Lama ze Szczecina zaginęła w Kambodży. Nowy felieton MM Trendy

MM TrendyZaktualizowano 
Są takie dni, w których za często pada, zbyt mocno wieje, dni są za krótkie a noce długie i w dodatku chłodne. W takie dni Filip Marzyciel - singiel, meloman, wielbiciel jazdy na rolkach udawał się do kawiarni „Między Lamami”, zasiadał w miękkim fotelu i popijał ulubioną lamoladę z mango. Popijał, słuchał muzyki i marzył… rozkoszował się myślą o pełnej słońca krainie, w której dojrzewają kokosy, a jego ulubione mango rośnie na wysokości lamiego noska. Spojrzał za okno, mocniej otulił się szalikiem i zdecydował: wyjeżdżam.

Jest taki kraj, w którym są tylko dwie pory roku, ale za to trzy razy obchodzi się Sylwestra. Mieszkańcy są uśmiechnięci, spokojni, żyją powoli. Pogodzeni z codziennymi upałami (pora sucha) i ulewami (pora deszczowa). Uśmiech nie schodzi z ich twarzy nawet w ulicznych korkach w ponad 30-stopniowym upale. Nie trzeba dodawać, że przeważające na ulicach motocykle i tuk-tuki nie są wyposażone w klimatyzację. Filip przekonał się o tym chwilę po wyjściu z lotniska.

Kierowca tuk-tuka już czekał. Przywitali się khmerskim suostei (dzień dobry) i z warkotem silnika ruszyli w stronę zatłoczonych ulic Phnom Penh. Marzyciel chłonął mijaną egzotykę. Stragany pełne świeżych, pachnących owoców, drzewa mago i palmy kokosowe, złote, obrane i fantazyjnie ponacinane ananasy, ale też owoce durian (najprawdopodobniej najbardziej cuchnące owoce świata) i chociaż pot ściekał po jego nosku, a słońce paliło kopytka, to ogarniała go fala szczęścia.

Po dłuższej przejażdżce podziękował kierowcy i udał się do przydrożnych kuchni. Zapach unosił się kuszący, ale dla Filipa było to kulinarne zaskoczenie. Porozciągane na grillu żaby, ich zgrabne udka, smażone owady, nietoperze, węże i... grillowane zarodki kaczych jaj (na to Filip nie mógł patrzeć).

Przysmakiem są tu tarantule. Popularne ze względu na smak i właściwości zdrowotne. Bogate w białko, kwas foliowy, cynk. Można je grillować, podawać z ryżem i warzywami, smażyć z czosnkiem solą lub cukrem. Marynowany w różowym winie ptasznik leczy ból w kolanach i plecach, a na to nasz bohater skarżył się jeszcze przed wylotem. Zamówił najsłynniesze danie khmerskie Amok - mocno aromatyczne połączenie curry, kurkumy, imbiru, czosnku, sosu rybnego i mleczka kokosowego podane w liściu bananowca.

Przemiła kelnerka przyniosła do skosztowania najdroższy i najsmaczniejszy pieprz na świecie. Rośnie właśnie w Kambodży, w rejonach Kampotu. Ma orzeźwiający, cytrusowy aromat. Jest czerwony, biały i czarny. Jego gałązki są oryginalnym i smacznym dodatkiem a przy tym pięknie prezentują się na talerzu. Filip nacieszył oko, napełnił żołądek, przygładził futerko na brzuszku i udał się na poszukiwanie noclegu.

Nazajutrz pociągiem udał się do Sihanoukville (miasteczko nazwano tak na cześć króla Kambodży Narodoma Sihanouka), a stąd szybką łodzią wprost na wyspę Koh-Rong. Ledwo postawił kopytko na lądzie, zrozumiał, że znalazł się raju. Palmy, biały piasek, turkusowa przezroczysta woda, cisza i spokój. Łebkiem strącił kokosa, kopytkiem zrobił w nim dziurkę, wypił niezwykle orzeźwiającą kokosową wodę i wskoczył do rozpiętego między drzewami hamaka.

Nagle jego wyspiarski spokój zamienił się w dygotanie kopytek. Tuż obok leniwym, ale lekkim krokiem podążała piękna skośnooka lama odziana jedynie w bikini i akcesoria do nurkowania. Filip wiedział, że wyspa słynie z cudnych, podwodnych okazów, ale zaskoczeniem okazał się cud-okaz na lądzie.

Nagle poczuł, że nurkowanie stanie się jego ulubionym zajęciem. Cud-Lama okazała się instruktorem nurkowania, a Filip najbardziej sumiennym uczniem. Marzyciel zaczął nawet rozglądać się za domkiem, w którym mogliby wspólnie suszyć rzeczy po nurkowaniu, ale okazało się że Cud-Lama miała inne plany i bez pożegnania udała się na sąsiednią wyspę, by tam zarażać miłością do rafy koralowej…

Rozżalony Filip szybko opuścił wyspę. Zbyt wiele miejsc kojarzyło mu się z Lamą jego serca. Wsiadł do kolorowej, wynajętej łodzi i popłynął w kierunku cywilizacji, gdzie kupił bilet na nocny autobus do Siem Reap. Filip jeszcze przez chwilę przyglądał się mijanym wioskom, skromnym chatkom na palach i usnął z wygodnie wyciągniętymi kopytkami.

Obudziło go poranne słońce i przystanek końcowy. Kompleks baśniowych świątyń buddyjskich rozciągniętych na prawie 400 kilometrach kwadratowych. Budowany przez 35 lat bez użycia maszyn, gwoździ i cementu. Gigantyczne kamienne twarze, które śledzą kroki zwiedzających, ruiny zagarnięte przez niespotykanie ogromne korzenie drzewa kapokowego.

Zadziwiająco malownicze wschody i zachody słońca - to tylko ułamek tego, co naszego Filipa zaczarowało. Angkor, to przystań dla zmęczonych życiową pogonią szukających odprężenia, spokoju i duchowej refleksji. To spotkanie z samym sobą. Khmerskie powiedzenie mówi, że gdy wyruszysz do Angkoru, nie wrócisz już sobą... czy nasz Filip wróci..?

**Autor Izabela Sadowska / Komiks Marta Czyż

Więcej przygód znajdziecie na Instagramie @lama.palama**

polecane: FLESZ: Czego nie można zabrać na pokład samolotu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 4

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Po tym "artykule" czekam na różowe słonie.

L
Lama Mietek

?????wszyscy zdrowi?

A
Anna

Tam kogoś u was po......ło?

W
Ww

WTF? Rezygnuję z Internetu, będę zdrowszy.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3