MKTG SR - pasek na kartach artykułów

King Szczecin przegrał w Toruniu, ale jeszcze tam wróci

Aleksander Stanuch
Aleksander Stanuch
Michael Umeh (z piłką) był nie do zatrzymania dla obrony Kinga Szczecin.
Michael Umeh (z piłką) był nie do zatrzymania dla obrony Kinga Szczecin. Andrzej Szkocki
King Szczecin przegrał 71:87 z Polskim Cukrem Toruń, ale będzie okazja do rewanżu, bo obie drużyny zagrają ze sobą w 1. rundzie play-off.

Trener Łukasz Biela w Toruniu nie mógł skorzystać z Taurasa Jogeli. Litwin miał drobne problemy z nadgarstkiem i nie było sensu eksploatować go w ostatnim meczu rundy zasadniczej. Po drugiej stronie gospodarze radzili sobie bez Aarona Cela. Polski Cukier ma jednak na tyle szeroką kadrę, że nieobecność reprezentanta Polski była praktycznie niewidoczna. Do kadry gości po długiej kontuzji wrócił za to Darrell Harris, który w fazie play-off będzie bardzo przydatny pod koszem. Przykrą informację z USA otrzymał dziś Chaz Williams, któremu zmarła mama, ale mimo to wystąpił w Toruniu.

Niedzielne spotkanie nie stało na wysokim poziomie pod względem ofensywy. King miał spore problemy z podkoszowymi Twardych Pierników, szczególnie z Damianem Kuligiem. Po pierwszej kwarcie gospodarze prowadzili 19:12.

Torunianom zacięła się ich mocna broń – rzuty z dystansu. Na 11 oddanych rzutów trafili tylko 3, a wykorzystywały to Wilki Morskie, które po niemrawym początku wróciły do gry. Dwa razy celnie z dystansu przymierzył Paweł Kikowski, a pod obręczami coraz sprawniej radził sobie Martynas Sajus. Równo z końcową syreną trafił Chaz Williams i goście do przerwy prowadzili 35:34. Wygrana Kinga oznaczałaby, że w fazie play-off zmierzyliby się oni ze Stelmetem Zielona Góra.

Dużo emocji było także w przerwie, kiedy to kibic Polskiego Cukru trafił z połowy boiska rzut warty 50 tysięcy złotych.

W drugą połowę lepiej weszli torunianie, którzy wykorzystywali nieskuteczność Kinga oraz jego straty. Ofensywną niemoc przerwał wreszcie Kikowski celną trójką. Wilki Morskie nie mogły bronić agresywnie, bo kilku zawodników miało problemy z faulami. Mimo to udało się nieco odrobić straty i przed ostatnią kwartą gospodarze prowadzili tylko 55:53.

Trener Biela dał sporo pograć rezerwowym i to odzwierciedliła gra gości. Sporo chaosu i mało płynności w grze, a indywidualne akcje Justina Wattsa nie przynosiły wiele pożytku. Bardzo aktywny na tablicach był Mateusz Bartosz, który uzbierał aż 14 zbiórek. Za to po drugiej stronie parkietu rozszalał się Michael Umeh (27 punktów, 9/11 z gry), na którego goście nie mogli znaleźć odpowiedzi i ostatecznie Polski Cukier wygrał 87:71.

Wilki Morskie zakończyły sezon regularny na 7. miejscu z bilansem 15-15. Legia Warszawa przegrała z Polpharmą Starogard Gdański, zatem King będzie miał jeszcze okazję, aby zrewanżować się Twardym Piernikom, bo obie drużyny zmierzą się ze sobą w pierwszej rundzie play-off. Następna faza sezonu rusza 2 maja, a rywalizacja toczyć się będzie do trzech wygranych.

Polski Cukier Toruń – King Szczecin 87:71 (19:12, 15:23, 21:18, 32:18)
King: Kikowski 18, Watts 10, Bartosz 9, Sajus 8, Schenk 8, Williams 7, Paliukenas 6, Harris 3, Diduszko 2, Wilczek 0.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Wyjazd reprezentacji Polski z Hanoweru na mecz do Hamburga

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński