Klejący deptak w Świnoujściu. Plamy nie zachęcają do spacerów

Joanna Maraszek
– Dziś jest czysto. Widać, że swoje zrobiły ostatnie ulewy. Jednak nie zawsze tak jest. Przyjeżdżam tu od lat siedemdziesiątych. Kiedyś był większy porządek, ale też inne były chodniki. Nie tak eleganckie, jak teraz, na których wszystko widać – mówi pani Mirosława z Warszawy. Na zdjęciu z Antoniną (z lewej) i Julią.
– Dziś jest czysto. Widać, że swoje zrobiły ostatnie ulewy. Jednak nie zawsze tak jest. Przyjeżdżam tu od lat siedemdziesiątych. Kiedyś był większy porządek, ale też inne były chodniki. Nie tak eleganckie, jak teraz, na których wszystko widać – mówi pani Mirosława z Warszawy. Na zdjęciu z Antoniną (z lewej) i Julią. Joanna Maraszek
Plamy po kapiących lodach czy sokach to codzienność. Jednak prawdziwe utrapienie stanowią resztki wyplutych gum do żucia.

Jeden z naszych Czytelników zwrócił uwagę, że chodnik świnoujskiej promenady nie zachęca do spacerowania. Jest pełen plam i nie wygląda, jakby był często sprzątany. Postanowiliśmy to sprawdzić i zapytać innych, co o tym sądzą.

- Na jasnym chodniku jest pełno czarnych plam od jedzenia i słodyczy - mówi Marcin Kozłowska z Warszawy. - Nie wygląda to zbyt zachęcająco. To miejsce powinno być wizytówką nadmorskiej miejscowości. Świnoujście jest piękne, ale nie zadbano o deptak i to na całej długości promenady.

- Większość czasu spędzam na plaży - mówi Katarzyna Tchoń, która przyjechała z rodziną do Świnoujścia z Legnicy. - Na promenadę przychodzimy wieczorem, ale nie zwracamy uwagi na takie rzeczy, jak brudny chodnik. Rzeczywiście jest brudna, ale nie ma się co dziwić. Co chwilę jakiemuś dziecku upada lód, albo lecą gofry z bitą śmietaną.

- Przed chwilą moje dziecko potknęło się - mówi Aleksandra Agaciak z Zielonej Góry. - Jak pomagałam mu wstać, to rzeczywiście zauważyłam, że chodnik jest bardzo brudny. Chyba warto częściej sprzątać w tym miejscu. Zabrudzenia przeszkadzają także mieszkańcom.

- To wygląda okropnie - zapewnia Dariusz Nikiel ze Świnoujścia. - Można odnieść wrażenie, że w mieście w ogóle się nie sprząta. Niektórzy turyści jedyne miejsca, jakie widzą w Świnoujściu, to plaża i promenada. Przyjeżdżają na kilka dni i nie interesuje ich zwiedzanie, tylko odpoczynek.

Mając taki widok wiadomo, jaki obraz Świnoujścia utrwala im się w pamięci. Władze miasta zapewniają tymczasem, że nie ma mowy o opieszałości w sprzątaniu.

- Promenada czyszczona jest codziennie przez firmę Remondis - tłumaczy Robert Karelus, rzecznik prezydenta Świnoujścia. - Jest to chyba najbardziej popularne miejsce spacerów, spotkań turystów i mieszkańców miasta. Niestety wiąże się to z faktem, że też najbardziej podatne na zabrudzenia. Plamy po kapiących lodach, czy sokach to codzienność. Ale prawdziwe utrapienie, dla pracowników firmy, stanowią resztki wyplutych gum do żucia. Nie da się ich usunąć automatycznie. Trzeba je zbierane przy pomocy zmiotek i szufelek.

Największe zabrudzenia pojawiają się przy punktach gastronomicznych. To tam przeważnie dochodzi do drobnych wypadków, jak wytrącenie loda. Z tym borykają się sprzedawcy.

- To ważne, żeby wizerunek budki zachęcał do tego, żeby podejść właśnie tu i kupić loda - wyjaśnia pani Anna, sprzedawczyni lodów na świnoujskiej promenadzie. - Wiadomo, że kiedy jest niechlujnie, albo brudno, to może odstraszyć klientów.

Zdarza się, że jakiemuś dziecku upadnie lód. Ale sprzedawca nie zawsze ma możliwość, żeby uprzątnąć to miejsce. Nie pozwala na to na przykład kolejka. Istotne jest też to, aby przede wszystkim dbać o czystość i porządek w środku. To jest podstawowa sprawa.

- Kiedy nie ma zbyt wiele pracy, możemy wyjść i pozwolić sobie na dopracowanie wizerunku z zewnątrz - dodaje pani Monika, sprzedawczyni lodów. - Ale w sezonie jest tak wielu klientów, że nieraz nie wiemy w co włożyć ręce. Brudzi się zwłaszcza, jak jest dużo klientów. No ale wtedy mamy najwięcej pracy obsługując ich. Nie ma mowy, aby odejść od lady, bo komuś spadł lód. Kiedy ten młyn kończy się późnym wieczorem, brakuje po prostu sił na sprzątanie na zewnątrz.

Najnowsze oferty na Black Friday

Materiały promocyjne partnera

Wideo

Komentarze 6

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
W dniu 07.08.2014 o 10:10, Gość napisał:

To w końcu wizytówka tego przepięknego kurortu, a nie rynsztok.

 

No właśnie. Tylko, że ktoś ten rynsztok robi. Zgadnij, kto?

Codziennie wieczorem może sprzątać 10 brygad, a na drugi dzień po kilku godzinach znowu będzie rynsztok i narzekanie (nota bene tych, którzy ten rynsztok robią.).

G
Gość

W dzisieszych czasach są środki chemiczne i urządzenia, które doskonale sobie radzą z tego typu zanieczyszczeniami, ale trzeba je stosować i w okresie letnim codziennie wieczorem puszczać brygadę na promenadę.

To w końcu wizytówka tego przepięknego kurortu, a nie rynsztok.

G
Gość
W dniu 06.08.2014 o 20:08, 132456SD napisał:

A ja zamknąłbym ten deptak - nie wolno chodzić nie wolno brudzić nie wolno deptać !!! Najlepiej żeby niczego nie było, postulował jeden z kandydatów na prezydenta pare lat temu !

 

Po co? Przecież wystarczy tylko trochę tzw. kultury osobistej. :)

Jeżeli ktoś sra pod siebie i mówi, że mu śmierdzi, to już jego problem. :P

132456SD

A ja zamknąłbym ten deptak - nie wolno chodzić nie wolno brudzić nie wolno deptać !!! Najlepiej żeby niczego nie było, postulował jeden z kandydatów na prezydenta pare lat temu !

G
Gość
W dniu 06.08.2014 o 14:26, turysta napisał:

ech klamczuchy i lewusy zasmarkane ... Niemcy puszczaja co jakis czas polewaczke po promenadzie a jak trzeba to czleka z Karcherem, sciaga wszystko lacznie z gumami do zucia wiec nie mowcie ze sie nie da gamonie jedne

 

Te, turysta, gamoniu jeden. Nie byłoby problemu, gdyby przyjezdna trzoda wyżute gumy wyrzucała tam, gdzie ich miejsce, czyli do koszy na śmiecie. :angry:

W mieszkaniu też plujesz na podłogę, syfiarzu? :wacko:

t
turysta

ech klamczuchy i lewusy zasmarkane ... Niemcy puszczaja co jakis czas polewaczke po promenadzie a jak trzeba to czleka z Karcherem, sciaga wszystko lacznie z gumami do zucia wiec nie mowcie ze sie nie da gamonie jedne