Mamed Chalidow: Stęskniłem się za MMA. Będę walczył, dopóki mi się chce [WYWIAD]

Tomasz DębekZaktualizowano 
Mamed Chalidow
Mamed Chalidow Szymon Starnawski /Polska Press
Jest spora różnica warunków fizycznych na jego korzyść. Ale taki rywal mnie motywuje - podkreśla mistrz KSW kategorii średniej Mamed Chalidow (34-4-2). 37-letni zawodnik urodzony w Groznym w walce wieczoru sobotniej gali KSW 42 w Łodzi zmierzy się z młodszym o dziewięć lat mistrzem wagi półciężkiej Tomaszem Narkunem (14-2).

Tomasz Dębek, Polska The Times: Wszyscy pytają o walkę z Narkunem, więc my może zaczniemy od skoków narciarskich. Oglądał pan igrzyska?
Mamed Chalidow: Wiem, że Kamil Stoch zdobył złoty medal.

A drużyna?
Nie oglądałem. Bardzo chciałem, ale niestety, ciężko trenowałem do walki. Pomiędzy treningami miałem czas tylko na to, by jeść i spać. Pamiętam tylko, że leżałem przed telewizorem i jednym okiem widziałem jak ktoś skakał. (śmiech)

Ostatni pojedynek stoczył pan w maju ubiegłego roku, z Borysem Mańkowskim podczas gali na PGE Narodowym. Stęsknił się pan za walkami?
Oczywiście. Gdybym nie tęsknił, nie wziąłbym walki w Łodzi. Teraz walczę tylko wtedy, kiedy mi się chce. A chce mi się nadal. Czuję głód walki, chemię z tym sportem. Wracam do KSW i bardzo się z tego cieszę.

Trudniej przygotować się na walkę z Mańkowskim czy Narkunem?
To się okaże dopiero po walce z Tomkiem. Same przygotowania zawsze są ciężkie. Ale później weryfikuje je klatka. Jeśli pojedynek będzie dla mnie łatwy, to znaczy że przygotowania były bardzo dobre. A jeżeli trudny, to czegoś podczas okresu przygotowawczego zabrakło.

Fakt, że Narkun jest od pana większy fizycznie - w końcu to mistrz wyższej kategorii wagowej - oznacza, że będzie stanowił też większe zagrożenie?
To prawda. Borys miał mniejsze gabaryty, dzięki temu był też szybszy. Tym razem stanę naprzeciwko potężnego gościa. Jest różnica. I to nie na moją korzyść.

>> MACIEJ KAWULSKI: KSW CHCE ZDOBYĆ EUROPĘ I NIE WYPUŚCIĆ POLSKI Z DRUGIEJ RĘKI <<

Zna pan już umowny limit, w którym się zmierzycie? Dokładnie pośrodku waszych kategorii jest 88,5 kg.
Musimy zaczekać, aż KSW ogłosi to oficjalnie. Myślę, że to będzie wyższy limit niż 88 kilogramów. [Już po naszej rozmowie Narkun ujawnił, że obaj będą mogli wnieść na wagę 92 kg - red.]

Kłopotów ze zrobieniem wagi nie będzie?
Po przygotowaniach ważę 94 kilo. Zbijał będę niewiele. Pierwszy raz mam tak, że praktycznie nie muszę robić wagi. Bardzo mi to pasuje. Myślę, że obaj spokojnie zmieścimy się w limicie.

Co będzie największym atutem Narkuna?
Tomek to dla mnie zagadka. Bije się dziwnie i wygrywa. Jego stójka nie jest poukładana, ale za to efektywna.

Pana trener z Berkut Arrachionu Olsztyn Szymon Bońkowski uważa, że parter Narkuna nie będzie w tym pojedynku żadnym zagrożeniem. Zgadza się pan z tą opinią?
Szymon może oceniać nasze umiejętności grapplingowe po swojemu. Czy obiektywnie? Wiadomo, że jest po mojej stronie. (śmiech) Myślę, że w tej płaszczyźnie obaj będziemy groźni.

ciąg dalszy wywiadu na następnej stronie

Mamed Chalidow: Tęskniłem za walkami. Cieszę się, że wracam na podwórko KSW

Walka z młodym, głodnym sukcesów mistrzem wyższej kategorii wagowej to wyzwanie, jakiego pan potrzebuje by zmotywować się do ciężkich treningów?
To wielka motywacja. Tomek jest naprawdę dużym wyzwaniem. Zaciekawił mnie swoją propozycją, tak samo jak Borys rok temu. Serio, nie mogę się doczekać tej walki.

Po walce z Narkunem widzi pan przed sobą kolejne wyzwania w KSW?
Poczekajmy, najpierw Tomek. Zobaczymy, jak potoczy się sobotnia walka. Wygram albo przegram, w zależności od wyniku będę decydować, co chcę zrobić później.

Będzie pan jednak bardziej skłonny do kolejnego superfightu czy ważniejsza jest obrona pasa w wadze średniej? Ostatnią stoczył pan w maju 2016 roku, z Azizem Karaoglu.
Na sobotniej gali w Łodzi Michał Materla będzie walczył ze Scottem Askhamem. Myślę, że ten pojedynek rozstrzygnie, kto będzie kolejnym pretendentem do pasa w kategorii do 84 kg. Prawdopodobnie będę bronił tytułu przeciwko zwycięzcy.

Materla nie ukrywa, że chciałby rewanżu za dotkliwą porażkę z listopada 2015 roku. [„Cipao” przegrał przez nokaut w 31 sekundzie - red.]
Michał na to zasługuje. Ale jeśli chodzi mu tylko o pas, to mogę mu go dać w prezencie.

Po pierwszej walce wasze relacje się zmieniły?
Trzeba o to zapytać Michała. Z mojej strony nie.

Utrzymujecie kontakt?
Jako tako.

>> MACIEJ KAWULSKI: KSW POWRÓCI NA PGE NARODOWY. ALE NIE BĘDĄ U NAS WALCZYĆ GWIAZDY DISCO POLO <<

Zastanawia się pan, jak przyjmie go publiczność w Łodzi? Po dwóch ostatnich występach w Gdańsku i Warszawie nieliczna, ale głośna część publiczności na pana gwizdała.
W Łodzi zawsze dobrze mnie przyjmowano. Nie widzę powodu, dla którego miałoby być inaczej. W ogóle się tym nie martwię.

Jak wygląda pańska sytuacja kontraktowa? Mamed Chalidow jest wolnym strzelcem, który 3 marca będzie bił się dla KSW, ale następną walkę może stoczyć dla innej organizacji?
Interesują mnie walki tylko dla dwóch organizacji, KSW i ACB. [Absolute Champion-ship Berkut, rosyjska federacja założona przez Czeczena Majrbieka Chasijewa, dla której Chalidow walczył już w marcu 2017 r. na gali w Manchesterze - red.] Mam o tyle komfortową sytuację, że KSW pozwala mi występować dla ACB. Współpracujemy od lat, doskonale się rozumiemy, ufamy sobie. Żadna ze stron jeszcze nie zawiodła drugiej. Moje stosunki z KSW nie są czysto biznesowe, to już przyjaźń. Jeśli będę miał dobrą propozycję od ACB, KSW nie będzie robiło mi z tym problemów.

7 kwietnia Joanna Jędrzejczyk, z którą przez lata trenował pan w Olsztynie, będzie próbowała odzyskać tytuł mistrzyni UFC wagi słomkowej w rewanżu z Rose Namajunas. Po porażce wróci silniejsza?
Jestem tego pewien. Nie ujmuję niczego Namajunas. To naprawdę znakomita zawodniczka. W pierwszej walce bezdyskusyjnie wygrała z Aśką - mistrzynią, która poprzednie rywalki wręcz rozjeżdżała. Ale w tamtym pojedynku widać było, że Asia nie jest sobą. Nie czuła dystansu. Coś było nie tak, jakiś element przygotowań musiał zawieść. Nie twierdzę, że tym razem Aśka wejdzie do klatki i rozszarpie Namajunas. Ale to na pewno będzie zupełnie inna walka niż pierwsza.

Rozmawiał Tomasz Dębek
Obserwuj autora artykułu na Twitterze

Mamed Chalidow: Nie interesują mnie występy dla innych organizacji niż KSW i ACB

Wideo

Materiał oryginalny: Mamed Chalidow: Stęskniłem się za MMA. Będę walczył, dopóki mi się chce [WYWIAD] - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

F
Fan

Powodzenia !

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3