Kosta Runjaic kontra Jerzy Brzęczek, czyli bardzo ciekawy pojedynek na trenerskich ławkach podczas meczu Pogoń - Wisła Kraków

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kosta Runjaic
Kosta Runjaic Anna Kaczmarz/Polska Press
Udostępnij:
Piłka nożna. Piątkowy mecz Pogoni Szczecin z Wisłą Kraków powinien być ciekawym widowiskiem. Pogoń walczy o mistrzostwo Polski, Wisła o utrzymanie się w elicie. Oba zespoły potrzebują punktów.

Pogoń jest wiceliderem, z punktem straty do prowadzącego od poniedziałku Rakowa Częstochowa. Za Portowcami Lech Poznań, który ma dwa punkty mniej od lidera i jeden od Pogoni. Wisła jest w strefie spadkowej, a więc ma bardzo napiętą sytuację. Ale przed tygodniem zremisowała na swoim boisku z Lechem 1:1, zbierając dużo pochwał za zaprezentowany styl. Krakowianie mieli prawo czuć się też pokrzywdzeni, bo przy stanie 1:0 zdobyli gola, którego sędziowie kontrowersyjnie nie uznali.

Mało kto już pamięta, że Kosta Runjaic debiutował w PKO Ekstraklasie właśnie w meczu z Wisłą. Było to 17 listopada 2017 r. w Krakowie. Nowy szkoleniowiec Pogoni miał kilka dni na trening z zespołem. Widać było większe zaangażowanie, ale po błędzie w kryciu przy stałym fragmencie gry Jakub Bartkowski (obecny obrońca Pogoni) zdobył jedynego gola dla Wisły.

Tamten mecz pamięta Kamil Drygas, wtedy lider zespołu, a obecnie zawodnik walczący o swoje miejsce w „11”. Pozostałych graczy już w Pogoni nie ma. Najszybciej Runjaic pozbył się Dariusza Formelli i Adama Gyurcso. Obaj rozczarowali w debiucie, nie przekonali w jesiennych treningach i już zimą zmienili klub. Łukasz Załuska, Jarosław Fojut, Ricardo Nunes, David Niepsuj, Dawid Kort, Spas Delew i Adam Frączczak odchodzili sympatycznie żegnani, a na sprzedaży Laszy Dwaliego, Cornela Rapy, Marcina Listkowskiego i przede wszystkim Jakuba Piotrowskiego Pogoń zarobiła.

Dodajmy, że Wisła obecnie to też jest zupełnie inny zespół. Klub miał ogromne problemy organizacyjne, olbrzymie długi i stopniowo wychodzi na prostą.

W kolejnym sezonie Pogoń dwukrotnie pokonała Wisłę - w Szczecinie 2:1, w Krakowie - po świetnym widowisku 3:2. W sezonie 2019/20 oba mecze zakończyły się wynikiem 1:0 dla gospodarzy. Wygraną Portowców w Szczecinie zapewnił Konstantinos Triantafyllopoulos, a w rewanżu trafił Lukas Klemenz.

W poprzednim sezonie lepiej w dwumeczu wypadła Biała Gwiazda. W Szczecinie był remis 2:2, który Triantafyllopoulos uratował golem w doliczonym czasie gry. Co ciekawe zaraz na początku spotkania gola dla Wisły zdobył Jean Carlos, który od lata jest zawodnikiem Pogoni. To jeden z pewniaków Runjaica. Jest jedynym zawodnikiem, który zagrał we wszystkich oficjalnych meczach w tym sezonie. Nie zawsze w podstawowym składzie, a często też korzystał z tego, że szkoleniowcy mają obecnie aż pięć zmian do dyspozycji. Przy starych przepisach z trzema zmianami - możliwe, że Carlos nie miałby tak imponującej statystyki.

W Krakowie niespodzianka. Wisła po golach Benedikta Zecha (samobój) i Felicio Brown-Forbesa wygrała 2:1. Honorowego gola dla Pogoni zdobył Alexander Gorgon, który w piątek nie zagra z powodu kontuzji.

Jean Carlos był bohaterem Pogoni we wrześniowym spotkaniu obu zespołów w obecnym sezonie. Pogoń wygrała 1:0, a tego meczu na pewno nie będzie miło wspominał Kacper Smoliński. Młodzieżowiec pojawił się na boisku w 66. minucie zmieniając Kacpra Kozłowskiego i po 13 minutach musiał opuścić murawę z ciężką kontuzją kolana. Obecnie Smoliński jest już na finiszu rehabilitacji i wkrótce wróci do grania.

Jak będzie w rewanżu? Runjaic celuje w mistrzostwo. Jego Pogoń ma styl. Wisła Brzęczka rozwija się z każdym meczem, ale drużyna potrzebuje zwycięstw.

- Różne były przyczyny, że nie przejąłem Wisły wcześniej. Jestem tutaj dzisiaj i jestem z tego bardzo dumny. Pewne rzeczy chciałbym zmienić. To oczywiste. Przedstawiłem swoje sugestie, co trzeba zmienić. Będziemy to wprowadzać i od tego odwrotu nie będzie. Najpierw jednak podstawowym celem musi być utrzymanie - mówił o Wiśle Jerzy Brzęczek.

Szkoleniowiec to były lider olimpijskiej reprezentacji z Barcelony (srebrny medalista), później jeden z liderów kadry narodowej w latach 90. Bez sukcesów. Po zakończeniu kariery zajął się trenerką, ale pracuje na sukcesy. Dobrze wyglądała jego Wisła Płock, za to propozycja prowadzenia reprezentacji była dużym zaskoczeniem. Brzęczek wygrał eliminacje do Mistrzostwo Europy, ale nie poprowadził w Euro Polaków. Został zastąpiony przez Paulo Souse, który z kadrą nic nie osiągnął.

- Każdy z nas trenerów musi być przygotowany na zwolnienie. Dlatego nie będę mówił o jakimkolwiek żalu. Prezes Boniek mnie zatrudnił, prezes Boniek miał prawo mnie zwolnić. Oczywiście miałem postawione w tej pracy konkretne zadania i wszystkie zrealizowałem. Myślę, że dzisiaj po tylu miesiącach od mojego zwolnienia wiele osób też już nieco inaczej patrzy na moją kadencję. Bo okazało się, że wcale nie jest tak łatwo wygrywać z reprezentacją. Po moim odejściu z kadry na mistrzostwach Europy zdobyliśmy tylko jeden punkt. Mało tego, reprezentacja potrafiła wygrywać tylko z Albanią, San Marino i Andorą. My wygrywaliśmy z Ukrainą, Austriakami, Finami, Bośnią i Hercegowiną. Teraz koncentruję się na pracy w Wiśle. Klub stoi na coraz mocniejszych fundamentach organizacyjnych, ale musi do tego dojść wynik sportowy. Wiem, gdzie możemy być w następnych latach, jeśli teraz uratujemy ekstraklasę - dodaje Brzęczek.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie