna do tej koalicji przystąpić?
Uważam, że Platforma Obywatelska, jako najważniejsza partia opozycyjna w Polsce, partia, u której podstaw leżą wartości kwestionowane dzisiaj przez Prawo i Sprawiedliwość, powinna tworzyć wspólny front wszystkich normalnych Polaków, którzy chcą odsunąć Prawo i Sprawiedliwość od władzy.

Tylko co powstanie tej koalicji daje opozycji? Zmienia jej sytuację? No chyba nie!
Ale powstanie takiej koalicji daje bardzo wyraźny sygnał, że dzisiaj nie partie są najważniejsze, ale nasz patriotyzm, który każe nam ratować najcenniejsze wartości stanowiące o nowoczesnej Polsce. Taka koalicja jest koalicją, w której nie jest ważne, kto skąd przychodzi, bo są ludzie tacy jak ja, którzy kiedyś byli w Prawie i Sprawiedliwości, są tacy, którzy w PiS nie byli, ale to nie jest istotne. Istotne jest to, że bronimy naszej wolności. I dlatego powinniśmy być razem. To jest ta najważniejsza wartość, która tworzy taką koalicję - ona pokazuje, że nie liczą się nasze ambicje, ale że chcemy obronić Polskę.
Podobno w Platformie Obywatelskiej źle się dzieje?
Nie wiem. Naprawdę mam bardzo mało do powiedzenia na temat tego, co się dzieje w Platformie Obywatelskiej. Siedzę sobie w przedostatnim rzędzie w Sejmie, a w przedostatnim rzędzie siedzą mało istotni posłowie, z czego wynika, że jestem mało znaczącym parlamentarzystą i nie wiem, co się dzieje w Platformie.

Ale chyba zauważył Pan z tego przedostatniego rzędu, że radni z Platformy we Wrocławiu przeszli do Nowoczesnej Ryszarda Petru?
Tak, zauważyłem. Mnie takie ruchy martwią, bo martwi mnie to, że wojna w Platformie sprawia, iż wiele osób w PO czuje się niechcianych. Część z tych ludzi szuka sobie alternatywy. Ja dalej wierzę w to, że Platforma jest alternatywą dla Prawa i Sprawiedliwości i nie powinniśmy szukać wrogów ani w opozycji, ani w samej PO.

Czyli Grzegorz Schetyna, zamiast jednoczyć, wycina? Bo stąd ta wojna, jak mam rozumieć.
Nie wypowiadam się na temat Grzegorza Schetyny.

A na temat wojny?
Jakiej wojny?

W Platformie Obywatelskiej.
Mówiłem już: nie wiem, co się dzieje w Platformie.

Podobno na Pana urodzinach spotkali się ludzie Platformy nieprzekonani do przywództwa [b]Grzegorza Schetyny, choćby Ewa Kopacz czy Radosław Sikorski. Podobno dyskutowaliście, czy aby czasem nie wyjść z PO i nie utworzyć czegoś nowego.[/b]
Nie, na moich urodzinach byli dziennikarze, politycy różnych opcji. Moje urodziny na pewno nie były żadną manifestacją opozycyjności wobec Grzegorza Schetyny czy obecnej PO, ponieważ jestem przeciwnikiem budowania opozycji wobec obecnego szefa Platformy. Nie wypowiadam się na jego temat, co oznacza, że nie mówię o nim niczego złego. Powtarzam: uważam, że dzisiaj Polsce potrzebna jest jedność wszystkich, którzy chcą odsunąć PiS od władzy.

A nie martwi Pana, jako człowieka Platformy, że notowania partii są po prostu kiepskie?
To mnie martwi, ale oczekuję refleksji na temat tych notowań od tych, którzy mówili, że klęską było 24,5-procentowe poparcie, które zdobyła pani premier Ewa Kopacz. Ona po ośmiu latach rządzenia zrobiła naprawdę bardzo dobry wynik wyborczy. Ten rezultat przez niektórych był uznawany za wielką klęskę. Dzisiaj ci, którzy tak uważali, mają o połowę mniejsze poparcie. Więc to pytanie do nich, nie do mnie.

