Mateusz Łęgowski: Nie rozmawiałem o mundialu z selekcjonerem

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Mateusz Łęgowski
Mateusz Łęgowski fot. andrzej banaś/polska press
Muszę skupić się nad tym „tu i teraz”, nad pracą, którą w klubie wykonuję pod okiem trenera Jensa Gustafssona – mówi Mateusz Łęgowski, pomocnik Pogoni Szczecin, kandydat do występu w Mistrzostwach Świata.

19-letni Łęgowski niedawno zadebiutował w pierwszej reprezentacji, pomagał kadrze młodzieżowej, a w sobotę dołożył cegiełkę do wygranej Pogoni z Lechią Gdańsk. Środkowy pomocnik po raz ósmy zagrał w tym sezonie w PKO Ekstraklasie i warto podkreślić, że za każdym razem wychodził w podstawowym składzie Portowców. W tym momencie jest wyborem nr 1 wśród młodzieżowców w klubie.

Ta cała otoczka związana z otwarciem pełnych trybun bardzo mocno Was uwierała, przeszkadzała, czy podwójnie mobilizowała?
Mateusz Łęgowski: Z tyłu głowy wiedzieliśmy, jak ważne jest to spotkanie, jak wszystkim zależy na naszym zwycięstwie. Ale czy to nam przeszkodziło? Myślę, że tak bardzo to nie, bo generalnie wiedzieliśmy na czym mamy się skupić. Zawsze najważniejsza jest nasza gra i zadania, które musimy na boisku wykonać. Myślę, że ze swoimi celami sobie poradziliśmy, skupiliśmy się na przeciwniku, a pozaboiskowe sprawy były trochę z boku.

Dobry początek Pogoni, ale to Lechia objęła prowadzenia. Nie pojawił się wtedy element zwątpienia?
Nie. To był w sumie początek meczu, więc mieliśmy dość dużo minut, by wszystko odwrócić. Nie pojawiło się w naszych szeregach zwątpienia, ale przeciwnie – każdy wiedział, że trzeba jeszcze mocniej podkręcić grę, by zakończyć te spotkanie zwycięstwem.

To podkręcenie było widać nie tylko w I połowie, gdy szybko zdobyliście dwie bramki, ale również w II, gdy mocno zdominowaliście Lechię.
Wiadomo, my mamy taki styl, że chcemy utrzymywać się przy piłce, budować akcje w ataku pozycyjnym, więc naturalne jest też to, że będą zdarzały się kontrataki ze strony przeciwnika. Musimy pracować nad tym, żeby jak najlepiej się bronić przeciwko takim przeciwnikom.

Podczas ostatniej przerwy nie było Pana w klubie ze względu na reprezentacyjne obowiązki. Po powrocie była specjalna rozmowa z trenerem o szykowanej taktyce?
Tak. Trener zaprosił kilku zawodników na indywidualne rozmowy i przedstawił pokrótce to, nad czym zespół pracował w czasie tej przerwy. Później miałem dwa treningi z zespołem przed występem z Lechią. Nie było dużo czasu na przygotowania, ale daliśmy radę.

Wszyscy pogratulowali debiutu w reprezentacji?
Tak. Tych gratulacji naprawdę było sporo i to było bardzo miłe. Cieszę się z tego, co było, ale wiem, że muszę się skupić na tym, co jest tu i teraz żeby podkręcić jeszcze tempo mojej pracy. Ja wiem, że muszę jeszcze ciężej pracować, by dobrze się prezentować w meczach ligowych.

Selekcjoner Czesław Michniewicz też znalazł chwilę, by powiedzieć Panu: „młody masz szansę na Katar. Wszystko zależy od ciebie”?
Na temat Mistrzostw Świata w Katarze nie rozmawiałem z trenerem Michniewiczem, ale selekcjoner pogratulował mi debiuty w reprezentacji. Powiedział, że też bardzo się cieszy z takiego mojego osiągnięcia i apelował, bym dalej ciężko pracował. Zobaczymy, co będzie w przyszłości. Wszystko zależy od tego, jak będę się w lidze prezentował.

Ma Pan dodatkową motywację? Do MŚ bardzo blisko...
Nie chcę o tym myśleć, bo wiem, że muszę dobrze się prezentować w klubie. To jest najważniejsze. Muszę skupić się nad tym „tu i teraz”, nad pracą, którą w klubie wykonuję pod okiem trenera Jensa Gustafssona.

Pogoń zaskoczyła i będzie już punktować na wysokiej średniej?
Mamy taką nadzieję. Będziemy chcieli utrzymać fotel lidera, który uzyskaliśmy. Zrobimy wszystko, by punktować w każdym kolejnym meczu.

Rozmawiał Jakub Lisowski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Mundial w Katarze. Polscy kibice przed meczem z Argentyną

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie