Kosta Runjaic: Chcieliśmy stłamsić Radomiaka i to nam się udało

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Kosta Runjaic
Kosta Runjaic Andrzej Szkocki/Polska Press
Udostępnij:
Opinie trenerów po meczu Pogoń Szczecin – Radomiak Radom (4:0).

Dariusz Banasik, Radomiak
Przegraliśmy sromotnie i to jest teraz najważniejsze. Pogoń była zdecydowanie lepsza, zasłużenie wygrała. Od początku kontrolowała przebieg spotkania. Te okoliczności trochę bolą, bo ostrzegaliśmy zawodników przed trudnym początkiem. Mówiliśmy im, że Pogoń jest po porażce z Lechem i będzie chciała się zrehabilitować naszym kosztem. Niestety, już w 5. minucie tracimy gola. Błąd w ustawieniu po rzucie rożnym, a przecież my mało bramek traciliśmy po stałych fragmentach gry.

Może później – po pierwszych atakach Pogoni – już nie było tylu sytuacji bramkowych i do przerwy było tylko 1:0. II połowę rozpoczęliśmy równie źle – straciliśmy zawodnika, a chwilę później gola. I mecz praktycznie się dla nas zakończył. Straciliśmy dwie bramki, ale nie załamujemy się. Walczymy do końca. Dziś byliśmy słabsi.

Przy sytuacji z czerwoną kartką – uważam, że sędzia trochę się pospieszył z tym żółtym kartonikiem. Rozmawiamy przecież z sędziami i tłumaczyli, że żółta, która ma być drugą dla zawodnika i wykluczać go z gry musi być za konkretny faul. Tu tego nie widziałem. Ta decyzja ustawiła to spotkanie.

Zaskoczył nas trener Runjaic ilością zmian, ale wiedzieliśmy, że te będą, bo po porażce trzeba było zareagować.

Kosta Runjaic, Pogoń
Jest to udany wieczór. Jesteśmy szczęśliwi pokazując właściwą reakcję po ostatniej porażce. Zrobiliśmy to, co sobie planowaliśmy. Od początku podjąć walkę, chcieliśmy go stłamsić i to nam się udało. Ten dobry początek to była istotna sprawa po porażce z Lechem, dobrze, że tak szybko strzeliliśmy bramkę.

Po drugim golu kontrolowaliśmy już ten mecz. Nie zawsze jest to proste nawet grając w przewadze. Cieszą nas kolejne bramki. Złapiemy trochę odpoczynku.

Cieszę się ze zmian w składzie. Bramka Kamila, Kurzawa zaliczył asystę. Fornalczyk też zagrał solidnie. Nie było to łatwe dla niego, ale po faulu na nim była czerwona kartka. Widać też było, że nasz duet środkowych obrońców po tygodniu wspólnej pracy zdecydowanie lepiej wyglądał niż przed tygodniem.

Zmiany w składzie wynikały z tego, że po porażce 0:3 nie byliśmy zadowoleni z gry zespołu. Oczekiwaliśmy twardego przeciwnika i pod niego też przeprowadziliśmy te zmiany. Przeciwnika pokonaliśmy własną bronią. Pokazaliśmy, że możemy liczyć na każdego zawodnika. Wszyscy trenują dobrze i skoncentrowani. To też było widać w tym spotkaniu.

W przyszłym tygodniu czekają nas energetyczne treningi. Powinien już wrócić do treningów Benedikt Zech, Kamil Grosicki, pewnie też Maciej Żurawski.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Tata w klatce stawia córkę na nogi. To niesamowita historia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Więcej informacji na stronie głównej Głos Szczeciński
Dodaj ogłoszenie