MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kibice, czirliderki i Robert Dymkowski na pierwszym meczu Kinga ze Spójnią

Jakub Lisowski
Jakub Lisowski
Pierwszy półfinał Orlen Basket Ligi oglądało ponad 4 tysiące kibiców w Szczecinie.
Pierwszy półfinał Orlen Basket Ligi oglądało ponad 4 tysiące kibiców w Szczecinie. Andrzej Szkocki
Wypełnionej do ostatniego krzesełka Netto Areny nie było, ale frekwencja i tak dopisała. Pierwszy półfinał ekstraklasy koszykarzy między Kingiem Szczecin a PGE Spójnią Stargard oglądało ponad cztery tysiące kibiców. Na parkiecie i trybunach: 1:0 dla gospodarzy.

Na parkiecie King był zdecydowanie lepszy. Szybko odskoczył, ale w końcówce pierwszej kwarty Spójnia się przebudziła i wyszła na prowadzenie. Kto liczył na wyrównany mecz szybko został sprowadzony na ziemię. King dominował i wygrał bardzo pewnie.

Na trybunach było podobnie. Ze Stargardu przyjechało ok. tysiąca fanów, ale nie byli dobrze dysponowani. Choć przyjezdni siedzieli w jednym miejscu, to z dopingiem było krucho. Był dobry - jak Spójnia na parkiecie łapała dobre akcje. Ale gdy gościom nie szło - fani też milczeli. To było zaskakujące, bo zabrakło tej energii dla drużyny.

Kibice Kinga - z Watahy - mieli oczywiście ułatwione zadanie, bo ich zespół prowadził, ale nawet, gdy miał słabszy moment doping nie milkł.

Gościem specjalnym był na meczu Robert Dymkowski. Legendarny napastnik Pogoni Szczecin wraz z przyjaciółmi oglądał spotkanie i dostał szalik Kinga, a od drużyny pamiątkową koszulkę i piłkę.

Tradycyjnie publiczność rozgrzewały też występy Tańczących z Wilkami. Czirliderki zrobiły show w kilku przerwach w spotkaniu.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Pierwszy trening polskich piłkarzy pod okiem 2500 kibiców

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gs24.pl Głos Szczeciński