Kolejki w przychodni przy ul. Kapitańskiej w Świnoujściu

Agnieszka Porada
Kolejka pod gabinetami w przychodni na Grodku może odstraszać. Jednak pacjenci są zadowoleni, że nie muszą czekać tygodniami na przyjęcie do lekarza.
Kolejka pod gabinetami w przychodni na Grodku może odstraszać. Jednak pacjenci są zadowoleni, że nie muszą czekać tygodniami na przyjęcie do lekarza. Sławek Ryfczyński
Irena Pachniewska ma 73 lata. Była umówiona do lekarza, a mimo to musiała czekać kilka godzin. W rezultacie i tak nie została przyjęta.

Przyjmuje cywilów

Przyjmuje cywilów

"Grodek" jeszcze niedawno był wojskową przychodnią. Cywilni pacjenci nie mogli z niej korzystać. Przychodnia i przyjmujący w niej lekarze zawsze mieli bardzo dobrą opinię. Teraz leczyć się tu może każdy, tym samym liczba pacjentów bardzo wzrosła.

Niektórzy pacjenci przychodni przy ul. Kapitańskiej (zwaną popularnie Grodkiem) skarżą się, że długo muszą czekać w kolejce do lekarzy. Głównie specjalistów.

- Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam - mówi Irena Pachniewska. - Co to za przychodnia, że lekarz nie przyjmuje pacjenta, który jest zarejestrowany. Umawiałam się nie bez powodu. Jestem starszą osobą, schorowaną. Chciałam mieć pewność, że zostanę przyjęta.

Bartłomiej Szablewski, dyrektor przychodni twierdzi, że lekarzy jest mało, a pacjentów wielu. Dlatego może się zdarzyć, że ktoś pomimo rejestracji, nie zostanie przyjęty.

Większość pacjentów jest jednak zadowolona z usług przychodni. Twierdzą, że brak rejestracji wręcz ułatwia im dostęp do lekarzy, zwłaszcza specjalistów.

- To jedyna taka przychodnia w mieście. Wolę odczekać nawet parę godzin i dostać się do lekarza, a nie czekać na wizytę nawet kilka tygodni - mówi Anna Wesołowska - Chwyć.

Pacjenci zgodnie mówią, że rejestracja jedynie opóźnia dostęp do lekarzy. W większości świnoujskich przychodni trzeba się zarejestrować, a na wizytę czeka się po kilka tygodni, a nawet miesięcy.

- W Grodku zawsze jakiś lekarz mnie przyjmie. Nigdy nie miałem z tym problemu, bez względu na to, czy jestem tylko przeziębiony, czy chodzi o jakieś poważniejsze sprawy - mówi pacjent Eugeniusz Lasota. - Rejestracja to jest absurd. Można nie dożyć do planowanej wizyty. Wszędzie powinno się ją zlikwidować.

Bartłomiej Szablewski, dyrektor przychodni twierdzi, że każdy ma prawo się zarejestrować i czekać na wizytę w wyznaczonym terminie.

- Lekarze przyjmują pacjentów i tych z korytarza i tych zarejestrowanych. Kolejka jest jednak jedna - mówi.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

p
prawda
opieka publiczna specjalnie uważam utudnia dostęp w ramach ubezpieczenia..zeby ludzie chodzili wszystko załatwiac prywatnie..kiedys byłem przeciwnikiem prywatyzacji..a teraz uwazam ze powinno byc sprywatyzowane..a moja składka zdfrowotna powinna zasiłacv konkretna przychodnie..w której..potrafia chociazby zrobic najprostsza czynnośc..jak ustawienie pracy..pod ludzi i z wygoda dla siebie..przeciez kazdy mógłby miec na okreloną gopdzinę i dzień wizyte..p.s. ale po co?lepiej przejechac ponich zeby stali 8 godzin moze zmiękna i pójda prywatnie..
Dodaj ogłoszenie