Kontrakt Moskalewicza

Przemysław Sas, 5 listopada 2004 r.
- Podpisałem taki kontrakt, jaki zaproponował mi klub - mówi kapitan Pogoni Olgierd Moskalewicz

Pogłoski o rozwiązaniu kontraktu z Olgierdem Moskalewiczem, choć zdementowane przez prezesa Dawida Ptaka, odbiły się szerokim echem w Pogoni. Kapitan portowców stara się zachowywać stoicki spokój, choć cała sytuacja nieco wyprowadza go z równowagi.

- Z pewnością to nie pomaga - mówi Olgierd Moskalewicz. - Cieszę się, że prezes zaprzeczył tym informacjom.

Przypomnijmy. Tuż przed meczem Pogoń - Amica klub rozwiązał kontrakt z Brazylijczykiem Giuliano dos Santosem i zapowiedział podobne kroki w przyszłości. Prezes Dawid Ptak potwierdził zamiar rozwiązania umów z piłkarzami, dysponującymi najwyższymi zarobkami, ale nie podał nazwisk. Nieoficjalnie wiadomo, że na liście byli: Maciej Terlecki i Olgierd Moskalewicz.

- Przyznaję, że nie bardzo to wszystko rozumiem - stwierdza Moskalewicz. - Przecież dopiero co klub zaproponował mi umowę do czerwca 2008 roku, którą podpisałem.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu"

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie