MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kontrowersje wokół dokumentu dla Tuska. W obronie regionu

mdr
Andrzej Szkocki/archiwum
Duże szczecińskie przedsiębiorstwa utraciły samodzielność, a województwo zdolność do samoodbudowy - twierdzą radni sejmiku samorządowego. W związku z tym uchwalili dokument, który ma trafić do premiera Donalda Tuska i jego ministrów.

Sejmik nie bez kontrowersji przyjął program wsparcia rozwoju aglomeracji szczecińskiej oraz subregionu Dolnej Odry i Zalewu Szczecińskiego. Nazwa długa, ale dokument niezwykle istotny dla przyszłości regionu i żyjących tu ludzi.

Opozycja mówi wprost: województwo utraciło zdolność do samoodbudowy.

Projekt opracowany przez wszystkie kluby stwierdza to delikatniej wytykając, że ze Szczecina zostały wyprowadzone wszystkie centrale dużych firm, a wiele innych po prostu zniknęło z mapy gospodarczej.

Jednym tchem wymienia się w nim nieistniejące dziś Hutę Szczecin, Fabrykę Papieru Skolwin, Zakłady Chemiczne Chemitex-Wiskord, Fabrykę Kontenerów Unikon, zakłady odzieżowe Dana i Odra, Fabrykę Mechanizmów Samochodowych Polmo, Telefonikę Kable Załom, Cukrownię Szczecin, Stocznię Szczecińską, wytwórnie wódek Polmos, Stocznię Odra, Stocznię Pomerania, Zakład Urządzeń Hudraulicznych Hydroma i wiele jeszcze innych.

Ich brak spowodował, że PKB w przeliczeniu na jednego mieszkańca regionu klasyfikuje zachodniopomorskie na trzecim miejscu od końca w kraju. Wyprzedzamy tylko tradycyjnie najbiedniejsze regiony Lubuskie i Podkarpackie.

Część radnych wyrażała jednak wątpliwość, czy projekt jest projektem czy tylko koncepcją, którą należy dopiero uzupełnić o kolejne dane.

- To nie jest doskonały dokument, a jedynie koncepcja wsparcia rozwoju - przyznał Robert Zdobylak, przewodniczący komisji doraźnej ds. rozwoju gospodarki morskiej, specjalnie powołanej do opracowania dokumentu. - Staraliśmy się opracować taką koncepcję, z którą można by występować na zewnątrz.

- Brak w nim konkretnych rozwiązań - wyrażał swoje zaniepokojenie Dariusz Wieczorek, szef SLD. - To koncepcja, która powinna być rozwinięta przez zarząd województwa. Nie ma odniesień dotyczących terenów postoczniowych, brak opinii samorządów, które na tym terenie funkcjonują, brak analizy stanu obecnego stoczni Gryfii itd. Podniecamy się myślą, że wyślemy dokument premierowi, ale ośmieszymy się, nie osiągniemy celu, jaki chcielibyśmy.

Podobnie uważa Paweł Mucha (szef klubu PiS), choć dodatkowo zauważa zalety opracowanego dokumentu. Zaapelował do członków PO, by dotarli z nim do głównych decydentów, a nie do tych poślednich, bo inaczej nic to nie da.

Sejmik przegłosował projekt. 10 radnych było za, 8 wstrzymało się od głosu, przy czym żaden klub nie wprowadził dyscypliny partyjnej w głosowaniu.

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński