Marcin Gortat #NBAVOTE, czyli niech dobro wróci

Tomasz Biliński
Marcin Gortat rozgrywa w NBA swój 10. sezon.
Marcin Gortat rozgrywa w NBA swój 10. sezon. Rob Carr/AFP/EAST NEWS
Udostępnij:
Trwa głosowanie na zawodników Meczu Gwiazd NBA. Choć zmieniły się jego zasady, to Marcin Gortat wciąż ma szanse, żeby w nim wystąpić. Każdy może na niego zagłosować i to na wiele sposobów. Najłatwiej mają korzystający z takich serwisów, jak Facebook i Twitter, im wystarczy raz dziennie wpisać "Marcin Gortat #NBAVOTE".

Marcin Gortat jest jednym z liderów Washington Wizards. Solidny - to słowo, którym najczęściej opisywany jest polski środkowy. Sam meczu nie wygra, ale posiadanie go w drużynie gwarantuje, że wstydu nie będzie. W NBA rozgrywa swój 10. sezon. Wprawdzie zespół słabo go rozpoczął, ale Gortat należy do tych, do których pretensji mieć nie należy. Czy będzie to miało wpływ na jego szanse na występ w Meczu Gwiazd i czy będą one większe niż dwa lata temu?

Na początku 2015 r. Gortat był najbliżej gry w starciu Wschód - Zachód. Oddano na niego ponad 570 tys. głosów. Zmobilizowali się polscy kibice, wsparli obcokrajowcy. Nie było w tym nic dziwnego. Po pierwsze, urodzony w Łodzi zawodnik miał za sobą udane sportowo miesiące. Po drugie, zaczął błyszczeć w mediach. Najbardziej pamiętna jest sytuacja, gdy tłumaczył Shaquille’owi O’Neillowi, czym są pierogi i jak je jeść. Inna sprawa, że legenda NBA i ekspert telewizyjny zawsze wypowiada się o Polaku z uznaniem. Podobnie jak inni fachowcy.

Dzięki pokaźnej liczbie głosów Gortat zajął ósme miejsce wśród koszykarzy z Konferencji Wschodniej, a czwarte, biorąc pod uwagę zawodników grających bliżej kosza. Do Meczu Gwiazd łapało się trzech… Od ostatniego szczęśliwca, Carmelo Anthony’ego z New York Knicks, dzieliło go 77 tys. głosów. Mimo takiej popularności wśród kibiców trenerzy drużyn nie wzięli Polaka na ławkę rezerwowych. Tak samo jak rok temu, gdy nasz jedynak w NBA uzyskał niespełna 9,5 tys. głosów.

W tym roku będzie inaczej. Głównie dlatego, że zmieniły się zasady wyboru zawodników. Przez ostatnie kilkadziesiąt lat większość fanów podczas głosowania wybierała graczy, których darzą największą sympatią. Często w składach brakowało więc zawodników z ponadprzeciętnymi umiejętnościami. Władze NBA postanowiły zatem, że głosy kibiców będą miały wagę 50 proc. Natomiast po 25 proc. znaczenia będą miały wybory zawodników (mogą głosować także na siebie) i dziennikarzy skupionych wokół ligi.

Reguły sprawią, że siła polskich kibiców może nieco osłabnąć. A tym razem znów się zmobilizowali. To jeden z efektów zaangażowania się Gortata w akcje charytatywne. Najszerszym echem odbił się udział w akcji „#dobrowraca”, rozpoczętej na Twitterze przez dziennikarza sportowego Krzysztofa Stanowskiego. Widząc zbiórkę pieniędzy na operację dla chorego, Polski koszykarz - jak napisał na Twitterze - poszedł do „kompa” i w chwilę wpłacił na konto potrzebne 125 tys. zł. To tylko jeden z przykładów, bowiem Gortat od lat ma swoją fundację, która zwykle po cichu pomaga potrzebującym.

Głosowanie na zawodników Meczu Gwiazd rozpoczęło się w ostatnią niedzielę 2016 r. Dokonywać wyboru można na wiele sposobów. Na stronie nba.com/vote, gdzie wskazujemy po dwóch graczy obwodowych i trzech podkoszowych. Poprzez oficjalną aplikację mobilną NBA. Za pośrednictwem wyszukiwarki Google oraz na portalach społecznościowych - Twitterze i Facebooku. Oprócz imienia i nazwiska swojego faworyta należy dopisać „#NBAVOTE”. Głosować można raz dziennie.

Częściowe wyniki głosowania poznamy w czwartek 5 stycznia, a także tydzień później. Zabawa zakończy się chwilę przed północą w poniedziałek 16 stycznia. Pierwsze piątki Meczu Gwiazd zostaną ogłoszone trzy dni później. Natomiast w czwartek 26 stycznia 30 trenerów wszystkich zespołów NBA wybierze graczy rezerwowych drużyn Wschodu i Zachodu. Mecz odbędzie się 19 lutego w Nowym Orleanie. Jak zwykle dzień wcześniej odbędą się konkursy - wsadów, rzutów za trzy, dryblingu itp. Natomiast weekend rozpoczną spotkanie celebrytów i wyzwania najbardziej utalentowanych koszykarzy.

Wideo

Materiał oryginalny: Marcin Gortat #NBAVOTE, czyli niech dobro wróci - Polska Times

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie