Lech Poznań – Pogoń Szczecin 4:0. Fatalna postawa zespołu Kosty Runjaica. Zobacz ZDJĘCIA

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Lech Poznań - Pogoń Szczecin 4-0 Grzegorz Demiński/Polska Press
Bez wiary i bez pomysłu zagrali piłkarze Pogoni Szczecin w Poznaniu. Mogą być zadowoleni, że skończyło się tylko 0:4.

Lech Poznań – Pogoń Szczecin 4:0 (2:0)

Bramki: bModer (22.), Gytkjaer (31.), Ramirez (57.), Kamiński (61.)
Lech: van der Hart - Puchacz, Crnomarković, Satka, Butko (77. Gumny) - Jóźwiak, Tiba, Moder, Ramirez (70. Marchwiński), Kamiński – Gytkjaer (71. Żamaletdinow).
Pogoń: Stipica – Bartkowski, Zech, Malec, Nunes – Kowalczyk (62. Cibicki), Listkowski Ż, Podstawski, Żurawski, Hostikka (46. Drygas) – Manias (46. Turski).
Sędziował: Łukasz Szczech (Warszawa)
Mecz bez udziału publiczności.

Lech Poznań - Pogoń Szczecin - 4:0 (09.06.2020)

Po restarcie rozgrywek PKO Ekstraklasy Pogoń przegrała z Zagłębiem Lubin 0:3 i pokonała Cracovię Kraków 1:0. Lech przegrał u siebie z Legią Warszawa 0:1 oraz zremisował w Lubinie 3:3. Przed startem 29. serii Portowcy byli na 3. miejscu w tabeli, „Kolejorz” ze stratą punktu na 5. pozycji. Stawką dla obu drużyn było zapewnienie sobie miejsca w grupie mistrzowskiej, a nawet w pierwszej czwórce, co da atut boiska w dodatkowej części sezonu.

W składzie Lecha zabrakło m.in. pauzującego za kartki Thomasa Rogne, a w Pogoni trener Kosta Runjaic zdecydował się na jedną zmianę w porównaniu z meczem z „Pasami”. Huberta Matynię zastąpił Maciej Żurawski. 20-latek wcześniej zagrał tylko dwa razy w elicie, w dodatku wchodził w końcówkach spotkań. Ale szkoleniowiec chciał sprawdzić pomocnika w ważnym meczu.

Kolejną okazję do zaprezentowania się w pierwszym składzie dostał też grecki napastnik Michalis Manias. U kibiców Pogoni nie ma on wysokich notowań, ale w sztabie trenerskim (klubie) wciąż jest wiara w tego snajpera.

Pierwsze minuty spotkania spokojne. Pogoń starała się akcje rozgrywać od tyłu, ale bez pośpiechu i większych chęci do przejęcia kontroli na boisku. Gospodarze chcieli szybciej, ale byli przy tym trochę niedokładni. W pierwszym kwadransie mieliśmy tylko jedną ciekawą akcję, którą niecelnym strzałem z dystansu zakończył Dani Remirez. W kolejnej akcji pecha miał Marcin Listkowski. Piłka mu odskoczyła, a próba wślizgu skończyła się faulem i żółtą kartką. Ta wykluczy go z meczu z Lechią Gdańsk na zakończenie rundy zasadniczej.

POLECAMY TEŻ:Ten mecz zawsze elektryzował. Co pamiętasz z historii spotkań Pogoni z Lechem QUIZ

W 22. minucie Lech objął prowadzenie. Specjalnie na to nie zapracował, ale na pewno wykazywał więcej inicjatywy. I trzeba przyznać, że przeprowadził świetną akcję lewą stroną. Pogoń popełniła błędy w kryciu (Podstawski, Kowalczyk i Listkowski), a Jakub Moder technicznym strzałem z 14. metra pokonał Dante Stipicę.

Zmiana wyniku wymusiła zmianę gry Portowców. Nie mieli już czego bronić, więc zaczęli atakować. Lech mógł więc szukać okazji w kontrach, ale i atakiem pozycyjnym nie bał się podejść pod bramkę Stipicy. Bramkę na 2:0 „Kolejorz” zdobył jednak po szkolnym błędzie Podstawskiego, który został naciśnięty przez przeciwników na 20. metrze, stracił równowagę, a snajper Lecha błyskawicznym strzałem pokonał bramkarza Pogoni.

Powtarzał się scenariusz meczu z Zagłębiem, z tym że lubinianie prowadzili swoje akcje z większym rozmachem. Ale znów to Pogoń rozdawała prezenty. Całe szczęście, że do przerwy skończyło się na dwubramkowej stracie, choć nawet mogło być lepiej, bo Podstawski zmarnował sytuację sam na sam w końcówce pierwszej odsłony.

- Wyglądamy dobrze, ale trzeba to kontynuować w drugiej połowie – mówił w przerwie Jakub Moder. - Myślę, że Pogoń wyjdzie po przerwie jeszcze bardziej ofensywnie, bo nie ma już nic do stracenia. Trzeba zachować koncentrację w tyłach, a z przodu może coś uda się jeszcze strzelić.

ZOBACZ TEŻ: Blamaż piłkarzy Pogoni w Poznaniu. Widać to też po ocenach [ZDJĘCIA]

Blamaż piłkarzy Pogoni w Poznaniu. Widać to też po ocenach [ZDJĘCIA]

W przerwie Kosta Runjaic dokonał dwóch zmian. Kamil Drygas i Hubert Turski zmienili Maniasa i Santeriego Hostikkę. Pogoń faktycznie zaczęła dominować na boisku i coś zaczęło się dziać. Blisko gola był Turski po wrzutce Nunesa, z dystansu strzelał Listkowski.

Lech potrafił szybko utemperować Portowców. Nie minął kwadrans a prowadził 3:0. Z dystansu strzelał Moder, Stipica źle obronił, po chwilę dobitkę wybił na wprost bramki, a tam Ramirez dopadł do piłki i wpakował ją do siatki. Zero krycia, próby wybicia z uderzenia – tak wyglądała obrona Pogoni.

Po kolejnych czterech minutach Lech znów strzelił. Szybka kontra, dobrze rozegrana do Jakuba Kamińskiego, a ten bez problemów pokonał Stipicę.

Gdyby poznaniakom zależało to może i odnieśliby rekordowe zwycięstwo, ale to jest specyficzny sezon, trzeba oszczędzać siły na końcówkę rozgrywek, więc i takich wielkich chęci nie było.

W ostatnich 30 minutach Pogoń jedynie markowała ambitną grę. Wyglądała na zespół, który ma już dość, chce szybko pod prysznic i w drogę do domu.

Skończyło się na jednej z najwyższych porażek Pogoni w historii spotkań z Lechem, najwyższej w lidze za kadencji Runjaica w klubie. Dobrze, że szansa na rehabilitację już w niedzielę w meczu z Lechią Gdańsk. To spotkanie zakończy rundę zasadniczą.

Fajerwerki na meczu Pogoni z Cracovią. Podziękowania od kibi...

Kościoły zdrowego ciała, siłownie obeszły przepisy

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3