Mam wrażenie, że Platforma nie ma pomysłu na to, jak zdobyć wyborców.
Nie stanowię dzisiaj o polityce Platformy. Słyszałem natomiast, że - na przykład - Platforma ma się przeprosić z Kościołem. Tylko nie potrafię znaleźć rzeczy, za którą Platforma miałaby przepraszać Kościół. I też, nie ukrywam, pomysł budowana Platformy jako partii prawicowo-konserwatywnej uważam za zły.
A jaki, Pana zdaniem, pomysł na Platformę byłby dobry?
Myślę, że Polska potrzebuje dzisiaj dobrego demokratycznego centrum, że odpowiedzią na radykalizm PiS nie może być radykalizm lewicowy czy radykalizm antypisowski. Bo Polacy po tym horrorze, czyli rządach PiS, które - mam nadzieję - okażą się czkawką historii, będą chcieli normalności. A normalność oznacza centrowość. W centrum widzę przyszłość Polski, w takiej normalnej polityce - niedzielącej Polaków, ale szukającej raczej tego, co łączy. Uważam, że Polska powinna być krajem demokratycznym, europejskim, powinna być krajem neutralnym światopoglądowo, który szanuje religię, a nie czyni z niej młotka w polityce. I myślę, że takie normalne centrum wygra, a Platforma ma ogromną szansę być jego jądrem.

Prawo i Sprawiedliwość chce zmieniać konstytucję. Spodziewał się Pan takiego biegu spraw?
Nie uważam, żeby dyskusja o tym, czy zmieniać konstytucję, była dyskusją niepotrzebną. Uważam, że zawsze można w demokratycznym państwie zmieniać konstytucję, zastanawiać się nad tym, jak powinien wyglądać ustrój kraju. Uważam, że są rzeczy, które warto zmieniać. Problem polega na tym, że ludzie, którzy nie szanują demokracji, nie są najlepszymi doktorami na słabości demokracji.

Część opozycji już zapowiedziała, że na spotkanie z PiS a propos zmiany konstytucji nie przyjdzie. Pana zdaniem słusznie?
Słyszałem wypowiedzi polityków Prawa i Sprawiedliwości, którzy mówili, że najpierw będą rozmawiać wewnątrz własnej partii.

Tak mówią: najpierw wewnętrzne rozmowy, a potem spotkanie z liderami ugrupowań będących w opozycji.
No więc oni rozmawiają najpierw wewnątrz partii, bo uważają się za właścicieli Polski. Nie są właścicielami Polski, nie są właścicielami polskiej flagi, swoje zwycięstwo wyborcze oparli na oszustwie, a nie na prawdzie. Nie dostali mandatu na to, co robią. Dla mnie nie są partnerami do rozmowy. Dla mnie ludzie, którzy nie potrafią szanować demokracji i wolności we własnej partii, a w Prawie i Sprawiedliwości nie szanuje się ani demokracji, ani wolności, nie będą szanowali tych wartości we własnym kraju.

Tylko że nie widać końca tego sporu o Trybunał Konstytucyjny.
Bo Jarosław Kaczyński nie chce tego sporu zakończyć. Jarosław Kaczyński i jego doradcy, którzy sprowadzą kiedyś na niego klęskę, uważają, że to wszystko, co się teraz dzieje, jest wpisane w koszty tej rewolucji. Uważam, że Jarosław Kaczyński nie chce zakończenia tego konfliktu. Uważa, że on go buduje, bo pewnie wierzy, że będzie rządził Polską tyle, ile się da. Mam nadzieję, że Polska w pewnym momencie, i to raczej wcześniej niż później, powie Jarosławowi Kaczyńskiemu: „Dziękujemy! Do widzenia”.

Unia Europejska chce, aby państwa, które nie chcą przyjmować uchodźców, płaciły na nich. Jak się Panu, wieloletniemu eurodeputowanemu, podoba ten pomysł?
Moim zdaniem to nie jest dobry pomysł. Byłem, z czego jestem bardzo dumy, członkiem rządu Ewy Kopacz i pani premier Ewa Kopacz bardzo mądrze i bardzo proeuropejsko stawiała sprawę imigrantów. Wtedy nikt nie myślał o tym, aby Polskę za cokolwiek karać. Liczba imigrantów, która przypada na Polskę, jest naprawdę minimalna. Ich przyjęcie, z jednej strony, pokazałoby naszą solidarność z Europą, a ponieważ my tej solidarności od Europy oczekujemy, sami powinniśmy ją okazywać, a z drugiej strony - pokazałaby, że Polska, taka była Polska Ewy Kopacz, taka była Polska Platformy Obywatelskiej, uważa, że w Europie trzeba prowadzić racjonalną politykę. Na pewno racjonalną polityką nie jest wpuszczanie wszystkich uchodźców do Europy. Myślę, że to nie byłoby dobrze dla Europy i dzisiaj próby karania finansowego państw członkowskich Unii są pomysłami, które będą tylko zwiększać poparcie dla sił antyeuropejskich. A dzisiaj trzeba walczyć, żeby Europa była wspólna, żeby była jednolita i trzeba też walczyć, aby Polska była w tej Unii ważna, była jej nieodzownym składnikiem.

A jest ważna?
Moim zdaniem Polska jest bardzo ważna dla Europy, chociaż obecny rząd robi wszystko, aby wagę naszego głosu w Europie osłabić.
Ponoć szykuje się kolejne obniżenie ratingu dla Polski. Słyszał Pan o tym?
Tak, słyszałem, ale przede wszystkim słyszałem o tym absurdalnym, wręcz kuriozalnym liście ministra finansów, który zdaje się tym listem ratować mocno słabnącą pozycję w rankingu pana prezesa.

Mówi Pan o liście ministra Szałamachy do prezesa Trybunału Konstytucyjnego prof. Rzeplińskiego?
Tak. Nie życzę Polsce obniżenia ratingu, bo dobrze Polsce życzę, dlatego mam nadzieję, że szybko powie: „Do widzenia”, Prawu i Sprawiedliwości.

A Pan w ogóle rozumie, dlaczego minister finansów napisał list do prezesa Trybunału Konstytucyjnego?
Ten list rozumiem nie w logice państwowej, bo logiki państwowej w działaniach działaczy Prawa i Sprawiedliwości nie ma. Rozumiem go w logice ubiegania się o względy szefa, czyli Jarosława Kaczyńskiego. Pozycja Szałamachy, o czym mówi każdy polityk PiS rozmawiający ze mną, bardzo słabnie. Szałamacha jest uważany w Prawie i Sprawiedliwości za pierwszego ministra do wylotu, więc takim radykalnym atakiem próbuje budować swoją pozycję w oczach prezesa. Czy mu się to uda? Nie wiem, ale na pewno to, co robi, jest po prostu śmieszne.

Beata Szydło, czy raczej Jarosław Kaczyński, wymieni ministrów w najbliższym czasie?
Myślę, że Jarosław Kaczyński na pewno do wizyty papieża nie będzie chciał nikogo wymieniać. I myślę, że metodą polityczną Jarosława Kaczyńskiego jest zarządzanie kryzysem i konfliktem wokół swoich współpracowników. Więc podejrzewam, że prezes Kaczyński będzie dość długo mówił, że chce wymieniać ministrów, będzie szczuł jednych na drugich, tak jak to zawsze robił, bo lubił to najbardziej. Ale czy ich rzeczywiście wymieni? Nie wiem. Natomiast jeśli zdecyduje się na wymianę Beaty Szydło, to - w mojej opinii - na siebie.

Prezydent Andrzej Duda zyskał w Pana oczach? Ostatnio zapewniał o swojej niezależności, o tym, że nie jest niczyją marionetką.
Powiem szczerze, dla mnie upokarzające jest w ogóle wypowiadanie się o panu Andrzeju Dudzie jako o prezydencie RP. Uważam, że im szybciej zakończy swoją misję, tym lepiej dla Polski. Myślę, że historia nie będzie o nim zbyt często wspominać. Bo trzeba bardzo nie szanować Polski, i to jest mój główny zarzut wobec Jarosława Kaczyńskiego, by na czele kraju stawiać takich ludzi jak Andrzej Duda, Antoni Macierewicz czy pani Beata Szydło. Nic nie świadczy bardziej o tym, że Jarosław Kaczyński nie lubi naszego kraju, jak to, że na jego czele, bo sam nie może wygrać wyborów, postawił ludzi takiego pokroju jak obecna premier, prezydent czy minister obrony narodowej.

Myśli Pan, że Donald Tusk wystartuje w 2020 r. w wyborach prezydenckich?
Nie wiem, co będzie. Nie jestem wróżką. Pewnie po ulicach chodzi ktoś, kto odsunie Prawo i Sprawiedliwość od władzy. Kto to będzie? Nie wiem. Chciałbym wiedzieć.

Na pewno nie będzie to Platforma Obywatelska.
Zobaczymy. Nie stawiam krzyżyka na Platformie. W PO jest wielu wspaniałych ludzi, ludzi, którzy mają doświadczenie w rządzeniu krajem. Kiedy patrzy się na historie dużych europejskich partii, to widać, że mają kryzysy i z tych kryzysów wychodzą. Moja partia, czyli Platforma Obywatelska, ma na przykład Ewę Kopacz, wspaniałego premiera i wspaniałego lidera, który na pewno nie powiedział jeszcze ostatniego słowa w polityce.

Na razie na czele partii stoi Grzegorz Schetyna.
I życzę mu wszystkiego, co najlepsze. Życzę mu, żeby prowadził Platformę Obywatelską do sukcesu, do jak najlepszych wyników.

Wideo

Materiał oryginalny: Michał Kamiński: Tłum na marszu opozycji pokazał, że Polacy odrzucają podłą zmianę PiS - Polska Times

Komentarze 141

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

n
nie wierza

ze wladze stracili, a przede wszystkim koryto !

k
kasienka

"Obrońcom demokracji z szeregów KOD przypominamy od czego wszystko się zaczęło. Nagranie z Komisji Sprawiedliwości i Praw Człowieka oraz Komisji Ustawodawczej z 12 maja 2015 roku nie pozostawia złudzeń, co do roli, jaką odegrała Platforma Obywatelska w rozpętaniu awantury wokół Trybunału Konstytucyjnego. Dokładnie rok temu, pod koniec obrad komisji to właśnie poseł PO Robert Kropiwnicki zgłosił postulat zgodnie z którym przeforsowano wybór sędziów jeszcze w VII kadencji Sejmu, tuż przed wyborami."
Za "niezalezna.pl" . Tamze znajduje sie nagranie z obrad komisji czarno na bialym wiadac kto (PO) wywolal skandal prawny.

m
misiek misiek

ty tłumoku.

g
gonić

(k... i z...) jak mawiał Marszałek. inaczej łeb hydrze odrośnie.

G
Gość

Z powodu zmiany władzy. Jeśli PIS będzie nas robił w wała, to najwyżej nic się nie zmieni , a może jednak będzie ciut lepiej?

G
Gość

Czyżby podły PIS zdobył władze drogą zamachu stanu? Podstępem? A to dranie!

T
Trybson

A właściwie to po cóż Pan Michał siedzi w tym przedostatnim rzędzie? Nic nie wie.. nic nie może..To może.. szkoda. .czasu?

a
a za za latarnie

ta łysa pała może robić.

z
zapomnialas dodac

kasienko

P
POwinien zrobic

nadajesz sie do tego patalachu seksualny

U
UN

Peło k... rabowali 8 lat ich miejsce to ZK

m
małpa w czerwonym

a teraz się dąsa.

c
chłopka z Warmii

wrzask i bicie piany przez nienawistnika , bo któż tak może mówić Polska Ewy Kopacz, Polska Platformy Obywatelskiej tylko nie Polska Polaków... i dzielenie Polaków na tych którzy glosowali na PiS (głupki których oszukano) i tych mądrych ,świadomych ,którzy nie dali się oszukać tym oszustom Pisowcom ,tfu! co za demokracja europejska , tak , to są wartości godne do naśladowania ....demokracja europejska najwyższego sortu ......

G
Gość
W dniu 10.05.2016 o 14:32, katolik z fary napisał:

Nihilista, zresztą tak jak cala reszta tej naszej dzisiejszej przygłupawej młodzieży.

 

Jabłko nigdy nie upada daleko od jabłoni.
 

Ł
ŁYsy , ale inaczej

" PODŁA ZMIANA " - tak łysek określił wynik ostatnich wyborów !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3