Komisja Europejska zdecyduje w środę czy uruchomić wobec Polski artykuł 7. traktatu o Unii Europejskiej

Michał Kurowicki AIP
Szymon Starnawski
W Komisji Europejskiej zdecydują w środę o Polsce. Kolegium komisarzy rozważa czy wprowadzić wobec nas art 7. Konsekwencje byłyby poważne.

To może być sądny dzień dla Polski. Komisja Europejska zadecyduje w środę czy uruchomić art. 7 traktatu unijnego wobec naszego kraju. Możliwe że sprawa zostanie przekazana również do Trybunału Sprawiedliwości. Przyczyną tych działań są wprowadzane w Polsce ustawy: o Sądzie Najwyższym, Krajowej Radzie Sądownictwa i ustroju Sądów Powszechnych.

KE zwraca szczególną uwagę na zapisy wymuszające na sędziach SN przejście w stan spoczynku. W przypadku mężczyzn w wieku 65 lat i kobiet w wieku 60 lat. Według KE jest to dyskryminacja ze względu na płeć. Natomiast ustawa o Sądach Powszechnych ma naruszać niezależność sędziów w Polsce. Swój wyrok ogłosi w środę niezależne kolegium komisarzy.

CZYTAJ TAKŻE: Frans Timmermans: Jesteśmy blisko uruchomienia wobec Polski art. 7 traktatu UE

- Uważam że Komisja Europejska raczej nie zarekomenduje wprowadzenia art. 7 wobec Polski - ocenia w rozmowie a agencją AIP dr hab. Łukasz Młyńczyk z Instytutu Politologii Uniwersytetu Zielonogórskiego. - W tej chwili Unia Europejska boryka się z wieloma innymi problemami. Więc taki precedens w stosunku do dość dużego kraju UE, jakim jest Polska nie jest jej w tej chwili potrzebny. Byłoby to też trudne do wytłumaczenia obywatelom innych unijnych krajów. Także jako Polak nie chciałbym, żeby do tego doszło, bo uważam, że taka decyzja uderza bardziej we wszystkich obywateli niż jedynie w rząd PiS.

CZYTAJ TAKŻE: Czy o prezesie PiS na pewno wiemy już wszystko? Polityczny alfabet Jarosława Kaczyńskiego

Sytuacja jest dość poważna, ponieważ zarówno prezydent Francji Emmanuel Macron, jak i kanclerz Niemiec Angela Merkel deklarują, że chcą wspierać KE, gdy ta będzie decydować o wprowadzeniu art. 7 wobec Polski. Zamierzają starać się wtedy przekonać także kraje Grupy Wyszehradzkiej do zwrócenia się przeciw Polsce, podczas głosowania w Radzie w sprawie ewentualnych sankcji.

Uzyskanie większości czterech piątych w tym głosowaniu nie oznacza jednak bezpośredniego wprowadzenia sankcji. Te muszą być następnie przegłosowane jednomyślnie przez wszystkie kraje UE. Takie rozwiązanie wydaje się w tej chwili niemożliwe, ze względu na nieoficjalny sojusz Polski i Węgier, dzięki któremu rząd Mateusza Morawieckiego może liczyć na weto w tej sprawie premiera Victora Orbana.

Dlatego wprowadzenie art. 7, czyli opcji atomowej przez KE może się ostatecznie nie udać. Bardziej realne wydają się straty wizerunkowe i ograniczenie funduszów unijnych przeznaczonych dla Polski. Nasz kraj może zostać ukarany w ten sposób za łamanie praworządności. Jeśli do tego dojdzie, stanie się to najprawdopodobniej przy okazji podziału unijnych funduszy strukturalnych w budżecie UE po 2020 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Grzegorz Schetyna chce zjednoczyć opozycję przeciw PiS. Co na to Katarzyna Lubnauer i Ryszard Petru?

Jednak do tego również potrzebna jest obecnie jednomyślność wszystkich państw UE. Dlatego ten przepis może zostać zmieniony w latach 2018-2019, gdy będą dzielone fundusze strukturalne. Według nieoficjalnych doniesień w rozporządzeniu dotyczącym przyznawania funduszy strukturalnych, trzeba będzie już niebawem wpisać warunek przestrzegania praworządności przez państwo beneficjenta. O ewentualnym braku praworządności decydowałaby Rada UE w głosowaniu większościowym. Oznacza to, że jeśli nawet wszystkie państwa Europy Wschodniej będą przeciw, Polska i tak zostałaby ukarana. Możemy stracić miliardy euro.

- Ewentualne ograniczenie dotacji z budżetu UE byłoby dużym ciosem dla polskiej ekonomii - analizuje dr hab. Młyńczyk. - Do tego doszłyby poważne straty wizerunkowe i możliwe odwrócenie się części zachodnich inwestorów od inwestowania w Polsce. Prawdopodobnie mogłoby też dojść do spadku kursu złotego.

AIP/x-news

Wideo

Materiał oryginalny: Komisja Europejska zdecyduje w środę czy uruchomić wobec Polski artykuł 7. traktatu o Unii Europejskiej - Polska Times

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 10

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

k
kasienka

i POdetrzec sie Ryzowa Szmata. I tyle wtym zalosnym temacie lewackiej jaczejki.

k
ksiegowy

Kiedyś widziałąm coś w stylu gwiazdy ze srebra z kolorową choinką. Potrzebuję na szybko na swięta dla rodziny. To było chyba na jakiejś stronie z monetami. Wiedzieliście gdzieś cos takiego?

G
Gość

Na takich krótkich nóżkach to on nigdy do prawdy nie dojdzie. "Prawka" też nie ma, trzeba kupić mu hulajnogę. Płaszczak będzie go ciągnął, a Suski pchał.

J
Jarun

Zamknięty, zabarykadowany, otoczony ochroną i potakiwaczami, za granicę nie wyjeżdża, oderwany od rzeczywistości, nie zna życia. Swoje chore idee będzie realizował nawet kosztem Polaków.

g
gosc

Ja znam ludzi co nie pracują a piją zawodowo.

l
lubek

a jak nam żydzi wytoczą proces za zabi janie ich roda ków w polsce ? co zrobi twoja rodzina ? może to twój dziadek zamykał tą stodołe w je d w abnem ?

k
kamil

weź nie p f a szy s to

M
MC377

Fuck UEi alkoholikow-wodzow tego kolchozu! Rozpad tego bagna to jedyna opcja dla kazdego kraju!

S
Skroty z sieci:

(...) Wizja pojednania Polaków bez naruszenia układu medialnego, stworzonego po to by nas dzielić, jest tylko oratorską mrzonką (...)

(...) Nie dojdzie nigdy do społecznej zgody, dopóki większością mediów będą zarządzać osoby, dla których Kiszczak i Jaruzelski to ludzie honoru, a Lech Kaczyński to taki ktoś, którego nawet po śmierci można osaczać przemysłem pogardy (...)

(...) Politycy PiS jeśli rzeczywiście troszczą się o pojednanie społeczeństwa, to muszą zdecydowanie reagować na przyczółki wojny informacyjnej skierowanej przeciwko Polsce, a nie ochoczo biegać do studiów tych stacji, by je nie wiedzieć czemu uwiarygadniać. (...)

(...) Repolonizacja mediów nie oddala nas od Europy. Wprost przeciwnie zbliża nas do niej. Czy jakieś inne państwo w Europie pozwala sobie by niezagrożone hulały na jej terytoriom wrogo nastawione media? (...)

(...) Nie będzie pojednania narodowego bez spacyfikowania wyspecjalizowanych redakcji od lat pilnujących, żeby tego pojednania nie bylo (...) Calosc publikacji w sieci!

A
Autochton

i zamrozić niemieckie aktywa w Polsce.
Dlaczego w Nowym Jorku? Ofiarami rozpętanej przez Niemcy wojny byli m.in. amerykańscy lotnicy.
A skoro Unia ma wątpliwości co do sądownictwa w Polsce to amerykański sąd będzie bardziej obiektywny.
Piszę to ja, Ślązak opcji niemieckiej.

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3