MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Mariusz Kuras nowym trenerem Świtu Szczecin. Zadanie ma konkretne

Jakub Lisowski
Mariusz Kuras (w środku) na prezentacji w Świcie Szczecin.
Mariusz Kuras (w środku) na prezentacji w Świcie Szczecin. jakub lisowski
Mariusz Kuras oficjalnie wraca do seniorskiej piłki po okresie dyskwalifikacji. Od nowego sezonu będzie pierwszym trenerem trzecioligowego Świtu Szczecin.

Klub z końcem sezonu postanowił po blisko czterech latach zakończyć współpracę z Andrzejem Tychowskim, który ze Świtem cały czas był w czołówce III ligi, a przede wszystkim dwukrotnie zdobył regionalny Puchar Polski. Dzięki temu świtowcy mieli okazję gościć na swoim boisku Cracovię i Legię Warszawa. To były duże święta w północnym Szczecinie. W tym sezonie Świt PP nie podbije, bo odpadł w półfinale z rezerwami Pogoni Szczecin. Ale nie ta porażka przesądziła o końcu ery Tychowskiego. Ta myśl dojrzewała od dłuższego czasu. Widoczny był brak rozwoju zespołu. Nowy impuls ma dać zatrudnienie Mariusza Kurasa.

- Dojrzewaliśmy do decyzji o rozstaniu z trenerem Tychowskim od wielu tygodni. Widzieliśmy, że brakuje determinacji wśród zawodników. Po prawie czterech sezonach pracy, więc mogło nastąpić pewne zmęczenie – tłumaczy Paweł Adamczak, prezes Świtu. - Zawsze ceniłem trenera Tychowskiego za zaangażowanie. Zawsze konstruktywnie staraliśmy się rozmawiać o zespole. Czas na nowe rozdanie. Kontrakt z trenerem Kurasem będzie obowiązywał od 1 lipca i został zawarty na okres dwóch lat z opcją automatycznego przedłużenia po awansie do II ligi. Muszę powiedzieć, że trenera poznałem, gdy przyjechał na Skolwin z Energetykiem, gdzie pomagał drużynie. Ale już jako młody chłopak chodziłem na mecze Pogoni i kibicowałem drużynie z trenerem Mariuszem w składzie. Cieszę się, że trener pozytywnie zareagował na naszą propozycję i rozpoczniemy współpracę.

Kuras to legenda Pogoni. Rozegrał w niej m.in. 300 spotkań w ekstraklasie, a jako trener zdobył z Portowcami wicemistrzostwo Polski w 2001 r. - w czasach nieporównywalnie trudniejszych od obecnych. Splamił nazwisko uczestnicząc w procederze ustawiania spotkań GKS Bełchatów, który walczył o elitę. Został za to zdyskwalifikowany na 5 lat. Karę dawno odcierpiał, ale do dużej piłki wraca dopiero teraz.

- Nie wiem, czy jestem przygotowany na kolejne pytania o korupcję, ale wiem, że muszę odpowiadać za swoje czyny. Chciałbym by to już był temat zamknięty, bo mówimy o okresie sprzed prawie 20 lat. Pracą w Świcie chcę odciąć to grubą kreską i budować swoje nazwisko od nowa. Wracam i mam zamiar wspinać się od nowa w mojej karierze – mówił 57-letni Kuras.

W ostatnich latach zajmował się szkoleniem młodzieży, a aktualnie jest opiekunem juniorów młodszych w Żaki Szczecin.

- Dziękuję za szansę działaczom Świtu. Zrobię wszystko, by radość zagościła w klubie – mówił.

Zadania walki o II ligę Kuras się nie boi. Dobrze poznał oczekiwania klubu.

- Siedem lat gramy w III lidze, stale jesteśmy w czołówce, zdobyliśmy największą ilość punktów ze wszystkich trzecioligowców w całej Polsce. Ale czas na nowe wyzwania – stwierdził Adamczak.

- W Polsce najłatwiej składa się obietnice – zaznaczył Kuras. - Zespół wymaga korekt, a jak one nam wyjdą, to będziemy walczyć do końca. O awansie marzy klub, marzę i ja. To jest nasz kierunek. W poprzednich sezonach było blisko, ale jednak Świt miał mocniejszych budżetowo przeciwników. W takich ligach robi to różnicę, bo pozwala zatrudnić odpowiednich zawodników.
Świt też chce przebudować zespół.

- Wcześniej znani byliśmy z tego, że unikaliśmy wielu zmian. Latem będzie inaczej. Już prowadzimy zaawansowane rozmowy z grupą zawodników spoza regionu. To są bardzo dobrzy zawodnicy – mówi Szymon Kufel, dyrektor Świtu.

- Gdyby udało się nam do każdej formacji wprowadzić nowego gracza to będzie super. Musimy znaleźć też wyróżniających młodzieżowców – dodaje Mariusz Kuras. - W III lidze jeńców się nie bierze. Fizycznie i taktycznie musimy być bardzo dobrze przygotowani do rywalizacji. Moje zespoły zawsze walczyły. I tak ma też być tu. Podoba mi się projekt Świtu. Celem jest II liga. To wysoki cel, ale osiągalny. Marzenia można realizować. Awans byłby wielkim sukcesem dla społeczności lokalnej, ale i całego Szczecina.

Do zakończenia obecnego sezonu pozostały cztery kolejki, więc kibice poczekają na informacje o zmianach w składzie. Wcześniej mogą poznać sztab asystentów Kurasa. Szkoleniowiec chce też wykorzystać najbliższe tygodnie, by poznać zawodników.

- Każdy ma czystą kartę – zaznacza przyszły trener Świtu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ślubowanie olimpijczyków - wywiad Przemysław Zamojski

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński