Kosta Runjaic: Z Górnikiem zagramy bez Benedyczaka i Zecha

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kosta Runjaic
Kosta Runjaic Andrzej Szkocki
Opinie trenerów po meczu Podbeskidzie Bielsko-Biała – Pogoń Szczecin (0-2)

Kosta Runjaic, Pogoń

W pierwszej kolejności muszę skomplementować mój zespół. Trudno gra się w Bielsku-Białej, na stadionie, gdzie Podbeskidzie jest silne. To pierwsza porażka rywala w tym roku na własnym obiekcie. To pokazuje, jak trudno grać tu mecze, jak niewygodny to przeciwnik. Momentami nie był to mecz, w którym było najwięcej piłki, ale z drugiej strony Podbeskidzie do 97. minuty „testowało nas”, dawało nam kolejne zadania.

W kolejnych spotkaniach będziemy musieli radzić sobie bez Adriana Benedyczaka, który będzie pauzował za kartki, a przynajmniej w najbliższych dwóch bez Benedikta Zecha, który nie dokończył meczu z powodu urazu mięśniowego. Mamy szeroką kadrę, więc Mariusz Malec czy Igor Łasicki czekają na swoją szansę. Mariusz dobrze zmienił Matę w spotkaniu. Co do Maty to doznał urazu w jednym z pojedynków powietrznych, ale wydaje się to niegroźnym zbiciem pleców i szyi.

Tomek Podstawski dużo stabilności nam dał, gdy pojawił się na boisku. W zasadzie unikam indywidualnych wyróżnień po meczu, ale dziś Tomek na taką pochwałę zapracował na boisku.

Teraz przed nami bardzo długi powrót do domu. Musimy szybko się zregenerować. Głowy na pewno się zregenerują, ale musimy zadbać też o to, by zregenerować mięśnie, ciało.

Podbeskidziu życzę wszystkiego dobrego na resztę sezonu. Wiem, co to znaczy walczyć o utrzymanie, jak to jest. Rozliczenie tego zadania przyjdzie dopiero na koniec sezonu, wciąż jest o co walczyć. Raz jeszcze gratuluję swojemu zespołowi.

Robert Kasperczyk, Podbeskidzie

Żal mi swoich zawodników, bo ciężko mieć do nich pretensje. Graliśmy z jednym z najlepszych zespołów w Polsce, który ma w składzie obecnych i przyszłych reprezentantów Polski. Każdy punkt z Pogonią byłby super zdobyczą, walczyliśmy do końca, w końcówce o honorowego gola. Niestety, ale przed najważniejszymi meczami wypadają nam ważne ogniwa ze składu. Boję się pytać doktora o kontuzje. Przegraliśmy zasłużenie, bo dojrzałością Pogoń górowała zdecydowanie, ale my staraliśmy się nadrabiać to ambicją, zaangażowanie, graniem bokami. Liczyłem na więcej dośrodkowań, ale Pogoń dobrze nas przeczytała. Nie chcę oceniać pracy sędziego, ale uważam, że dwukrotnie podjął kontrowersyjne decyzje. Za pierwszym razem, gdy ukarał Davida Niepsuja żółtą kartką, choć to on był w mojej ocenie faulowany. A następnie, gdy podyktował rzut karny. Szkoda mi mojego młodego debiutanta w pierwszym składzie. W jego zachowaniu nie było celowości, a jak ma skakać wysoko w górę bez użycia rąk. Ręce opadają.

Od strony sportowej brakowało nam finalizacji, jakości. Musimy liczyć, że szybko powrócą do nas kontuzjowani zawodnicy, by wzmocnić atak. Musimy się szybko pozbierać, by pokazywać góralski charakter i utrzymać ekstraklasę.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie