Kłopoty z chorymi

Dorota Kozicka
Co trzydzieste zwolnienie lekarskie, skontrolowane przez szczeciński ZUS, było naciągane. Pacjent zamiast chorować pracował. Oszukujemy, bo boimy się zwolnienia z pracy, nadchodzącej emerytury albo chcemy dłużej dostawać wysoką pensję.

Wiedzą o tym szefowie i coraz częściej nasyłają na podwładnych kontrole. Na pisemną prośbę ZUS sprawdzi np. prawidłowość wykorzystania zwolnienia. Dzięki donosom i kontrolom szczeciński ZUS odzyskał w tym roku 140 tys. zł, skracając nienależne zwolnienia lekarskie o 3780 dni.

Obrona przed zwolnieniem

Coraz częściej ucieczka na zwolnienia lekarskie staje się skutecznym sposobem obrony przed wyrzuceniem z pracy.

- Dopóki będzie wysokie bezrobocie, takie sytuacje będą się zdarzać. Ludzie ratują się jak mogą - mówi Jerzy Kamiński, Naczelnik Wydziału Kontroli Wykorzystania Zwolnień Lekarskich w szczecińskim oddziale ZUS.

Ze zwolnienia lekarskiego korzystało w trudnej chwili dwóch wiceprezydentów Szczecina, odwołanych przez Mariana Jurczyka. Po wręczeniu wypowiedzenia z pracy rozchorowali się Kazimierz Trzciński i Marcin Gdakowicz.

Więcej w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie