Lech - Pogoń 3:1. Trudno wygrać, jak się nie wykorzystuje sytuacji

(paz)
- Ten mecz był bardzo dziwny, bo każdy zespół mógł wygrać - powiedział Jarosław Fojut (z lewej).
- Ten mecz był bardzo dziwny, bo każdy zespół mógł wygrać - powiedział Jarosław Fojut (z lewej). Grzegorz Dembiński/Polska Press
Po meczu Lech Poznań - Pogoń Szczecin (3:1) powiedzieli:

Nenad Bjelica, trener Lecha Poznań:

Jestem zadowolony z wygranej. Dobrze, że drużynie udało się kontynuować serię bez porażki - to najważniejsze. Zawodnicy dali z siebie wszystko. Cieszy nastawienie i agresywność.Popełnialiśmy dużo błędów w obronie. W najbliższym czasie będziemy chcieli je wyeliminować. Graliśmy z rywalem, który jest groźny z kontry - Pogoń początkowo to wykorzystywała. Na szczęście kilka razy uratował nas bramkarz. Po pierwszym meczu nie chce szukać alibi, ale ta jedenastka nie trenowała razem ustawień taktycznych.

Kazimierz Moskal, trener Pogoni Szczecin:

Gratuluję Lechowi wygranej. Gdy nie wykorzystuje się w Poznaniu takich sytuacji, to trudno wygrać. W pierwszej połowie rywal był blisko nas i był agresywny. Mimo to stworzyliśmy sobie jednak kilka sytuacji, a jedną z nich wykorzystaliśmy. Myślę, że rzut karny dla rywala trochę pokrzyżował nasze plany. W drugiej połowie nasza gra wygląda lepiej. Wpłynął na nas ten niewykorzystany rzut karny. Nie wiem, czy to brak koncentracji, czy konsekwencji, ale nie udało nam się doprowadzić do wyrównania. Pretensje za porażkę możemy mieć tylko do siebie.

Szymon Pawłowski, pomocnik Lecha Poznań:

Zdajemy sobie sprawę z tego, że jeszcze wiele pozostało do poprawy. Musimy ciężko pracować, wykonywać to co nakreśli nam trener i mam nadzieję, że dzięki temu utrzymamy dobrą dyspozycję przez dłuższy czas. Dzisiaj wygraliśmy, zdobyliśmy bardzo ważne trzy punkty i mam nadzieję, że w kolejnych meczach uda nam się grać równie skutecznie.

Sebastian Rudol, obrońca Pogoni Szczecin:

Uważam, że dziś to my przegraliśmy ten mecz, a nie wygrał go rywal. Lech nie prezentował dziś wysokiej formy. Mieliśmy też swoje sytuacje. Popełniliśmy sporo błędów i srogo za to zapłaciliśmy. Przy każdej bramce robiliśmy 2-3. Przede wszystkim po tym meczu trzeba spojrzeć na siebie i się poprawić. I wrócić do punktowania, bo mam nadzieję, że zatrzymaliśmy się tylko na chwilę.

Paulus Arajuuri, obrońca Lecha Poznań:

Chcieliśmy kontrolować przebieg spotkania. Od początku meczu to się udawało, choć przegrywaliśmy. Szybko udało nam się strzelić dwie bramki. To było trudne zadane, bo graliśmy przeciwko klasowej drużynie, a taką niewątpliwie jest Pogoń Szczecin. Trzy punkty zostają w Poznaniu i to jest dla nas najważniejsze.

Dawid Kort, pomocnik Pogoni Szczecin:

Mieliśmy kilka sytuacji, ale jeśli się nie strzela na Lechu drugiej czy trzeciej bramki, tak, jak mogliśmy to zrobić, wówczas nie wywozi się z Poznania trzech punktów. Spodziewaliśmy się, jak Lech może zagrać. Trener był na sparingu z Olimpią Grudziądz i przekazał nam informacje. Nie powinniśmy stracić tak łatwo tych dwóch bramek. Dobrze, że już za tydzień gramy kolejny mecz, bo tak jak olimpijczycy się przygotowują cztery lata, tak w naszym zawodzie plusem jest to, że jak przegraliśmy, to za tydzień możemy zdobyć trzy punkty. Od jutra zaczynamy myśleć o Wiśle Płock.

Jarosław Fojut, obrońca Pogoni Szczecin:

Ten mecz był bardzo dziwny, bo każdy zespół mógł wygrać. Najbardziej mam do siebie i do nas pretensje, że jako kolektyw wyglądało to dzisiaj słabiej. W obronie nie do końca wiedzieliśmy co chcemy grać, a w ofensywie mieliśmy swoje sytuacje. Gdybyśmy je wykorzystaliśmy to mogłoby być bawet 4:3 albo 5:5. Wiedzieliśmy co się w Lechu działo. Każdy zespół jest analizowany, trener pokazał nam jak Lech grał w ostatnich meczach. Zdawaliśmy sobie sprawę, że jest nowy trener, ale w tydzień czy dwa tygodnie bardzo ciężko jest coś zmienić w grze drużynie. Większość przygotowań do spotkania skupialiśmy jednak na sobie.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jonatan

I po co zmieniono trenera? Michniewicz był o niebo lepszy od Moskala, który także w Krakowie niczego nie pokazał.

 

k
kibic

Nie żyjący już były napastnik Pogoni znakomity technicznie, ale filigranowy i słaby fizycznie Urugwajczyk Claudio Milar skarżył się na trenerów Pogoni: "Z jednym, z dwoma obrońcami sobie poradzę, ale z trzema, z czterema nie dam rady !!!" A radę z czterema obrońcami ma dać sobie o podobnej posturze i umiejętnościach Japończyk Kitano ? - Zwoliński przed kontuzją i długą rehabilitacją był zupełnie innym piłkarzem. Uraz psychiczny przed kolejną kontuzją sprawia, że unika starć z rywalami i strzela jak dziewczynka.

z
zawiedziony

Trudno wygrywać i strzelać bramki bez napastnika !!!

m
mks

Zwolak aut

k
kibic zs

nigdy więcej zwolińskiego w kadrze meczowej a zwycięstwa, bramki i punkty przyjdą same, nigdy więcej tej fajtłapy na boisku!!!

Dodaj ogłoszenie