Każdą wolną chwilę spędzam z 2,5-letnim Tobiaszem

Redakcja
Rozmowa z Anią, wokalistką zespołu Łzy, gwiazdą tegorocznych "Przystani na Bosmana".

- W Opolu wystąpiła pani w białej kreacji Macieja Zienia. Czy zawsze on pani projektuje kreacje na scenę?
- Jestem otwarta na propozycje różnych projektantów, ale z Maćkiem rzeczywiście pracuje mi się najlepiej. Nie jest to jednak jego monopol. Na przykład moja dzisiejsza kreacja, to połączenie inwencji Macieja i mojej własnej. Inaczej ubieram się na scenę, inaczej prywatnie. Generalnie preferuję sportowy styl.

- Czy sukces w Opolu i podwójna nagroda "Superjedynki", dla najlepszego zespołu i najlepszego przeboju roku pomaga w byciu na topie?
- Z całą pewnością ma to duże znaczenie, ale my przecież zapracowaliśmy sobie na ten sukces. Opole jest dla nas tylko zwieńczeniem pewnego etapu. Skupiamy się przede wszystkim na koncertach. W Opolu daliśmy z siebie tyle samo, co na każdym innym koncercie, na małej scenie, w małej miejscowości.

- Kto pisze teksty?
- Głównie Adam, częściowo ja, czasami basista zespołu, Arek.

- Myśli pani o wakacyjnym odpoczynku?
- Wakacje mamy zaplanowane dopiero na październik. Sezon letni to dla nas okres najaktywniejszej pracy, koncertujemy. Każdą wolną chwilę pomiędzy koncertami spędzam z synem. 2,5-letni Tobiasz jest dla mnie najważniejszy w życiu. Nie zabieram go jednak na koncerty. Byłoby to dla niego zbyt męczące. Tobiasz ma fantastyczną opiekę, najlepszą z możliwych - kiedy ja koncertuję, zajmuje się nim moja mama.

- Jest pani na scenie osobą bardzo dynamiczną, tryskającą energią, nie oszczędza pani głosu. Długo trzeba się regenerować po każdym występie?
- Nie czuję zmęczenia po koncertach, ponieważ żyję nimi. Po występie jednak jak najszybciej staram się pójść spać.

- Kiedy zamierzacie wydać nową płytę?
- W przyszłym roku. Obecny jest zbyt intensywny koncertowo, nie znaleźlibyśmy czasu na próby.

- Ulubione miejsca na polskim wybrzeżu...
- Bardzo miło wspominam Łebę. Nie mam jednak jakiegoś miejsca szczególnego. Nieważne gdzie, ważne, z kim się jest.

- Stała się pani osobą bardzo popularną. Jak fani okazują fascynację zespołem i jego wokalistką?
- Kupują płyty i przychodzą na koncerty. Po koncertach czekają na mnie, chcą porozmawiać, proszą o autograf. Niekiedy rozmawiamy na ulicy. Czasami krzyczą "Kocham", co mnie bawi ale jest bardzo miłe. Dostajemy też bardzo dużo listów i e-maili od wielbicieli. Wyrażają swoje uczucia. Często przesadzają - jak można kochać kogoś, kogo się nie zna? Staramy się jednak odpisywać na wszystkie listy.

- Dlaczego Łzy?
- To historia, o której już wiele razy opowiadałam. Chłopcy wymyślili Łzy, bo chcieli doprowadzać publiczność do płaczu. Skończyło się na tym, że swoją muzyką doprowadzali ich do nudy. Trzeba było coś zmienić w stylistyce zespołu i zrobiliśmy to. Nazwę zespołu jednak pozostawiliśmy. W końcu łzy mogą też być łzami szczęścia, nie tylko rozpaczy.

- Łzy, łkanie, płacz - to motywy pojawiające się niemal w każdym utworze, który pani śpiewa. Czy to świadome nawiązywanie do nazwy zespołu?
- Jeśli tak jest, to raczej przypadek, nie zwróciłam na to uwagi. Generalnie jednak piszemy teksty, kiedy jest nam smutno, i ten smutek przelewamy na papier.

- Łzy są hitem tegorocznych "Przystani na Bosmana". Jak ocenia pani bosmańską publiczność?
- Jestem pełna podziwu dla tych ludzi. Lato w tym roku płata nam różne figle. Pogoda nie jest zbyt przyjemna. Ludzie na tych koncertach często taplają się w błocie. Ale są z nami, przychodzą i doskonale się bawią. To wspaniała gorąca publiczność.

Rozmawiał Piotr Jasina

WYGRAJ WCZASY

Jesteśmy po kolejnym losowaniu, dwuosobowych skierowań na wczasy nad morzem. Następne w przyszły poniedziałek. W losowaniu wezmą udział kupony przesłane przez Czytelników, w ramach naszej akcji "Nie masz kasy - wygraj wczasy".

Głosy Czytelników pomogą nam utworzyć ranking najlepszych miejscowości wczasowych na szczecińskim wybrzeżu. Obok Czytelników oceny wczasowiskom wystawiają dziennikarze. W tym tygodniu punktują, w skali od 1 do 10, Dziwnówek i Międzywodzie.

Daj sobie szansę

Aby wziąć udział w losowaniu skierowań na wczasy wystarczy wypełnić i wysłać kupon.

Na kuponie wpisujemy jedną z 14 miejscowości:
Mrzeżyno, Pogorzelica, Niechorze, Rewal, Trzęsacz, Pustkowo, Pobierowo, Łukęcin, Dziwnówek, Dziwnów, Międzywodzie, Wisełka, Międzyzdroje, Świnoujście.

Głosy można oddawać do 20 sierpnia.

Na jednym oryginalnym kuponie, wyciętym z "Głosu", można zaznaczyć tylko jedną z wymienionych miejscowości.

Głosować można dowolną ilość razy na dowolną z wymienionych miejscowości, ale za każdy razem na oryginalnym, wyciętym z gazety kuponie.

Co tydzień można wygrać dwa skierowania 2-osobowe na wczasy nad morzem.

* Wczasy są tylko dla Czytelników, którzy mieszkają poza wybrzeżem.
* Dla Czytelników z wybrzeża co tydzień losujemy dwie nagrody rzeczowe.
* Kolejne, trzecie już losowanie w poniedziałek 26 lipca.
* Nazwiska osób, które wygrał podamy w "Głosie na Lato", we wtorek 27 lipca.

Kupon plebiscytowy w papierowym wydaniu "Głosu".

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie