Marne zyski z akcyzy

Piotr Jasina, 8 września 2004 r.
Odpowiednie opłaty rejestracyjne zdaniem analityków rynku wystarczą, by zahamować import staroci.
Odpowiednie opłaty rejestracyjne zdaniem analityków rynku wystarczą, by zahamować import staroci. Piotr Jasina
Nie ma dużych zysków z akcyzy pobieranej od importowanych aut. Do budżetu w tej chwili wpływa mniej pieniędzy z tego tytułu, niż przed 1 maja. Powód jest prozaiczny: zaniżanie faktur i masowy import staroci, których cena w dokumentach wynosi kilkaset złotych.

Niestety, efektem otwarcia granic jest spadek sprzedaży nowych samochodów z salonów. Przeciętnych Polaków nie stać na zakup drugiego samochodu. A za ten, którym jeżdżą, przy obecnej koniunkturze na rynku wtórnym i zalewie samochodów z importu, nie otrzymają dobrej ceny. Do nowego auta zbyt dużo musieliby dopłacić. Najczęściej więc nie dokonują żadnej transakcji i jeżdżą dalej tym samym pojazdem.

Redukcja w salonach

Spadek sprzedaży nowych aut nie cieszy ani dealerów, ani producentów a już tym bardziej pracowników motoryzacyjnych salonów. Ich właściciele bowiem będą zmuszeni do redukcji zatrudnienia.

Spadną ceny

Decydując się na auto wyprodukowane ponad 10 lat temu musimy liczyć się z tym, że za 2-3 lata ten samochód będzie nam trudno sprzedać, chyba że za bardzo małe pieniądze. Dlaczego tak się stanie? Ponieważ w tej chwili kupujemy dużo takich samochodów, za parę lat te leciwe auta pojawią się na placach, będzie ich bardzo dużo. To wystarczający powód, by ich ceny drastycznie spadły.

Jeśli przyjmiemy też, że Polacy w Unii za 2-3 lata zaczną odczuwać to na plus w portfelach, nie będą z pewnością zainteresowani odkupowaniem aut 14-letnich i starszych. To również ograniczy handel starociami.

Nie podrożały, były drogie...

Importerzy samochodów zza Odry rozpowszechniają informacje, że auta nowsze i nowe na Zachodzie podrożały. Analitycy rynku motoryzacyjnego dementują. To są bzdury! - twierdzą. Auta wyprodukowane w latach 1996-2004 generalnie były i są na Zachodzie droższe niż w naszym kraju. To główny powód tego, że takich aut nie ma na polskich giełdach, bądź jest ich niewiele.

Opłaty rejestracyjne

Zdaniem specjalistów, zahamowanie napływu samochodowego złomu nie wymaga specjalnie skomplikowanych pomysłów. Wystarczy wprowadzić odpowiednie opłaty rejestracyjne.

- Dzięki wpłacie za kartę pojazdu np. za samochody z roku 2004-2000 po 500 zł, za roczniki 1999-1994 po 1500 zł, a za starsze po 3000 zł, import złomu zostanie całkowicie wyeliminowany - zapewnia Bogusław Korzeniowski, znawca rynku samochodów używanych.
Jego zdaniem, takie rozwiązanie spowoduje, że klienci zaczną kupować auta nowsze.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie