reklama

Koncert w ciemnościach - pierwszy w Polsce cykl koncertów bez światła dotarł do Szczecina

Materiał partnera zewnętrznego Zaktualizowano 

- Zupełną ciemność na sali symfonicznej Filharmonii im. Mieczysława Karłowicza w Szczecinie przerwały dźwięki utworu autorstwa hiszpańskiego kompozytora Joaquína Rodrigo. Uczestnicy koncertu wstrzymali oddech, bo ani oni, ani muzycy na scenie nie widzieli się nawzajem. Nie było też nut i dyrygenta, który mógłby ich poprowadzić. Wraz z ostatnim taktem kompozycji, lampy zaczęły powoli rozświetlać scenę, a ciszę na sali rozdarły gromkie brawa. - Tak rozpoczął się koncert „Tam sięgaj, gdzie wzrok nie sięga” z Santander Bank Polska.

- Przed państwem wydarzenie wyjątkowe - przywitała zgromadzonych na widowni gości Iwona Kujawska-Szczygieł, dyrektor regionu Koszalin Santander Bank Polska. - To pierwszy w kraju cykl koncertów realizowany w całkowitej ciemności. Zależy nam, aby to wydarzenie stało się nie tylko fascynującym przeżyciem, ale przede wszystkim poszerzyło horyzonty wiedzy na temat codziennego funkcjonowania osób niewidomych i niedowidzących.

Krzesimir Dębski, kompozytor i dyrygent pochodzący ze Szczecina wraz z muzykami Orkiestry Symfonicznej Filharmonii Śląskiej, podjęli się trudnego zadania otworzenia nowych zmysłów uczestników koncertu na graną muzykę. Każdy z zaproszonych gości otrzymał czarną opaskę na oczy, która całkowicie odcinała wzrok. Na sali nie było osoby, która nie zdecydowałby się przesłonić oczu chociaż na kilka utworów. W ten sposób odbiorcy mieli do dyspozycji jedynie słuch.

- Byłam na wielu koncertach, ale nigdy nie myślałam o muzyce i o dźwięku w ten sposób - wyznała Agnieszka Krzyżostaniak, uczestnika koncertu. - Tego wieczoru zamknęłam oczy i poczułam, że moje zmysły zaczynają pracować zupełnie inaczej. Szczerze mówiąc, kilka razy zakręciła mi się łezka w oku. Nie potrafię opisać emocji, które mi towarzyszyły. Artyści zadbali o to, aby było i podniośle, i zabawnie.

W trakcie koncertu do orkiestry dołączyła Anna Jurksztowicz, piosenkarka jazzowa, która również pochodzi ze Szczecina. Jak przyznała - występy w rodzinnym mieście są zawsze bardzo sentymentalne. Na scenie nie brakowało nawiązań do prywatnych wspomnień i żartów. Jednak przede wszystkim artyści wspólnie zaprezentowali słuchaczom najpiękniejsze motywy muzyki filmowej. Rozbrzmiały m.in.: utwór “Afryka Mama” napisany przez Krzesimira Dębskiego do filmu “W pustyni i w puszczy” w reżyserii Gavina Hooda, ale też “Dumka na dwa serca” doskonale wszystkim znana z produkcji “Ogniem i mieczem” w reżyserii Jerzego Hoffmana. W podniosły nastrój wprowadziły: kompozycja napisana do “Syberiady polskiej” w reżyserii Andrieja Konczałowskiego czy też muzyka do filmu “Gladiator” napisana przez Hansa Zimmera i Lisę Gerrard.

- Reakcje części publiczności, która zdecydowała się zasłonić wzrok były zaskakujące - mówił Radosław Maciulewicz, dyrektor regionu Szczecin Santander Bank Polska. - Zaciekawiło mnie to, że tak wiele osób utrzymało opaski na oczach nie tylko podczas jednego utworu, ale niemal do końca koncertu. Dzięki temu uczestnicy mogli wejść w otaczającą ich muzykę całym sobą i odkryć nowy rodzaj percepcji, inny od tego, który znamy na co dzień.

Partnerem społecznym wydarzenia był Polski Związek Niewidomych. Zaproszeni goście podczas koncertu mieli możliwość kupienia symbolicznych cegiełek, z których dochód został przekazany na działalność Związku. W wydarzeniu uczestniczył również Józef Małosek, Dyrektor Okręgu Zachodniopomorskiego PZN, który przyznał, że - chciałby, aby inicjatywa Santander Bank Polska była kontynuowana oraz stała się inspiracją dla innych instytucji.

- Uważam, że w ten sposób możemy zapoznać ludzi z klimatem w jakim żyją osoby niewidome i niedowidzące - mówił Józef Małosek. - Oczywiście mowa jedynie o klimacie, ponieważ należy pamiętać, że te osoby budzą się i zasypiają po ciemku. Jednak dzięki tym kilku chwilom na sali koncertowej publiczność zyskała szansę chłonięcia muzyki w ten sam sposób - ciałem i duszą.
Wydarzenie było podzielone na dwie części. Po przerwie na gości czekała niespodzianka. Wybrane osoby mogły podzielić się publicznie swoimi odczuciami na temat koncertu. Najodważniejsi otrzymali zaproszenia na wyjątkowy projekt kulinarny “Kolacja w Ciemności”. To szansa na poznanie dobrze klasycznych smaków na nowo w przestrzeni pozbawionej światła. Chętnych nie brakowało. - Organizatorzy zaproponowali nam żebyśmy zamknęli oczy i wsłuchali się w muzykę, żebyśmy usłyszeli muzykę tak jak słyszą ją osoby niewidome - mówiła Dorota Łogin, uczestniczka wydarzenia. - Skorzystałam z tego i przyznaję, że było to niezwykłe doznanie. Gdybym miała okazję wziąć udział w takim koncercie jeszcze raz, na pewno bym to zrobiła.

I jak dodał mąż pani Doroty, Marcin Łogin - koncert był wspaniały, towarzyszyło mu bardzo dużo emocji związanych ze społecznym problemem jakim jest asymilacja i funkcjonowanie osób niewidomych w życiu codziennym. Poza tym sam dyrygent Krzesimir Dębski i jego aranżacje pozostawiły w człowieku naprawdę głębokie ślady emocjonalne.

Chwilę po koncercie Krzesimir Dębski, poświęcił jeszcze chwilę, by wyjaśnić z artystycznego punktu widzenia, dlaczego koncert zagrany w ciemności jest tak wyjątkowy. - W standardowych warunkach, podczas koncertu muzycy zerkają na siebie, mają nuty, mają dyrygenta i koncertmistrza - mówił. - Odbierając im światło, zmuszamy ich do wyostrzenia słuchu, do słuchania siebie na wzajem. A muzycy to też ludzie, i jak każdy, nie przepadają za słuchaniem innych (śmiech). Tu nie mają wyjścia. Poza tym, utwory muszą znać na pamięć. Wiele lat grałem z niewidomym pianistą. Różnice są widoczne od razu. Widomi, dają sobie cynk - teraz ty, teraz ja, spójrz w nuty. Przy nich niewidomi są w pewien sposób osamotnieni. Nie mają szansy na odczytanie tych sygnałów. Każdy koncert, szczególnie wyjazdowy, jest dla nich zupełnie innym wysiłkiem, bo przecież mowa nie tylko o wystąpieniu na scenie, ale choćby i nauczeniu się na pamięć rozkładu hotelu, w którym będą spędzać noc. Zawsze byłem pod olbrzymim wrażeniem umiejętności tych osób.

Koncert zamknęły cztery bisy artystów i niekończąca się owacja na stojąco. Szczecin był jednym z 11 miast w Polsce, w którym odbyło się wydarzenie.

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3