Kosztowna wymiana

Andrzej Kraśnicki jr, 15 września 2004 r.
Niektórzy nauczyciele niespodziewanie zdecydowali, że w tym roku szkolnym obowiązywać będą inne podręczniki. Nie chcą już tych, które sami polecili kupić uczniom w czerwcu.

O problemie zaalarmowali nas księgarze i sami uczniowie.

- Zaraz na pierwszej lekcji pani od biologii powiedziała nam, że musimy mieć inną książkę niż tę, którą kazała nam kupić przed wakacjami - mówi Magda z klasy maturalnej jednego ze szczecińskich liceów.

Nauczycielka wytłumaczyła swoją decyzję tym, że na rynku pojawiła się lepsza publikacja. Uczniowie nie protestowali.

- Kto się będzie narażał? Musieliśmy kupić nowe podręczniki i już - mówi Magda.

Szczecińscy księgarze mówią, że takich uczniów jest sporo.

- To jakaś plaga - mówi właściciel księgarni w centrum miasta. - Klienci się denerwują, niektórzy po prostu tracą pieniądze, bo nie mają już paragonów. A wtedy książki przyjąć nie mogę.

Pechowcy tracą w takiej sytuacji po 30-50 złotych.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie