Łącznie 27 tys. zł przekazaliśmy fundacji "Marzenie". "Pociąg Marzeń" Głosu nie zwalnia tempa

akcja charytatywna Głosu Szczecińskiego
Udostępnij:
Radości nie było końca. Aż 6 500 zł trafiło do fundacji „Marzenie”, dzięki akcji charytatywnej Głosu Szczecińskiego „Pociąg Marzeń”. To już trzecia edycja inicjatywy w ramach, której łącznie udało się zebrać 27 500 zł. Środki są wsparciem w codziennej rehabilitacji dzieci i młodzieży z niepełnosprawnościami poprzez sport, a dokładniej tenis.

- Tenis to często wszystko, co nasze dzieci mają – mówi Rafał Smyła, prezes fundacji. – Dla wielu z nich to jedyna forma aktywności, która pozwala im na integrację z innymi. Niestety nie każdego stać, aby samodzielnie organizować czy uczestniczyć w zajęciach tego typu. My śpieszymy z pomocą.

To właśnie miłość do tenisa w połączeniu z miłością do ludzi, szczególnie tych potrzebujących wsparcia, dała początek działalności szczecińskiej Fundacji na Rzecz Promocji Sportu Osób Niepełnosprawnych „Marzenie”. Jej założycielami są Rafał i Anna Smyła. To właśnie ich szczerość i zaangażowanie w sprawę urzekły zespół Głosu Szczecińskiego.

- „Pociąg Marzeń” od początku miał być akcją, która pozwoli spełnić najskrytsze pragnienia dzieci i młodzieży – wyjaśnia Mateusz Dziuk, kierownik biura reklamy Głosu. – Tak odkryliśmy fundację „Marzenie”. Okazało się, że to jedna z nielicznych - o ile nie jedyna fundacja w Polsce, która aktywizuje i rehabilituje poprzez tenis. Podczas trzech edycji inicjatywy udało nam się przekazać łącznie 27 500 zł na dalszy rozwój fundacji. Jesteśmy przekonani, że pieniądze trafiły w dobre ręce.

Środki pochodzą z wpływów reklamowych od pięciu darczyńców. Są to firmy: Centrum Logistyczne GRYF Sp. z o.o., Elektryka Morska - Bartłomiej Stępień, Meble Morskie Sp. z o.o., Ot Logistics Spółka Akcyjna oraz Stena Recycling Sp. z o. o.

Jak wyjaśnia pan Rafał - uzyskane finansowanie jest przeznaczone na całoroczne regularne zajęcia sportowe dla niepełnosprawnych dzieci i młodzieży. Podopieczni mogą liczyć na sprzęt, obsługę trenerską, halę i regularność spotkań. - Prócz zajęć organizujemy również turnieje okazjonalne – dodaje Anna Smyła. – Robimy prezenty dla naszych podopiecznych. Najczęściej są to paczki ze słodyczami, czasem sprzęty sportowe, choć zdarza się, że jest to i najpotrzebniejsza odzież. Dbamy o nasze dzieci bardzo indywidualnie.

Pomysłów na rozwój jest więcej, potrzeba jednak wsparcia. – W ramach jednorazowych dofinansowań mieliśmy szansę realizacji zajęć z maluszkami z przedszkoli – opowiada Rafał Smyła. – Niestety środków nie wystarczyło na objęcie wszystkich zgłaszających się do nas placówek. Innym razem otrzymaliśmy środki na uspołecznianie dzieci w szkołach. Uświadamialiśmy, że szkoła to również miejsce dla dzieci niepełnosprawnych. Wnioski były niesamowite, a działania przynosiły realne zmiany.

Ze względu na obecną sytuację gospodarczą, wiele miejsc odmówiło wsparcia fundacji, dlatego jak podkreśla pan Rafał – takie akcje jak „Pociąg Marzeń” są nieocenione. – Te środki po prostu nas ratują – mówi. – Dziękujemy wszystkim zaangażowanym w inicjatywę.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie