Legia po raz drugi

prz, 23 października 2004 r.
Brazylijczyk Batata ma szansę udowodnić, że nieudany dla niego mecz z Legią w sierpniu (1:2) był tylko wypadkiem przy pracy. Na zdjęciu Brazylijczyk w walce o piłkę z reprezentantem Zimbabwe Dicksonem Choto, byłym piłkarzem Pogoni, a obecnie obrońcą Legii.
Brazylijczyk Batata ma szansę udowodnić, że nieudany dla niego mecz z Legią w sierpniu (1:2) był tylko wypadkiem przy pracy. Na zdjęciu Brazylijczyk w walce o piłkę z reprezentantem Zimbabwe Dicksonem Choto, byłym piłkarzem Pogoni, a obecnie obrońcą Legii. Marcin Bielecki
W sierpniu Pogoń przegrała 1:2. Nadszedł czas na rewanż.

Na inaugurację ligi Pogoń podejmowała Legię. Wygrali goście 2:1, choć portowcy prowadzili po bramce Grzegorza Matlaka z rzutu karnego. Trafienia Piotra Włodarczyka i Tomasza Sokołowskiego I przesądziły jednak o zwycięstwie faworyzowanych gości. Co ciekawe, Pogoń prowadził w tym meczu - podobnie jak to będzie teraz - trener z Czech. Pavel Malura może mówić o pechu. Gdyby nie fatalna skuteczność Bataty, wynik mógłby być zupełnie inny.

W sobotę portowcy będą mieli okazję do rewanżu. Spotkają się z Legią w ramach rozgrywek Pucharu Polski.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie