Kłusownik - stop!

Hanka Lachowska, 17 marca 2006 r.Zaktualizowano 
Ekolodzy weszli na dok, w którym stał statek i rozwiesili transparenty z napisami "Zatrzymać kłusownika” po polsku i angielsku. Do jednej z barierek przypięli też symboliczny łańcuch zamknięty na kłódkę.
Ekolodzy weszli na dok, w którym stał statek i rozwiesili transparenty z napisami "Zatrzymać kłusownika” po polsku i angielsku. Do jednej z barierek przypięli też symboliczny łańcuch zamknięty na kłódkę. Sławek Ryfczyński
Ponad dwudziestu młodych ekologów z Greenpeace stało wczoraj przed rosyjskim statkiem z transparentami "Zatrzymać kłusowników". Chcą, aby rząd polski przerwał remont statku i nie pozwolił mu wypłynąć ze świnoujskiego portu.

Chodzi o rosyjski statek o nazwie Carmen. Do świnoujskiej Morskiej Stoczni Remontowej przypłynął w minioną sobotę na remont.

- To typowy przegląd techniczny - mówi inżynier remontu MSR Krzysztof Bereza. - Sprawdzamy i naprawiamy poszycie, silnik, napęd.

Carmen przypłynęła z portu w Rostocku. Stała tam dłuższy czas wraz z czterema innymi statkami - kłusownikami. Według działaczy Greenpeace, jednostka nie ma prawa korzystać z jakichkolwiek usług w żadnym porcie Unii Europejskiej, także polskim.

- Ten statek to kłusownik - mówi Maciej Muskat, koordynator akcji Greenpeace. - Łowi nielegalnie na wschodnim Atlantyku. Jest na czarnej liście Komisji Europejskiej. A to oznacza zakaz jego obsługiwania w portach Unii.
Kilka dni temu podobna akcję protestacyjną Greenpeace przeprowadził właśnie w Rostocku. Carmen zdążyła jednak wypłynąć tuż przed nią.

Przypłynęli na pontonach

Polscy, niemieccy i austriaccy ekolodzy przypłynęli do świnoujskiej Morskiej Stoczni Remontowej na pontonach. Weszli na dok w którym stał statek i rozwiesili transparenty z napisami "Zatrzymać kłusownika" po polsku i angielsku. Do jednej z barierek przypięli też symboliczny łańcuch zamknięty na kłódkę.

- Chcemy, aby polski rząd zatrzymał ten statek i w ten sposób uniemożliwił mu dalsze nielegalne połowy ryb - mówił Maciej Muskat, koordynator kampanii ze strony Greenpeace.

Tuż po zejściu ekologów na dok pojawili się ochroniarze i policja. Przyszli też przedstawiciele stoczni.

- Nic nie wiemy o tym, że nie wolno nam tego statku remontować, bo jest na czarnej liście kłusowników - powiedział ekologom dyrektor produkcji MSR Leszek Gładysz. - Jeżeli nie zakończycie akcji, to będę zmuszony poprosić policję, aby usunęła was stąd siłą.

Mimo, że policja już dzień wcześniej wiedziała o akcji ekologów i dała im swoją zgodę, szef świnoujskiej prewencji Adam Waś powiedział, że są przygotowani do interwencji.

- Nasz protest jest pokojowy - podkreślał Maciej Muskat z Greenpeace. - We wtorek wysłaliśmy prezesowi stoczni pismo z informacją o tym, co to za statek i że nie może liczyć na pomoc w żadnych europejskim porcie.

Ostatecznie obie strony ustaliły, że akcja Greenpaece skończy się po dwóch godzinach i tak się stało.

Dzisiaj inspekcja

Zastępca dyrektora Urzędu Morskiego w Szczecinie Mirosław Szajkowski ma wątpliwości, czy statek może być remontowany nie tylko w świnoujskiej, ale żadnej polskiej stoczni.

- Rzeczywiście, jest zakaz udzielania pomocy statkom, które łowią nielegalnie ryby - mówi Miroslaw Szajkowski. - Nie mamy tylko pewności, czy dotyczy to także remontu tego statku.

Dziś statek mają skontrolować inspektorzy Urzędu Morskiego, Okręgowego Inspektoratu Rybołówstwa Morskiego i Straży Granicznej.

- Od tej kontroli zależy, czy stocznia będzie mogła kontynuować remont czy będzie musiała go przerwać - dodaje Mirosław Szajkowski.

Członkowie Greenpeace mówią, że częściowo osiągnęli wczoraj swój cel. Nadal jednak domagają się od rządu polskiego zatrzymania statku w świnoujskim porcie.

- Patrząc na długoletnią historię kłusownictwa tego statku można przypuszczać, że po wypłynięciu ze świnoujskiego portu nadal będzie nielegalnie łowił ryby - mówi Katarzyna Guzek z Greenpeace. - Remont w świnoujskiej stoczni umożliwi jego przygotowanie do wypłynięcia na łowiska Atlantyku.

Jeśli statek nie zostanie jednak zatrzymany, ekolodzy zapowiadają kolejne akcje protestacyjne.

- Greenpeace jest w całej Europie - mówi Maciej Muskat. - Jak nie zrobimy tego w Polsce, to w innym porcie, do którego zawinie Carmen.

polecane: Flesz - e-papieros zagraża zdrowiu

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3