Makabryczna sprawa w szczecińskim sądzie. Zwłok noworodka nigdy nie odnaleziono

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Zaktualizowano 

Wideo

Zobacz galerię (8 zdjęć)
Przez dziesięć lat o tej sprawie wiedziały trzy osoby. Matka-prostytutka, jej ówczesny "opiekun" oraz jej klient. Dopiero dwa lata temu ktoś podrzucił policji trop.

Dzisiaj ruszył proces kobiety, która urodziła dziecko do wiadra, a potem zostawiła na śmietniku. Tyle, że nie ma pewności, czy go nie zakopała. Ciała chłopca nie odnaleziono.

Na ławie oskarżonych zasiadła 43-letnia Eleonora Z. ze Szczecina. Od półtora roku siedzi w areszcie. Panna. Wygląda na co najmniej kilkanaście lat starszą niż wskazuje metryka w dowodzie osobistym.

- Bezdzietna - powiedziała dzisiaj na standardowe pytanie sądu o liczbę posiadanych dzieci.

W kontekście sprawy odpowiedź zabrzmiała szczególnie mrocznie.

Z zawodu jest operatorem maszyn i urządzeń przemysłu spożywczego. Ale przez sporą część życia przepracowała jako prostytutka przy drogach miedzy Szczecinem a Stargardem. To właśnie jeden z jej klientów miał być ojcem jej dziecka, które - jak twierdzi prokuratura - zabiła pozwalając, aby utopiło się w wodach płodowych w wiadrze.

Ojca dziecka miała nazwać "jakiś dziadem". Chodziło o to, że jej klientami byli m.in. mocno podstarzali panowie, niestroniący od alkoholu i mający na bakier z higieną.

- Oskarżam Eleonorę Z. , że nieustalonego dnia, między czerwcem a sierpniem 2007 roku w Szczecinie działając w zamiarze bezpośrednim zabiła swoje dziecko płci męskiej przez nieudzielnie mu pomocy i opieki bezpośrednio po urodzeniu, w ten sposób że pozostawiła je w wiadrze zwodami płodowymi, a potem zawinęła w worek foliowy i wyrzuciła na śmietnik – oskarżał dzisiaj przed Sądem Okręgowym w Szczecinie prokurator Maciej Jóźwiak.

Sprawa zaczęła się w 2017 r. Policjanci dostali informację, że jedna z dawnych prostytutek zabiła dziecko. Nie wiadomo, skąd policjanci dostali taką wiadomość. Sprawą zajął się specjalny dział w Prokuraturze Okręgowej w Szczecinie - Cyberprzestępczości oraz Nowoczesnych Technologii Wykrywczych. To na jego czele stoi prok. Jóźwiak.

Gdy dotarli do Eleonory Z., kobieta od razu przyznała się do winy. Twierdzi jednak, że to było dzieciobójstwo, a nie zabójstwo. Powtórzyła to też dzisiaj przed sądem. To zasadnicza różnica. Za dzieciobójstwo (śmierć dziecka spowodowana zachowaniem matki pod wpływem porodu) zagrożone jest kara do 5 lat więzienia. Za zabójstwo grozi dożywocie.

Do tragedii doszło w 2007, a więc dziesięć lat przed tym jak policjanci dowiedzieli się o sprawie. Kobieta twierdzi, że nie pamięta, kiedy dokładnie urodziła. Dlatego prokuratura nie ustaliła konkretnego dnia ani miesiąca.

- Nie było widać, że jestem w ciąży - mówiła w śledztwie podejrzana.

W tym czasie mieszkała na działce u Wiesława Z. na wyspie Puckiej. Mężczyzna miał być jej "opiekunem", gdy pracowała jako prostytutka. W dniu porodu poszła za altanę i urodziła dziecko do wiadra.

- Wpadły też tam wody płodowe. Dziecko wpadło do wiadra główką. Żyło może pięć minut - opowiadała w śledztwie.
Wiesława Z. poprosiła o nożyczki, którymi przecięła pępowinę. Potem wspólnie z "opiekunem" włożyła dziecko do reklamówki, wezwali taksówkę i wywieźli noworodka na śmietnik przy ul. E. Gierczak.

Taką też wersję przyjęła prokuratura. Zwłok chłopca nigdy nie odnaleziono.

- Tylko Wiesław Z. wiedział, że byłam w ciąży i urodziłam - zapewnia oskarżona. Wiesław Z. odpowiada w procesie za utrudnienia śledztwa.

Z tą wersją kłócą się jednak zeznania niejakiego 65-letniego Stanisława Z. z Kobylanki. Był klientem oskarżonej. Seks mieli uprawiać nawet, gdy była w ciąży. Twierdzi, że oskarżona powiedziała mu, że zakopała zwłoki syna.

- Powiedziała mi, że urodziła, a dziecko zakopała. nie wiem gdzie , bo mnie to nie interesowało. Mówiła też, że ojcem jest jej klient, nazwała go dziadem - zeznawał Stanisław Z.

Na kolejnej rozprawie ma zeznawać psychiatra i psycholog. Eleonorze Z. grozi dożywocie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

m
matka

UTOPIĆ ŚCIERWO.

Tyle.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3