MARSZ CISZY

Andrzej Kraśnicki jr, akk, 6 kwietnia 2005 r.
Szczecinianie przeszli ulicami miasta w milczeniu. W rękach trzymali świece i znicze.
Szczecinianie przeszli ulicami miasta w milczeniu. W rękach trzymali świece i znicze. Andrzej Szkocki
Tłumy wiernych na szczecińskiej "trasie papieskiej". Z placu przy katedrze pod pomnik Jana Pawła II na Jasnych Błoniach przeszło wczoraj wieczorem ponad 6 tysięcy osób.

To był szczeciński "Biały Marsz" - wielki pochód tych, którzy chcieli w ten sposób oddać hołd Janowi Pawłowi II.

Bliski młodym

Zaczęło się od uroczystej mszy na placu przy bazylice. Zorganizowana została przede wszystkim dla szczecińskiego środowiska akademickiego. Stąd sztandary wyższych uczelni, rektorzy, członkowie senatów uczelni i tysiące studentów, uniwersytecki chór.

- Jan Paweł II był papieżem ale i naukowcem, człowiekiem, który był bliski wszystkim studentom, młodym ludziom. Jesteśmy mu wiele winni, dlatego jest tu dziś nas tak wielu - mówił mi Jacek, student Akademii Morskiej.

Przyszyli też inni szczecinianie, którzy chcieli oddać hołd papieżowi.
Mszę, która była podziękowaniem dla Boga za dar życia Jana Pawła II koncelebrował abp metropolita Szczecińsko-Kamieński Zygmunt Kamiński.

- Bądźcie naśladowcami wielkiego syna tej ziemi - apelował w czasie kazania abp Kamiński.

Przypomniał słowa Jana Pawła II o tym, że powinniśmy służyć drugiemu człowiekowi, bo dopiero wtedy życie ma sens. Ale nie tylko człowiekowi.

- Narodowi, państwu, kościołowi - wymieniał abp Kamiński.
Mówił też o nadziei, że Jego śmierć, która tak bardzo zjednoczyła ten kraj, spowoduje trwałe, pozytywne zmiany.

Papieską trasą

Po mszy ponad sześć tysięcy osób uformowało kolumnę, która z pocztami sztandarowymi na czele ruszyła przez centrum miasta.

- "Trasą papieską", czyli ulicami, którymi w 1987 roku Jan Paweł II podczas pobytu w Szczecinie przejechał z Jasnych Błoni do katedry - tłumaczył przebieg marszu abp Kamiński.

Poprosił też, by wszyscy przeszli trasę w milczeniu.

Wielotysięczny pochód miał kilkaset metrów długości. Kiedy poczty sztandarowe były już w połowie alei Niepodległości końcówka dopiero wychodziła z ulicy Sołtysiej (tuż przy bazylice).

Pół godziny później pochód wszedł na Jasne Błonia, gdzie modliło się już kilka tysięcy szczecinian. W ciągu kilkunastu minut niemal całe błonia wypełniły się. Od śmierci Jana Pawła II tylu ludzi jeszcze tu nie było.

W czwartek i w piątek na błoniach może być nas jeszcze więcej. W wigilię pogrzebu Jana Pawła II odbędzie się tu centralna msza święta dla naszej archidiecezji. Abp Kamiński apelował wczoraj by przyszedł każdy kto może.

- Żeby Jan Paweł II poczuł Boży wiatr od morza, znad Odry i Bałtyku - mówił abp. Kamiński.

W piątek na Jasnych Błoniach będą z kolei ustawione telebimy, na których zobaczymy transmisję z pogrzebu papieża.

CENTRALNA MSZA ŚWIĘTA

Jutro (czwartek) o godz. 20.30. na Jasnych Błoniach w Szczecinie zostanie odprawiona centralna msza święta, koncelebrowana przez arcybiskupa metropolitę Zygmunta Kamińskiego i księży Archidiecezji Szczecińsko-Kamieńskiej. Arcybiskup nie pojedzie na pogrzeb Jana Pawła II do Rzymu. - Zostaje z nami, aby odprawić centralną mszę świętą dla archidiecezji - mówi ks. kapelan Roman Misiak, sekretarz abpa Kamińskiego. Także na Jasnych Błoniach, godzinę wcześniej hołd Janowi Pawłowi II oddadzą służby mundurowe.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie