Kibice: mamy wicelidera

prz, 14 września 2004 r.
Tak padł drugi gol dla Gryfa. Piłka w bramce Sparty, a strzelcem Mariusz Kostur.
Tak padł drugi gol dla Gryfa. Piłka w bramce Sparty, a strzelcem Mariusz Kostur. Andrzej Szkocki
Mecze Gryfa Kamień ze Spartą Gryfice zawsze budziły emocje. Nie inaczej było i teraz. Zawody momentami przypominały walkę rugbistów. Ostatecznie zwyciężył jednak futbol.

- Wygraliśmy 3:1, ale zwycięstwo powinno być wyższe - mówi po meczu szkoleniowiec Gryfa Władimir Nigmatulin. Rosjanin pracujący w Gryfem ma powody do satysfakcji.

Jego podopieczni wygrali szósty mecz z rzędu i bez straty punktu plasują się w czołówce tabeli. Lepszy jest tylko Gminny Klub Sportowy z podszczecińskiego Mierzyna, który ma korzystniejszy stosunek bramek.

Nigmatulin jednak przestrzega przed hurraoptymizmem. - Marnujemy za wiele dogodnych okazji bramkowych. Kiedyś to się zemści - stwierdza. - Komplet punktów cieszy, mamy szansę powalczyć o awans.

Skromny jest szkoleniowiec Gryfa, bo zdaniem bezstronnych obserwatorów piłkarze z Kamienia są najpoważniejszym kandydatem do awansu. Zespół stanowi mieszankę rutyny z młodością. W kadrze jest wielu piłkarzy, którzy grali kilka sezonów temu w IV lidze, kiedy Gryf ubiegał się o czołowe lokaty w tej klasie.

- Pintal, Kuryłło, Kostur, Andrzejewski - to najbardziej doświadczeni zawodnicy. Do kadry wkracza dużo młodzieży. Stopniowo odmładzamy skład, przygotowujemy się do ewentualnego awansu - mówi Nigmatulin.

Czy piąta liga znacznie różni się od tego, co gra się w czwartej lidze?

- Między czołówką naszej grupy, a drużynami czwartej ligi nie ma zbyt wielkiej różnicy. Moglibyśmy sobie poradzić po awansie - uważa szkoleniowiec. - Znaczna różnica jest natomiast pomiędzy zespołami czołówki i dołu tabeli w piątej lidze. W organizacji gry, w przygotowaniu taktycznym...

Jak ujawnił Krzysztof Gawroński, prezes Gryfa, klub organizacyjnie przygotowany jest do awansu.

W meczu ze Spartą bramki dla Gryfa strzelali: Marcin Klejber w 45 minucie (najprzytomniejszy w zamieszaniu podbramkowym - wepchnął z bliska piłkę do siatki), Mariusz Kostur w 56 min. - strzałem głową w długi róg i Wojciech Andrzejewski w 59 min - pewnie egzekwując jedenastkę. Sparta odpowiedziała bramką Mariusza Koniecznego z rzutu karnego w 66 min.

Piłkarze z Gryfic imponowali ambicją, ale niedostatki w grze defensywnej nie pozwoliły im wywieźć z Kamienia korzystnego rezultatu.

Gryf zagrał w składzie: Benedyczuk - Andrzejewski, Kuryłło, Cierlicki, Lasocki, Murawski, Pintal, Olejnik, Klejber, Latawiec, Kostur oraz Jakubowski, Wójcik, Kokot, Jastrzębski.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie