Lombard 35 lat na scenie. Dziś koncert w filharmonii

Małgorzata Klimczak
Lombard istniał w kilkunastu składach, najdłużej istniejący w historii zespołu tworzą: Marta Cugier, Grzegorz Stróżniak, Daniel Patalas „Gola”, Michał Kwapisz, Mirosław Kamiński
Lombard istniał w kilkunastu składach, najdłużej istniejący w historii zespołu tworzą: Marta Cugier, Grzegorz Stróżniak, Daniel Patalas „Gola”, Michał Kwapisz, Mirosław Kamiński
Udostępnij:
Zespół Lombard właśnie obchodzi 35 urodziny. W niedzielę zagra dla swoich fanów w szczecińskiej filharmonii. Jak zwykle zobaczymy na scenie Piotra Banacha i Gutka oraz ich przyjaciół i posłuchamy najwiekszych hitów tego zespołu

„Przeżyj to sam”, „Szklana pogoda”, czy „Droga Pani z Telewizji” to utwory, które słyszał każdy. Od 35 lat zespół Lombard porusza słuchaczy rockandrollowej sceny.

Jego początki wiążą się z naszym miastem: w studiu Polskiego Radia Szczecin w lipcu 1981 roku nagrano pierwsze trzy kompozycje, których pojawienie się na antenach Programu I i III Polskiego Radia przyniosło zespołowi spory sukces. W szczecińskiej Filharmonii grupa zrealizowała płytę „Live”, uważaną za jeden z najlepszych albumów koncertowych powstałych w Polsce w latach 80.

„Lombard bez granic” to projekt jubileuszowy, który będzie miał swą premierę także w Szczecinie.

- Znane i lubiane przeboje zespołu Lombard przemienią magiczne brzmienia smyczków, porywające dźwięki instrumentów dętych przyprawimy nutą jazzowego fortepianu, dobarwimy je charakterystycznymi brzmieniami analogowych instrumentów klawiszowych czy elektrycznej gitary - zapewniają muzycy.

W programie aranżacje na orkiestrę utworów zespołu Lombard autorstwa Jana Zeylanda.

Lombard to polski zespół poprockowy przez lata należąc do grona najpopularniejszych zespołów w Polsce. Liderem jest Grzegorz Stróżniak - kompozytor, aranżer i wokalista grający na instrumentach klawiszowych. W pierwszej dekadzie działalności grupy przewinęło się w nim wiele instrumentalistów oraz dwie wokalistki: Wanda Kwietniewska i Małgorzata Ostrowska.

Co, gdzie, za ile
Lombard, 24 stycznia, Filharmonia im. Karłowicza, godz. 17, bilety 40-90 zł.

Polecamy na gs24.pl:

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze 9

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

f
fanek

Pieszczochy komuny.

f
fsafgqegq

Całkowicie niewykorzystany ogromny potencjał filharmoników - aranżacje uśpiły publiczność, a przecież orkiestra daje możliwość dorzucenia do wzniosłych przecież przebojów zespołu jeszcze większego patosu. Te utwory w pierwotnej wersji, przy udziale kilku instrumentów, mają więcej emocji i mocy niż w aranżacji na kilkadziesiąt instrumentów. Filharmonia i orkiestra nie wyklucza zachowania klimatu, ale myślę, że większość wyobrażała sobie właśnie emocjonalnie zaaranżowane, podniosłe nowe aranżacje starych przebojów, a nie spowolnione, melancholijne wersje. 

P.S. Banach i Gutek? Brawo Redakcjo - chyba nastąpiło jakieś nieprzemyślane "kopiuj - wklej", bo ci panowie nie mają nic wspólnego z Lombardem (to są muzycy Indios Bravos). Widzę, że kulturą zajmują się u Was "kompetentne" osoby...

K
Katarzyna

Czegoś tu nie pojmuję. Bilety na koncert sprzedawane były do Filharmonii, z muzyką orkiestry symfonicznej i z informacją ,że piosenki będą w nowych aranżacjach, więc skąd to zaskoczenie? Uważam,że lider zespołu, jak i wokalistka robili wszystko by rozbawić towarzystwo,ale jakoś nikt do zabawy się nie kwapił. Patrząc po sali ,średnia wieku około 60 lat. Wiem,że bawić można się w każdym wieku,ale wydaje mi się,że gdyby chodziło o power i balangę,to tak jak powiedział Stróżniak, zabawa byłaby w plenerze z namiotami. Miejsce po prostu zrobiło swoje. Cudowna akustyka,niezłe aranżacje,"starego " Lombardu posłucham na płycie. Mnie i mojemu mężowi sie podobało.

A
Aga

Koncert Lombardu duże rozczarowanie, godni posłuchania byli tylko muzycy filharmonii i boysbandu biorący udział w tym koncercie, zespół Lombard im przeszkadzał, robił wrażenie nie przygotowanego, jakby nie mieli koncepcji co na tym koncercie zaśpiewać, co robić na scenie, panowało jakieś takie ogólne nie ogarniecie p.Stróżniaka  i p. Marty.

 

O
Oddać za bilety!

Koncert ??? Tragedia, legenda zespołu - pingwin skaczący po scenie i robiący muzę " na siłę". 

Zabili ten zespół. 

k
kriss

Jestem kolejnym rozczarowanym słuchaczem wczorajszego :koncertu".

Przebój "przeżyj to sam" zaśpiewana tylko pierwsza zwrotka !!! totalna katastrofa...

H
Hanna
Totalny niewypał, wokalistka rozhisteryzowana jakby pierwszy raz na scenie, wokalista próbował nadrabiać miną. Szkoda dali ciała tym projektem. Szklana pogoda w tej nowej wersji - profanacja
H
Helena

Kto mi zapłaci za łzy.... sprofanowano nasze wspomnienia. Idealnego wg. nas oryginału nie da się upiększyć.  szkoda ,że zabrakło Małgorzaty Ostrowskiej.

Rozczarowana

G
Gosc
Byłam - straszne, zamiast rocka senne aranżacje i do tego źle wykonane- właśnie zabili dobry stary Lombard
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie