Kosta Runjaic, trener Pogoni Szczecin: Wisła ma sporo energii, ale w Krakowie chcemy zapunktować

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
W lutym 2021 Wisła wygrała w Krakowie z Pogonią 2-1.
W lutym 2021 Wisła wygrała w Krakowie z Pogonią 2-1. Anna Kaczmarz / Dziennik Polski / Polska Press
Piłka nożna. Pogoń odpadła z Pucharu Polski po porażce z drugoligowym KKS Kalisz. Wisła Kraków przegrała ostatni ligowy mecz z Lechem Poznań 0:5. Kto lepiej zaprezentuje się w spotkaniu dwóch rannych drużyn i zainkasuje trzy punkty?

Nastroje w Szczecinie kiepskie, rośnie grupa przeciwników trenera Kosty Runjaica, a sam szkoleniowiec sprawia wrażenie zdziwionego tym, że porażkę w Kaliszu przyjęto jako wstydliwą.

- Znaliśmy naszą rolę faworyta. Ja, klub, fani i drużyna jesteśmy zdenerwowani i wściekli na to rozstrzygnięcie, ale takie historie niestety się zdarzają. To nie jest też tak, że faworyt pierwszy raz odpadł. Tak było i będzie. Taka jest piłka i dlatego rozgrywki pucharowe są tak ciekawe. Nie zmienia to tego, że jesteśmy rozczarowani. Nie taki był plan. W sporcie raz się wygrywa, raz przegrywa, raz remisuje, raz odpada z pucharu. Jako osoba odpowiadająca za wynik sportowy nie uciekałem od odpowiedzialności, byłem wściekły, ale najprościej szukać winy w jednej osobie. Frustracja też jest jednak częścią sportowej rywalizacji - mówił Runjaic podczas piątkowej konferencji prasowej. - Już nie chcę głęboko wchodzić w analizę spotkania w Kaliszu. To za nami, a w pracy zajmujemy się już tylko meczem w Krakowie. Jeśli ktoś jednak mówi o wstydzie po tym meczu, to ja powiem, że nie wstydzę się tego, że drużyna pokonała 126 km i do końca szarpała przeciwnika, by zmienić wynik. To też dla mnie się liczy, ale nie przełożyło się to na wynik meczu.

Szkoleniowiec zdaje sobie sprawę z rosnącego wokół niego ciśnienia, ale zachowuje spokój.

- Podkreślam, że Runjaic ma wystarczająco dużo ognia, chęci i motywacji. Kocham klub i codziennie z przyjemnością przychodzę do pracy. Każdy z odpowiedzialnych w klubie to widzi. Ale nie tylko o nich chodzi. Gdybym nie chciał tu pracować, to bym zrezygnował. Zawsze daję z siebie jak najwięcej. Nikt mnie nie musi motywować, nikt nie musi uczyć pracy - tłumaczył Kosta Runjaic. - Mój kontrakt kończy się z końcem sezonu. Są możliwe różne scenariusze. Na razie wypełniam kontrakt, jestem zaangażowany i proszę, byśmy mogli w spokoju pracować.

Do uspokojenia sytuacji, złapania czasu na spokojną pracę prowadzi tylko ścieżka zwycięstw ligowych. W niedzielę mecz z Wisłą Kraków, która też przystąpi do spotkania podrażniona po ostatnim występie.

- Lech zagrał bardzo dobry mecz z Wisłą. Była to wyrównana rywalizacja, ale gospodarze zaczęli strzelać. Wisła też miała swoje szanse, ale skończyło się 0:5. Ten wynik na pewno nie odzwierciedla obrazu Wisły, która ma 11 punktów. To dobra drużyna, ma dużo energii, cieszy się grą do przodu. Yeboah jest bardzo dobrym skrzydłowym, w wysokiej formie, ale i Brown Forbes też jest w gazie. Czeka nas trudne zadanie, ale stawimy temu czoło. Ostatnio przegraliśmy tam 1:2 po kuriozalnych bramkach, ale to my dominowaliśmy. Teraz nie może się to powtórzyć, jedziemy zapunktować. Musimy stabilniej zaprezentować się w defensywie, lepiej i szybciej w ofensywie - zapowiedział trener Portowców.

O mobilizację w drużynie można być spokojnym, ale niepokojąca jest liczba kontuzjowanych zawodników. Alexander Gorgon i Igor Łasicki od dłuższego czasu przechodzą rehabilitację, Hubert Matynia od ponad tygodnia, a w meczu z Cracovią urazów doznali Luis Mata i Kamil Grosicki. Z Białą Gwiazdą nie zagrają.

Największy teraz problem to obsadzenie lewej obrony. Mata był graczem pierwszego wyboru, Matynia jego zmiennikiem. W Krakowie obu zabraknie. Możliwe, że zagra tam Benedikt Zech. Lider defensywy ostatnio też leczył kontuzję, ale jest już zdrowy. Jego szybkość i mobilność może pomóc drużynie powstrzymywać Yeboaha, najgroźniejszego zawodnika WIsły.

Możliwe są inne rozwiązania. Do obrony może być cofnięty Michał Kucharczyk lub Rafał Kurzawa, a Runjaic może też tam posłać jednego z prawych defensorów, Jakuba Bartkowskiego lub Pawła Stolarskiego.

Przed rozpoczęciem 9. kolejki Pogoń była 3., a Wisła zajmowała 7. pozycję. Różnica punktowa wynosi dwa oczka.

Mecz w Krakowie rozpocznie się w niedzielę o godz. 17.30.

PZPN ukarany za zachowanie kibiców!

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie