Legia wygrała swój finał Ligi Europy, a Świt nie ma się czego wstydzić. Kilka głosów z konferencji prasowej.

Łukasz Czerwiński
Łukasz Czerwiński
Szymon Kapelusz w walce z Arturem Jędrzejczykiem
Szymon Kapelusz w walce z Arturem Jędrzejczykiem Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Po historycznym dla Świtu Szczecin spotkaniu, odbyła się konferencja prasowa z udziałem obu trenerów, a także kapitana gospodarzy Szymona Kapelusza. Obaj szkoleniowcy nie sprawiali wrażenia zadowolonych, choć ciepło wypowiadali się o swoich zespołach.

Przed spotkaniem trener Marek Gołębiewski mówił, że dla niego mecz ze Świtem jest jak finał Ligi Europy, a on wystawi najmocniejszy skład, żeby zacząć wygrywać. Rzeczywiście skład był praktycznie najmocniejszy i upragnione zwycięstwo i awans pojechały do Warszawy. Czy gra legionistów była jednak na miarę finału Ligi Europy? Nowy trener mistrzów Polski nie sprawiał wrażenia zadowolonego ze stylu tego zwycięstwa.

- Bardzo cieszymy się ze zwycięstwa. Przechodzimy do kolejnej rundy. Musimy dalej pracować, bo jest jeszcze dużo do zrobienia - oceniał na gorąco po meczu trener Legii - Finały się wygrywa, a my wygraliśmy i przechodzimy dalej - dodał Gołębiewski.

Pozytywnie spotkanie ocenił trener Andrzej Tychowski, który jednak martwi się, że odbije się to negatywnie na postawie zespołu w najbliższym meczu ligowym.

ZOBACZ RÓWNIEŻ:

Puchar Polski: Świt Szczecin - Legia Warszawa 0:1

Fortuna Puchar Polski: Świt - Legia 0:1. Zawodnicy trzecioli...

- Ogólnie mecz był otwarty i oba zespoły stwarzały sobie dużo sytuacji. Sporo się działo, oba zespoły zagrały wysoko i odważnie. Myślę, że niema kibica, który żałuje wydania 50 złotych na bilet - powiedział trener Świtu - Boje się o naszą dyspozycję w niedzielnym meczu ligowym. Nie jesteśmy zawodowcami i nie mamy takich możliwości regeneracji jak zespoły w wyższych ligach. Ale to już mój problem, żeby sobie z tym poradzić - podsumował Tychowski.

Mimo konfrontacji z mistrzem Polski, szkoleniowiec Świtu posadził na ławce Adama Nagórskiego, który jak się okazało ma poprowadzić zespół do zwycięstwa w niedzielę.

Legia nie lekceważyła Świtu

Na Skolwinie odbyło się spotkanie pomiędzy zespołami, które dzieli od siebie kilka poziomów rozgrywkowych, czego nie było widać na boisku. Trener Legii zaznaczył jednak, że rozgrywki pucharowe są bardzo specyficzne, a rok temu męczyła się tu przecież Cracovia.

- To są mecze pucharowe. Ja nie powiem, że my się spodziewaliśmy łatwego spotkania. W ubiegłym roku Cracovia też nie miała tu łatwo. Pucharowe mecze trzeba po prostu wygrać i przejść do następnej rundy - tłumaczył Marek Gołębiewski - Widać było, że bardzo tego chcieliśmy, rozmawialiśmy przez trzy dni jak chcemy osiągnąć ten cel. Udało się i to jest najważniejsze. Od teraz myślimy już tylko o Pogoni - zakończył trener Legii.

Niedosyt po porażce

Szymon Kapelusz podczas konferencji nie krył rozczarowania porażką, gdyż Świt wyszedł na boisko walczyć o zwycięstwo, a straconej bramki można było uniknąć.

- Wyszliśmy na boisko po to, żeby wygrać. Myślę, że nie przynieśliśmy wstydu, postawiliśmy się aktualnym mistrzom Polski. Trochę boli bramka stracona po stałym fragmencie, bo mogliśmy jej uniknąć. Myślę, że nie mamy się czego wstydzić i z podniesioną głową możemy myśleć o następnych rywalach - powiedział kapitan Świtu Szczecin.

Kapelusze z głów

Zawodnik gospodarzy rozegrał bardzo dobre spotkanie i sprawiał mnóstwo problemów Arturowi Jędrzejczykowi i Mateuszowi Wietesce. Nie umknęło to uwadze obu trenerów, którzy docenili jego postawę.

- Siedzący obok zawodnik (Szymon Kapelusz) rozegrał bardzo dobry mecz. Ja jestem jednak od oceniania swoich zawodników, którym mogę jedynie pogratulować za walkę - powiedział Marek Gołębiewski.

- Ja cały czas się dziwię dlaczego Szymon Kapelusz jest jeszcze w moim zespole. Czy ludzie w wyższych ligach nie znają się na piłce, że pozwalają żeby taki zawodnik grał w niższej lidze? Ja też uważam, że Szymon zagrał dobre zawody - pochwalił zawodnika trener Świtu.

Bądź na bieżąco i obserwuj:

Australian Open nie dla Djokovicia, jakie szanse mają Polacy?

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie