Marzenie o Golfie

dc, 24 grudnia 2004 r.
- Nie wiem, czy znajdę coś pod choinką, ponieważ na razie nie ma u mnie... choinki - tak żartobliwie do pytania o świąteczny prezent podszedł najlepszy pływak w naszym województwie, Przemysław Stańczyk.

Ten rok był dla Stańczyka udany, ale... pechowy. W najważniejszych imprezach, igrzyskach olimpijskich i mistrzostwach Europy, potwierdził, że należy do najlepszych. Ale w obu zawodach zajmował najbardziej nielubiane przez sportowców pozycje. W igrzyskach w Atenach był dziewiąty, czyli pierwszy który nie dostał się do ścisłego finału. W mistrzostwach Starego Kontynentu był dwukrotnie czwarty, czyli tuż za podium.

Święta Stańczyk spędzi u babci w Załomiu. - Babcia potrafi przyszykować wspaniałe potrawy, więc jest to bardzo dobre rozwiązanie - śmieje się pływak. - Problem w tym, że już 27 grudnia mam stawić się na obozie w Szczyrku.

Potraw na stole będzie tradycyjnie dwanaście. - Najbardziej lubię makiełki - zdradza Stańczyk. A cóż to takiego? - To makaron z makiem, rodzynkami i jeszcze innymi dodatkami - wyjaśnia. - Obowiązkowo zjem też karpia i pierogi.

Nasz mistrz Polski chciałby dostać jako prezent... Golfa IV. Póki co jest to jednak tylko marzenie.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie