Miasto chce się dogadać

Michał Fura, 18 marca 2005 r.
- Ci państwo twierdzą, że droga może być zamknięta, ale to nieprawda. W akcie notarialnym, warunkach przetargu i protokole uzgodnień wyraźnie napisane jest, że jest ogólnodostępna. Biegnie do nieruchomości, której właścicielem jest miasto, więc musi być otwarta dla wszystkich. Tego zapisu będziemy bronić, bo chodzi o interes miasta, a tym samym wszystkich jego mieszkańców - mówi rzecznik prezydenta Robert Karelus (na zdjęciu).
- Ci państwo twierdzą, że droga może być zamknięta, ale to nieprawda. W akcie notarialnym, warunkach przetargu i protokole uzgodnień wyraźnie napisane jest, że jest ogólnodostępna. Biegnie do nieruchomości, której właścicielem jest miasto, więc musi być otwarta dla wszystkich. Tego zapisu będziemy bronić, bo chodzi o interes miasta, a tym samym wszystkich jego mieszkańców - mówi rzecznik prezydenta Robert Karelus (na zdjęciu).
Ugodę proponuje miasto nabywcom działki przy pl. Słowiańskim 12 - państwu Pussak i Jakubowiak. Po siedmiu latach być może dojdzie wreszcie do spisania prawidłowo aktu notarialnego i wpisu obu kupców jako użytkowników wieczystych. Urzędnicy stawiają jednak warunek: przez posesję musi być wjazd dla wszystkich. - Będziemy tego bronić jak niepodległości - mówią.

Państwo Pussak i Jakubowiak od siedmiu lat nie są formalnie właścicielami działki przy pl. Słowiańskim. Regularnie ją jednak spłacają.

Twierdzą, że winni są miejscy urzędnicy, którzy źle sporządzili akt notarialny - przez to, sąd nie mógł wpisać ich jako użytkowników wieczystych. Według nich, urząd nie chciał naprawić tego błędu i celowo nie sprostował zapisu w akcie.

Od siedmiu lat państwo Pussak i Jakubowiak walczą z miastem w tej sprawie. Wynajęty przez nich prawnik twierdzi, że urząd kilka razy złamał prawo.

- Po pierwsze bezpodstawnie brało pieniądze za wieczyste użytkowanie, a takimi użytkownikami nie są. Niesłusznie zapłacili za wycenę gruntu i budynku, a także za nieważną umowę notarialną - uważa ich prawnik. - Poza tym miasto bezpodstawnie próbuje zmusić tych państwa, aby ustalony na ich działce wjazd był otwarty dla wszystkich, gdy zgodnie z wcześniejszymi zapisami wjazd miał być tylko dla jednej sąsiedniej nieruchomości.

- Od początku kadencji proponujemy tym państwu ugodę. Prezydent chce zawrzeć nowy akt notarialny, na podstawie którego ci państwo otrzymają w użytkowanie wieczyste działkę - mówi Robert Karelus, rzecznik prasowy prezydenta miasta.

Przyznaje, że sprawę można było załatwić już dawno, ale winę zrzuca na poprzednie władze.

- To już trwa za długo, ale widocznie nasi poprzednicy tego nie dopilnowali - mówi.

Miasto broni się jednak przed niektórymi zarzutami państwa Pussaków i Jakubowiak.

- Prezydent Żmurkiewicz chciało naprawić ten błąd. Tylko że wtedy, ci państwo zaczęli stawiać dodatkowe warunki, o których nie było mowy w przetargu - mówi Robert Karelus. - Po pierwsze, żądali zamknięcia wjazdu, który w akcie notarialnym określony był jako ogólnodostępny.

Po drugie, chcieli ustanowienie na działce prawa własności, a na to nie miasto nie może się zgodzić, bo straciłoby możliwość kontrolowania jak wyglądać ma zagospodarowanie tej nieruchomości. Tam powinna powstać nowa kamienica z funkcją handlową na parterze i oczywiście ogólnodostępnym wjazdem.

Rzecznik twierdzi, że w przypadku otrzymania przez zainteresowanych prawa własności na terenie działki mogłoby powstać cokolwiek.

- Poza tym jeżeli zainteresowani, jak twierdzą nie czuli się właścicielami posesji, to dlaczego prowadzili w niej działalność handlową? - pyta.

Urząd zapowiada, że nie chce wyrzucić państwa Pussak i Jakubowiak z działki, ale muszą spełnić jeden warunek: zgodzić się na udostępnienie planowanego tam wjazdu wszystkim mieszkańcom.

Na razie nie wiadomo, jak zakończy się spór. 21 lutego obie strony mają spotkać się w tej sprawie. Co będzie jeśli państwo Pussak i Jakubowiak nie zgodzą się na warunki miasta?

- Mam nadzieję, że tak nie będzie. I tym państwu, i miastu zależy, aby zaczęli jak najszybciej swoją inwestycję - mówi rzecznik. - Po konsultacji z naszymi prawnikami zdajemy sobie sprawę, że gdyby doszło do kolejnych procesów, to będą trwały bardzo długo. I chyba żadna ze stron nie byłaby z tego zadowolona.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie