MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Marzenie się spełniło. Stargard ma swoją orkiestrę! Camerata Stargard już po inauguracyjnym koncercie, w hołdzie śp. Sławomirowi Pajorowi

Emilia Chanczewska
Profesjonalnie, elegancko, podniośle. A przede wszystkim wspaniale zagrane. Tak było dziś wieczorem, na dużej scenie Stargardzkiego Centrum Kultury, podczas Koncertu Prezydenckiego, inauguracyjnego dla Orkiestry Camerata Stargard. Występ był w hołdzie zmarłemu prezydentowi Stargardu Sławomirowi Pajorowi, w pierwszą rocznicę jego śmierci.

Mający ok. 68 tysięcy mieszkańców Stargard doczekał się własnej orkiestry! Orkiestra Camerata Stargard oficjalnie od dziś zaczęła swoją działalność.

- Coś, co kiedyś było w sferze marzeń, dziś staje się rzeczywistością - mówił na początku koncertu Andrzej Kaszubski, dyrektor Stargardzkiego Centrum Kultury.

- Wszystko jest trudne, dopóki nie stanie się łatwe - dewizę śp. prezydenta Stargardu Sławomira Pajora przywołał dziś w SCK jego następca, Rafał Zając podkreślając także, że prezydent Pajor był zwolennikiem działania w grupie i tylko dzięki takiemu podejściu udało się wskrzesić stargardzką orkiestrę.

Głos Szczeciński był patronem medialnym wydarzenia.

Orkiestrą dyrygował Władimir Iwanciw, jako soliści na skrzypcach zagrały Joanna Kreft i Julia Iwanciw (córka Władimira), a na fortepianie, prezentując światowy poziom i zbierając zasłużone gromkie owacje, Artur Haftman.

Artur Haftman jest absolwentem PSM Stargard, obecnie studentem muzycznych uczelni w Londynie i Paryżu. Dziś w SCK można było podziwiać jego niezwykle precyzyjną grę na fortepianie, w którą wczuwa się dosłownie całym sobą. Ale także elegancję młodego muzyka, który wystąpił w czarnym garniturze z bordową muszką i czarnych lakierkach.
Zagrał trzy utwory z koncertu fortepianowego f-moll op. 21 Fryderyka Chopina.

Wcześniej można było podziwiać doskonale przygotowaną grę również pięknie i elegancko wyglądających młodych muzyków.
W programie były utwory z koncertu na dwoje skrzypiec i orkiestrę d-moll BMV 1043 J.S. Bacha i z serenady op 2 M. Karłowicza.

Większość utworów utrzymana była w spokojnych tonacjach. Publiczność nagradzała muzyków owacjami po każdej z trzech części.

- Stało się! - mówiła po koncercie Ewa Sowa, zastępca prezydenta Stargardu. - Mamy swoją orkiestrę, jesteście nasi! Jesteśmy z was dumni. Jestem też dumna, że Artur Haftman jest ze Stargardu i że jest absolwentem "mojej" szkoły integracyjnej.

- A ja jestem dumny z orkiestry i z tego, że ma w nazwie nasze miasto - Stargard, Camerata Stargard! - mówił dyrygent Władimir Iwanciw. - Obiecuję, że będziemy dawać z siebie maksimum naszych możliwości.

Dyrygentem i kierownikiem artystycznym Orkiestry Camerata Stargard jest Władimir Iwanciw, gra w niej 11 skrzypaczek i jeden skrzypek, 4 kobiety grają na altówkach, są też 3 wiolonczelistki i jeden wiolonczelista, 2 kontrabasistów i jedna grająca na klawesynie.

Inspektorem orkiestry jest grający w niej na skrzypcach Maciej Musiał, kierownikiem Grzegorz Konopczyński, dyrektor stargardzkiej szkoły muzycznej.

Dzisiejszy koncert poprowadziła Małgorzata Kucharska-Marchwińska, zastępca dyrektora Stargardzkiego Centrum Kultury, która wprowadziła publiczność w muzyczne tajniki występów.

W przerwie, w holu SCK oglądać można było wystawę ekslibrisów z motywami muzycznymi ze zbiorów wybitnego stargardzkiego grafika, Ryszarda Balonia. To dla ducha, a dla ciała - działał bar i można było raczyć się kawą.

Kolejny koncert Orkiestry Camerata Stargard w niedzielę 25 marca na dużej scenie SCK. W programie muzyka Wolfganga Amadeusza Mozarta.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński