Lokalni eksperci biją na alarm. "Zbliża się czarny czas dla przedsiębiorców"

Oskar Masternak
Oskar Masternak
Pandemia koronawirusa nie oszczędziła niemal żadnej branży, a konsekwencje gospodarcze będą w wielu firmach odczuwalne jeszcze przez długie lata. Wielu przedsiębiorców myślało, że w kontekście pandemii „najgorsze już za nami”, teraz jednak widzimy, że pandemia nie ustępuje, a wizja kolejnego lockdownu – mimo zapewnień rządzących – wcale nie jest niewiarygodnym scenariuszem.

Jak mówią specjaliści sytuacja wielu firm jest bardzo trudna.

- Przedstawiciele rządu mówią, że robią wszystko, by nie doprowadzić do drugiego lockdownu. To cenna deklaracja, choć faktycznie mamy już z nim do czynienia. Obecność w żółtej strefie wiąże się z tym, że ilość osób przebywająca w kinach, restauracjach, na targach i na eventach się zmniejsza. Traci kultura, traci gastronomia, tracą mali przedsiębiorcy gdyż znowu promowana jest akcja „zostać w domu i trzymaj dystans”, powracają godziny dla seniorów, które przynoszą oczywiste straty w handlu. To, co obserwujemy od kilku dni jest już faktycznie małym lockdownem i myślę, że spełnieniem czarnego snu wielu przedsiębiorców – mówi Katarzyna Michalska z Centrum Doradztwa Gospodarczego Kiżuk & Michalska.

Oczywiście nie każdy przedsiębiorca odnotowuje obecnie straty. Sa tacy, którym każdy dzień przynosi zmiany w funkcjonowaniu ich przedsiębiorstwa.

– Nastroje przedsiębiorców są bardzo różne. Właściwie wszyscy czekają na dalszy rozwój wydarzeń. Na pewno każde informacje o wzroście zakażeń i kolejnych restrykcjach nie powodują, że optymizmu jest coraz więcej. Myślę, że wiele osób szykowało się na zupełnie odwrotną sytuację, stąd też dużo frustracji. Nasze porady to zawsze dokładne przeliczenie sytuacji bieżącej i przyszłej, rozpisanie potencjalnych zysków i strat, szansa na oszczędności, szansa na dywersyfikację itp. Kryzys zawsze budzi w przedsiębiorcach kreatywność. Gorzej jeżeli ten kryzys jest dłuższy niż się spodziewano, wtedy trudno jest wykrzesać z siebie energię i entuzjazm do działania – dodaje Filip Kiżuk, doradca gospodarczy.

Apel o pomoc przedsiębiorcom wystosowały władze Północnej Izby Gospodarczej, która w ostatnich miesiącach wielokrotnie zabiegała o zwiększenie pomocy państwa dla najbardziej dotkniętych kryzysem branż.

- Koronawirus jest częścią świata, w którym żyjemy. Spowszedniał, stał się częścią krajobrazu, a to niedobrze. Nadal jest niebezpieczny. Może nie dla każdego w równym stopniu, ale każdy z nas może zarazić nim osobę, dla której walka z nim może okazać się zbyt trudna. Od kilku lat pracowałam intensywnie z moimi kolegami w Prezydium Izby, dbając o jej dobro i rozwój. Jako przedsiębiorca dostrzegam konieczność współdziałania z innymi i potrzebę wspólnoty. Izba jako samorząd gospodarczy idealnie spełnia ten warunek i jest gwarantem realizacji wspólnych postulatów i potrzeb przedsiębiorców. To dzięki uczestnictwu w takiej organizacji głos przedsiębiorców jest słyszalny, a ich problemy i potrzeby dostrzegalne. Sugerujemy także powrót do niższych stawek VAT dla wszystkich przedsiębiorców i trwalsze, czasowe obniżenie VAT dla przedsiębiorców najmocniej dotkniętych pandemią np. gastronomii, turystyki czy hotelarstwa – mówi Hanna Mojsiuk, Prezes Północnej Izby Gospodarczej w Szczecinie.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Kredyt hipoteczny, to coraz większe ryzyko. UOKiK ostrzega.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie