MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kiepski początek przygotowań Pogoni Szczecin do rewanżu z Brondby IF

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Denis Jastrzembski kilka razy zbyt łatwo ogrywał obrońców Pogoni
Denis Jastrzembski kilka razy zbyt łatwo ogrywał obrońców Pogoni fot. Jaroslaw Jakubczak/Polska Press
PKO Ekstraklasa. W poniedziałek i wtorek treningi, w środę wyjazd do Kopenhagi. - Od teraz skupiamy się już tylko na meczu z Brondby IF - mówił w niedzielę Jens Gustafsson.

Drużyna Pogoni nie zadbała o to, by rozpoczynać nowy tydzień w świetnych nastrojach oraz na podium ligowej tabeli. Miała dużą przewagę w meczu ze Śląskiem, ale we Wrocławiu przegrała 1:2.

- W moim odczuciu zasłużyliśmy na trochę więcej, niż uzyskaliśmy. Myślę, że zaprezentowaliśmy się naprawdę dobrze. Szczególnie w I połowie operowaliśmy piłką, mieliśmy wiele okazji brakowych - mówił Jens Gustafsson, szkoleniowiec Pogoni.

To wszystko prawda. Tylko w I połowie Pogoń mogła uzyskać pięć bramek i zapewniłaby sobie wygraną oraz spokój w II połowie. Po zmianie stron zagrała jednak słabiej, a gospodarzom wystarczył jeden atak, by zapewnić sobie niespodziewaną wygraną.

- To spotkanie to dla nas doświadczenie i jestem pewien, że wciąż rośniemy jako zespół. Ważne było też to, że wyglądaliśmy dzisiaj dobrze kondycyjnie, mieliśmy siły i pod tym względem wyglądaliśmy bardzo solidnie. Nie mamy dużo czasu do kolejnego spotkania, od teraz skupiamy się już na meczu z Brondby IF - mówił Gustafsson.

- Wygrana u siebie była długo oczekiwana. Dodatkowo na tle bardzo, bardzo dobrego przeciwnika. Dawno nie widziałem tak poukładanej drużyny. To jest właśnie to, co daje czas. Taka Pogoń budowała się, przetrwała kryzysy i dziś z tego czerpie. Widać, że ludzie pracujący tam wiedzą, co robią i dziś są w miejscu, w którym są, efektem jest tego silna drużyna - komplementował Ivan Djurdjević, trener Śląsk.

- To jakaś klątwa tego miejsca, że co roku mamy tu kontrolę nad boiskowymi wydarzeniami, a wyjeżdżamy bez punktów - stwierdził Benedikt Zech, środkowy obrońca Pogoni. - Musimy przeanalizować naszą grę, wynik. Intensywność z jaką graliśmy nie raz przyniesie nam jednak dobry rezultat.

Stadion we Wrocławiu pozostał niezdobyty przez Portowców. Wcześniej próbowała drużyna trenera Kosty Runjaica i też się nie udawało. Następna próba dopiero w przyszłym sezonie.

Swój ligowy mecz przegrało też Brondby IF. Na swoim stadionie było słabsze od Nordsjælland 1:3. Honorowego gola zdobył z karnego Josip Radosević.

Przed tym spotkaniem trener Niels Frederiksen dokonał pięciu zmian w porównaniu z meczem w Szczecinie. Gustafsson wymienił czterech piłkarzy.

Rewanżowe spotkanie Pogoni z Brondby - w czwartek o godz. 20. W Szczecinie było 1:1. Zwycięzca dwumeczu najprawdopodobniej zagra z FC Basel.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Jagiellonia mistrzem Polski. Feta i kibice w centrum miasta

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński