Marcin Tybura w końcu zawalczył w UFC i znokautował rywala

Tomasz Biliński
Marcin Tybura wygrał przed czasem.
Marcin Tybura wygrał przed czasem. youtube.com/UFC
Udostępnij:
Podczas gali UFC 209 w Las Vegas Marcin Tybura pokonał przez techniczny nokaut w trzeciej rundzie Luisa Henrique. Dla polskiego zawodnika to drugie zwycięstwo z rzędu w najlepszej organizacji MMA na świecie.

Początkowo do starcia obu zawodników miało dojść na gali UFC 208. Jednak przez problemy zdrowotne Brazylijczyka, pojedynek został odwołany. To zresztą była druga taka sytuacja dla Tybury, bowiem jego wcześniejsza potyczka również nie doszła do skutku z winy przeciwnika.

Tym razem nic nie stanęło na przeszkodzie. Henrique próbował sprowadzić walkę do parteru. Często klinczował. Tybura skutecznie się przed tym bronił. W trzeciej rundzie po jednym z obaleń Brazylijczyk próbował poddać Polaka gilotyną. Ten jednak najpierw uwolnił się z uchwytu, a następnie zasypał przeciwnika mocnymi ciosami z góry. Walkę przerwał sędzia.

Dla 31-letniego Tybury to drugie zwycięstwo w trzeciej walce dla UFC. W całej karierze MMA ma na koncie 15 wygranych (siedem przez KO, sześć przez poddanie) i dwie porażki.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Materiał oryginalny: Marcin Tybura w końcu zawalczył w UFC i znokautował rywala - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie