Kolejny wygłup nastolatków na Odrze. Szukali go czy nie utonął, a on ze strachu siedział w krzakach

Mariusz Parkitny
Mariusz Parkitny
Chwile grozy na Odrze. Policja i WOPR poszukiwali nastolatka, który wcześniej kąpał się z kolegami w miejscu niedozwolonym. Znaleziono go na lądzie, bo ukrył się w krzakach ze strachu przed konsekwencjami.

To kolejny już przykład nierozważnych zachowań na wodzie ze strony młodych ludzi.

Funkcjonariusze Referatu Prewencji na Wodach i Terenach Przywodnych Wydziału Prewencji KMP w Szczecinie pełniący służbę na Odrze otrzymali informację od dyżurnego Wodnego Ochotniczego Pogotowia Ratunkowego o interwencji ratowników wobec grupy nieletnich. Chłopcy pływali w miejscu zabronionym. WOPR-owcy ich wyłapali i przekazani policjantom. W trakcie interwencji funkcjonariusze szybko zorientowali się, że chłopcy kłamią co do pierwotnej ilości osób w grupie. Jak się okazało, chłopców było pięciu – jeden z nich podczas ucieczki przed łodzią WOPR – u odłączył się od grupy. Do tego momentu nie był znany jego los.

- Policjanci natychmiast powiadomili o sytuacji służby ratunkowe i wszczęli poszukiwania za 15 – latkiem. Do działań został również zadysponowany przewodnik psa służbowego - mówi sierż. szt. Paweł Pankau ze szczecińskiej policji.

WOPR/zdjęcie ilustracyjne.

Niebezpieczny challenge na bulwarach: wpław przez Odrę. Za t...

W wyniku akcji poszukiwawczej chłopiec został odnaleziony przez policjantów na jednej z wysp na Odrze. Tłumaczył, że bał się konsekwencji swojego zachowania i dlatego postanowił odłączyć się od grupy i ukryć się w krzakach na wyspie.

- Chłopcy zostali przekazani cali i zdrowi rodzicom – teraz z pewnością czeka ich rozmowa wychowawcza - dodaje policjant.
A ratownicy WOPR apelują po raz kolejny, aby nad wodą nie robić głupich żartów. Oprócz kąpieli w miejscach zakazanych, zdarzają się próby przepływania Odry wpław, czy skoków do wody z Trasy Zamkowej. W ciągu sezonu, WOPR ma kilkadziesiąt takich interwencji.

- Takie zachowanie, jak tych młodych ludzi skaczących do Odry, może spowodować zagrożenie dla kogoś innego. W chwili gdy będziemy wyciągać z rzeki osoby wskakujące do niej celowo, możemy być potrzebni w innym miejscu, gdzie ktoś będzie się topił - zauważa Jacek Kleczaj, prezes zarządu szczecińskiego WOPR.

Za pływanie w niedozwolonym miejscu grozi 500 zł mandatu.

CZYTAJ TAKŻE:

Zaglądamy do środka. Ratownik wodny cały czas jest w gotowości

WIDEO: Pokazy ratownictwa WOPR

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

P
Polka

A rodzice tych chłopców drżą ze strachu, aby pościć dzieci do szkoły, bo koronawirus.

P
Pinert

500zł mandatu i rozmowa wychowawcza!? Przecież to śmiech na sali...A może tak z 2 tyś zł i łomot pasem od starego ?! Stara metoda ale skuteczna do dziś

Dodaj ogłoszenie