Koszmarny wypadek w Kamieniu Pomorskim. Proces może potrwać tylko kilka dni

(mp)
Wypadek w Kamieniu. Kierowca jest oskarżony o spowodowanie katastrofy na drodze.
Wypadek w Kamieniu. Kierowca jest oskarżony o spowodowanie katastrofy na drodze. archiwum
Jest szansa, że proces w sprawie tragicznego wypadku w Kamieniu Pomorskim potrwa tylko trzy dni. Przypomnimy: w wypadku w Nowy Rok pijany kierowca śmiertelnie potrącił 6 osób.

Proces odbędzie się przed Sądem Okręgowym w Szczecinie. Wyznaczono już terminy rozpraw. Pierwsza zaplanowana jest na 23 września. Kolejne, w dwa następne dni.

- Sprawa pod względem dowodowym nie jest obszerna i jeśli wszyscy świadkowie się stawią, postępowanie na trzech rozprawach może się zakończyć - mówi sędzia Michał Tomala z Sądu Okręgowego w Szczecinie.

26-letni Mateusz S. od stycznia siedzi w areszcie pod specjalnym nadzorem. Strażnicy pilnują, aby nie zrobił sobie krzywdy, i aby współosadzeni nie pobili go. Jest oskarżony o spowodowanie katastrofy na drodze. 1 stycznia bieżącego roku wjechał w grupę przechodniów na ul. Szczecińskiej w Kamieniu Pomorskim. Na miejscu zginęło pięć dorosłych osób. Szósta ofiara - dziecko - zmarło w trakcie reanimacji. Dwójka kolejnych dzieci została poważnie ranna. 8-letni chłopiec w stanie ciężkim trafił na oddział intensywnej terapii, 10-letnia dziewczynka na chirurgię dziecięcą.

W opinii biegłego, wyłączną winę za wypadek ponosi Mateusz S. Jechał za szybko. Przekroczył dopuszczalną prędkość o co najmniej 30 km/h. Był pod wpływem alkoholu i narkotyków. Zdaniem psychiatry, jest poczytalny i może odpowiadać przed sądem.

Pasażerką samochodu była jego dziewczyna. Nie odniosła poważniejszych obrażeń. Pokłócili się w sylwestra. Dziewczyna chciała z nim zerwać. Podczas jazdy też doszło do awantury. Prokuratura nie znalazła jednak dowodów, że kierowca specjalnie wjechał w ofiary.

Sprawca to mieszkaniec Kamienia Pomorskiego, który był już notowany za jazdę pod wpływem alkoholu. W 2006 roku zatrzymano mu na rok prawo jazdy. Był też karany za kradzież pieniędzy własnej ciotce.

Czytaj również: Finał śledztwa w sprawie tragicznej katastrofy w Kamieniu Pomorskim
O oskarżeniu w sprawie tragicznego wypadku w Kamieniu. Czy ta katastrofa była umyślna?

Wideo

Komentarze 8

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

l
ludwik

Sprawa jest jasna. Powinno się kanalię powiesić przy wjeździe do miasta i wszystko w tym temacie.

z
zdziwiony
W dniu 03.09.2014 o 09:31, Bury napisał:

  Facet zabił "psa" - pod celą będzie miał szacunek. Dostanie maks 15 lat - podejrzewam, że mniej a sprawa będzie włóczyć się po instancjach. ... idę o zakład ze ten patol nie przeżyje 3 lat no ale pożyjemy zobaczymy 

Tak po prawdzie to, jak Mateusz S (skoro taki inicjał)  będzie traktowany przez więzienną subkulturę jest sprawą ważną ale całkowicie drugorzędną. Pierwszą, podstawową i zasadniczą jest ustawowy zakres kary - zarówno "dolny" jak i "górny" - za spowodowanie śmierci w wypadku komunikacyjnym a zabójstwem. Tutaj sprawa nie jest jednoznaczna - sprawca znał swą ofiarę. Nie krył swej nienawiści, obwiniając policjanta za wszystkie swoje "nieszczęścia". Jeżeli dobrze się bronił i nie pozwolił przypisać sobie zabójstwa z premedytacją a "tylko" nieszczęśliwy wypadek - prawo nakazuje wątpliwości rozstrzygać na korzyść oskarżonego. Dlatego postawiłem prostą tezę - czy prokuratura dokonała należytej staranności podczas dochodzenia? Pytanie o tyle zasadne, bo nie miesiąca, aby nie okazywało się, że w więzieniu "garuje" i to od  kilkunastu lat  człowiek, który nie zrobił tego, za co go skazano. Prosta zasada wahadła albo "przeginania pały". Nic nie sugeruję, wyrażam swe wątpliwości. Porażką wymiaru sprawiedliwości a tym samym Państwa jest sytuacja, kiedy niewinny zostaje skazany zaś winny albo nigdy nie zostanie skazany albo dostaje jakiś śmieszny wyrok. Każdy powinien dostać, co mu się należy a nie jakaś loteria lub prokurator - trzęsidupek. Albo odwrotnie - kłamca, manipulujący dowodami.

P.S. "Układ zamknięty" - niestety - oglądałem. Jest to film, jak z niegłupiego pomysłu można zrobić łzawą szmirę, w dodatku głupawą. Nie wszystko, co mówią w mediach, jest prawdą.

a
ajax

Katastrofiksa powinni skazac na dozywocie.

B
Bury

 Facet zabił "psa" - pod celą będzie miał szacunek. Dostanie maks 15 lat - podejrzewam, że mniej a sprawa będzie włóczyć się po instancjach.

 

bredzisz

 

Strażnicy pilnują, aby nie zrobił sobie krzywdy, i aby współosadzeni nie pobili go.

 

W dodatku gość spędzi lata w więzieniu stojąc bardzo wysoko w hierarchii.

 

bredzisz jak potłuczony, patrz powyzej

 

Czyli - kara nie będzie szczególnie dokuczliwa. Kiedyś wyjdzie.

 

chłopie odstaw te leki, kuzyn siedział w celi z typem który teoretycznie był pod parasolem klawiszy, zwyrole dopadli go po paru miechach, jak dla ciebie rzniecie w dupę szczotka klozetowa nie jest dokuczliwe to może zgłoś się na ochotnika ?

 

idę o zakład ze ten patol nie przeżyje 3 lat no ale pożyjemy zobaczymy

P
P

Oprócz policjanta, zabił również dziecko, więc nie byłbym taki pewien.

 

 

W dniu 02.09.2014 o 23:58, zdziwiony napisał:

(..)Facet zabił "psa" - pod celą będzie miał szacunek. (...)

 

z
zdziwiony

"Prokuratura nie znalazła jednak dowodów, że kierowca specjalnie wjechał w ofiary" - i to jest kluczowe dla sprawy. Jako gorący zwolennik spiskowych teorii dziejów nie jestem przekonany, że prokuratura dołożyła właściwych starań. Facet zabił "psa" - pod celą będzie miał szacunek. Dostanie maks 15 lat - podejrzewam, że mniej a sprawa będzie włóczyć się po instancjach. Zważywszy ogrom popełnionej zbrodni do grożącej, możliwej kary można powiedzieć, że była to zbrodnia doskonała. W dodatku gość spędzi lata w więzieniu stojąc bardzo wysoko w hierarchii. Czyli - kara nie będzie szczególnie dokuczliwa. Kiedyś wyjdzie. Jego ofiary - nadal pozostaną martwe. Chyba, że któreś z osieroconych dzieci, gdy dorośnie - zrobi jemu to samo. Udowodnienie, że to było niechcący, dobremu adwokatowi nie przysporzy trudności. Ciastogłowi humanitaryści, lewacy wszelkich barw będą udawać, że nic nie zauważyli.

M
Mateusz rat medyczny

Dramat nawet 15 lat nie da zadośc uczynienia.

h
huiyu

oko za oko - ząb za ząb!

Dodaj ogłoszenie