Marszałek dał sobie?

Ynona Husaim-Sobecka, 12 sierpnia 2004 r.
Platforma Obywatelska uważa, że projekt Wyższej Szkoły Integracji Europejskiej został rekomendowany do dofinansowania z funduszu Phare, dlatego, że marszałek województwa był jej rektorem.

O dofinansowanie z funduszu Phare ubiegało się kilkadziesiąt projektów. Wszystkie oceniał regionalny komitet sterujący powołany przez marszałka województwa, Zygmunta Meyera. Rekomendację uzyskały 4 projekty, cztery kolejne wpisano na listę rezerwową.

Przyznaniem pieniędzy zajmie się wspólna polsko-niemiecko-szwedzka komisja.

Sprzęt dla biblioteki

Urząd Marszałkowski najwyżej ocenił projekt złożony przez Świnoujście, które chce 300 tys. euro na podniesienie atrakcyjności gospodarczej i turystycznej wybrzeża. Na drugim miejscu jest zakup wyposażenia dla akademickiego centrum wspierania przedsiębiorczości złożone przez Wyższą Szkołę Integracji Europejskiej. Prywatna uczelnia miałaby otrzymać ponad 65 tys. euro.

- Musieliśmy projekt ten ściągać z Niemiec, by zajrzeć na co tak naprawdę potrzebne są te pieniądze - mówi Michał Łuczak, radny sejmiku. - Okazało się, że chodzi o klimatyzację i kupno ponad 20 laptopów do biblioteki uczelni. Czy to będzie służyło całemu regionowi?

Politycy Platformy podejrzewają, że projekt został tak wysoko oceniony, dlatego, że rektorem uczelni był marszałek.

Lepiej na drogę

- Przecież ta szkoła już otrzymywała dotacje - dodaje Łuczak. - Uważam, że bardziej potrzebna jest nam droga Pilchowo-Tanowo-granica państwa. A ten projekt jakoś nie spodobał się komitetowi. Pieniądze dawane są tylko "dla naszych", czyli tam gdzie rządzi SLD.
Platforma Obywatelska twierdzi, że komisja nie była w pełni obiektywna.

- Potwierdziły się nasze najgorsze obawy - przyznaje poseł Krzysztof Zaremba. - Jak tylko zobaczyliśmy skład komitetu sterującego, od razu wiedzieliśmy, że decyzje będą polityczne. Prywatnych uczelni jest w naszym regionie kilkanaście. Dlaczego akurat ta dostaje pieniądze?

Politycy opozycji uważają, że w podobny sposób podzielono także pieniądze z kontraktu wojewódzkiego. Dostały głównie te gminy, w których rządzi lewica.

Urząd Marszałkowski zapewnia, że cztery rekomendowane projekty do dofinansowania z funduszu Phare były najwyżej ocenione. Decydowała liczba punktów, a nie to przez kogo zostały złożone.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie