Kosta Runjaic: Jestem pozytywnie zaskoczony liczbą naszych kibiców

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kosta Runjaic
Kosta Runjaic Andrzej Szkocki
Udostępnij:
Opinie trenerów po meczu Górnik Łęczna – Pogoń Szczecin (0:4)

Kosta Runjaic, Pogoń
Po zwycięstwie możemy spojrzeć na miejsce w tabeli. Niezależnie od wyników konkurentów, naszym zadaniem i celem było wygrać ten mecz. Wiedzieliśmy, że spotkanie nie będzie łatwe. Od początku wyglądało to łatwo, ale na pewno tak nie było. Szybko wyszliśmy na prowadzenie i było to bardzo ważne, szczególnie przy tych warunkach pogodowych. Cieszę się, że Mariusz Fornalczyk w końcu dzisiaj zdobył swojego gola. Oczywiście poza tym mieliśmy absolutnie jakościową bramkę „Grosika". Jeśli mogę mieć jakiś zarzut do swojego zespołu, choć może to nie wyglądać teraz logicznie, to fakt, że już w pierwszej połowie nie zdobyliśmy trzeciego gola i nie zamknęliśmy meczu. A swoją okazję miał chociażby „Grosik". Ten wynik 2:0, przy drużynie grającej o przeżycie i utrzymanie potrzebowaliśmy podwyższenia. Rozmawialiśmy o tym w szatni w przerwie, że szybko musimy zdobyć trzeciego gola, by zamknąć ten mecz. To nam się udało. Moje przeczucie potwierdziło się - po przerwie przeciwnik wszedł dobrze w mecz, a na szczęście graliśmy dalej dobrze i zdobyliśmy trzeciego gola. Wisienką była czwarta bramka, było to na pewno absolutnie zasłużone zwycięstwo.

Gratuluję mojej drużynie i bardzo cieszę się z tej wygranej. Muszę dodać, że nasze przygotowanie do meczu nie było optymalne. Wczoraj w środku nocy w hotelu zabrakło nam prądu, internetu, mieliśmy też tylko zimną wodę. Nie ułatwiało nam to zadania, ale cieszę się, że drużyna dobrze zareagowała na te niedogodności, skoncentrowała się na meczu i pokazała jakość na boisku.

Jestem pozytywnie zaskoczony liczbą kibiców, którzy byli dziś z nami. Jesteśmy z kibicami jednością. Od pierwszej minuty byli głośni, dopingowali nas przez cały czas. Dali nam duże wsparcie, a mieli bardzo daleką drogę do pokonania. Drużyna bardzo to odczuła, było to elementem pomeczowych rozmów w szatni. Doceniamy kibiców, którzy jeżdżą za nami w długą drogę, ale oczywiście także tych, którzy są z nami na stadionie i oglądają nas w telewizji. Są to wspaniałe emocje i obrazki, kiedy po meczu możemy wspólnie cieszyć się, śpiewać i wspierać. Teraz życzę sobie, nam, drużynie i kibicom, abyśmy bezpiecznie dotarli do domu, bo długa podróż przed nami.

Kamil Kiereś, Górnik
Na pewno nie będzie to łatwe podsumowanie. To bardzo trudny moment dla nas. Od miesiąca, od meczu pucharowego z Legią, przegrywamy kolejne spotkania. Oczywiście gramy z drużynami z czołówki, ale to nas nie tłumaczy. Szczególnie dzisiaj. Wiemy, że Pogoń przyjechała jako lider, ale wiemy jaki mamy potencjał. My tego potencjału nie pokazujemy. Wcześniej, w 14 meczach, mieliśmy jedną porażkę. Wydaje mi się, że możemy wykorzystywać nasz potencjał. Dzisiejszy wynik pokazał, że dzieje się z nami coś złego. Mieliśmy swój plan, pierwsze 10 minut to potwierdzało. Później jednak nawet po odbiorze za wolno kierowaliśmy piłkę do wyższych stref. Daliśmy się zepchnąć, nie byliśmy wystarczająco agresywni i zbyt głęboko graliśmy. Oddaliśmy tę część meczu Pogoni "za darmo". Nie można być zadowolonym, stąd 3 zmiany w przerwie. Uważam, że wróciliśmy do meczu po zmianie stron, w sensie gry. Potrafiliśmy zepchnąć Pogoń i organizować akcje. Mieliśmy okazję przy akcji Krykuna i Lokilo, po tym była poprzeczka i szansa na kontakt. Po bramce na 0:3 uszła z nas energia, a mecz się "zakończył". Kończy się 0:4 i nie ma się co czarować, Pogoń mogła podwyższyć. Trzeba docenić Portowców, że przy 4:0 dążyli do podwyższenia i za sposób gry ich gry.

Dla nas to bardzo trudny moment. Teraz w szatni jest sporo emocji, które nie budują i nie mobilizują do tego, co dalej. Matematyka nie zamknęła Górnikowi drogi do utrzymania. Wiele osób powie, że nie ma już co opowiadać bajek. Dopóki jednak mamy szansę na uniknięcie spadku, klub musi zrobić wszystko, by do tego dążyć. My na papierze nie możemy porównywać się z Pogonią, Lechem czy Lechią. Ale mamy swój określony potencjał. Jeśli będziemy monolitem i będziemy dobrze funkcjonować, to jesteśmy w stanie punktować. Teraz jesteśmy w dołku i musimy zastanowić się, w jaki sposób z niego wyjść.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie